Tymiankowa pisze:Pies jest w złym stanie (apatyczny, brak apetytu, podejrzenie żółtaczki) i jeśli lekarstwa i kroplówki nie pomogą, nie będzie sensu dalej jej męczyć.
Tymiankowa, po tych wynikach widać, że żółtaczka już ma miejsce. Ogromnie mi przykro :(.
Mam nadzieję, że pies dostaje w tych kroplówkach również l-ornitynę.
Jeśli pies w ogóle odmawia stałego jedzenia, to może będzie miał przynajmniej ochotę napić się takiej papki mięsnej ze średnio tłustego mięsa z dodatkiem żółtek i tauryny, do tego oczywiście woda, odrobina soli, sporo drożdży. Kwestia idealnego zbilansowania diety w jego przypadku jest drugorzędna w tej chwili, ponieważ dostaje on kroplówki z witaminami, elektrolitami i glukozą. Powinien jeść cokolwiek w miarę często ale w niewielkich porcjach - to jest w tej chwili najważniejsze.
Wątroba psa jeszcze jakoś daje sobie radę z rozkładaniem amoniaku, ale spójrzmy prawdzie w oczy - ta niewydolność w związku z tym, że marskość jest procesem nieodwracalnym będzie się pogłębiała. Kiedy wystąpią objawy typowe dla marskości objawy neurologiczne, podobnie jak Ty uważam, że nie będzie sensu psa dłużej męczyć, zwierzę wtedy cierpi straszliwie.
