moja kotka je pianę z płynu do kąpania i wylizuje odpływ prysznica coś jej brakuje? muszę ją wyrzucać z łazienki podczas kąpieli bo chodzi po wannie, wybiera pianę łapką i zjada
u nas jest szał na fasolkę szparagową, ale jako zabawkę, aportuje mi Furia taką fasolkę jak pies prawie,
jak zostawię czasem po kupnie fasolkę na podłodze, to mi kociaste kradną z siatki i po domu roznoszą
Pisałam już kiedyś o tym, ale to przechodzi wszelkie pojęcie - co może mieć w sobie takiego apetycznego czy też może wartościowego??? odstana, gloniasta woda? większość ludzi fontannę ma od tego, żeby koty miały bieżącą wodę. Natomiast zdaniem moich kotów woda w fontannie ma stać i stać, najlepiej aż zrobi się zielona i kwitnie. Jak już nie wytrzymam i wymienię - jest rozpacz i umartwianie się, że im wylałam bimber. A teraz jak brzuchate się wysypały to w ogóle ta kwitnąca woda to świętość i artykuł pierwszej potrzeby.
Jak jadę z kotami do mamy, która ma w kuchni wiadro z wodą odstaną do kwiatków, całe zielone wewnątrz i w ogóle chyba nigdy nie myte, to oba koty warują pod drzwiami kuchni i tylko czekają aby je wpuścić, żeby mogły się z tego wiadra napić Tak więc coś może w tym jest...
Moje futrzaki też piją "zieloną wodę". W korytku mam wodę do podlewania kwiatów. Wczoraj podczas remontu Gucio odkrył swoją namiętność - klej do tapet. Nie mogliśmy sobie z nim poradzić. Głowę cały czas trzymał w wiadrze, w którym mieliśmy rozrobiony klej. Normalnie narkomam.
Basiek pisze:był czas, że mój Julian nie chciał jeść mieszanki z sercem. Serce było mielone. Aby go zachęcić do jedzenia, całe serce uczepiłam na wędce i biegałam po domu, a Julian na nie polował. Po paru minutach serce odcięłam i Julian zjadł je w całości.
Może mu się żal Ciebie zrobiło ? A tak na marginesie - sznurka mam nadzieję nie zjadł ?
dodałam cytat
Ostatnio zmieniony 2016-12-08, 11:07 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...(Zhuangzi 庄子)
Król ulitował się nade mną, jak zadyszki dostałam.
Sznurków pilnuję, ponieważ raz pożarł wełnę, to z dupska wyciągałam. . Jako deser chętnie by sznurk skonsumował.
Mój Dragon na deser tasiemki zjada, sznurówki i uszy od jednorazówek...a ja siwieję coraz bardziej, za każdym razem jak widzę, że coś memła w pysku i zastanawiam się co i skąd wziął
Moje mają obsesje na punkcie sznurówek w butach . Na okrągło ciućkają, bawią się, buty w przedpokoju są porozstawiane jak tylko się da . Inne sznurki w domu są już pochowane, więc korzystają
Nie zauważyłem gałązki koperku.
Listki zbieramy w domu dla ludzi, a kot otrzymuje gałązkę. Uwielbia gałązkę (łodygę) koperku.
Najlepsza taka 30-40 cm.
Dłuższe są zbyt twarde i mniej aromatu.
Za małe - nie ma jak się bawić.
Kupując koperek do domu staramy się zawsze wybrać taki z gałązkami 30-40 cm.
Niech kot też ma coś dla siebie
Feliks: obierka z ogórka... Obierałam ogórka i nagle patrze, kot się zakradł i capnął taki jeden kawałek, po czym go zjadł. Dla mnie było dziwne, ale Felek generalnie prawiewszystkożerny jest...
Koperkiem jeszcze sie nie częstował chyba. Ale popatrzę, mogłam nie przyuważyć :)
Moja Nikita uwielbia masło, serek do smarowania kanapek ( naturalny), jogurt naturalny i wszystkie rodzaje wędzonych ryb. Zawsze siada podczas śniadania na krześle obok mnie i czeka aż ją poczestuję ( inaczej pcha sie na stół próbując skraść kawałek lub wylizać kanapkę). Dopiero jak przechodzę do niejadalnych skaldnikow śniadania ( sałata, ser żółty, miód czy dżem) odchodzi zająć się sobą.
Ballantine's zlewa na ludzkie jedzenie, choć raz widziałam jak obgryza skórkę zeschlego chleba i wylizała kubeczek po jogurcie naturalnym.