Dziwne (i mniej dziwne) przysmaki naszych kotów

Wszelkie nieBARFne tematy o zwierzętach
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
hysteria
Posty: 203
Rejestracja: 2014-12-11, 13:53

Post autor: hysteria »

moja kotka je pianę z płynu do kąpania i wylizuje odpływ prysznica :-o coś jej brakuje? muszę ją wyrzucać z łazienki podczas kąpieli bo chodzi po wannie, wybiera pianę łapką i zjada :roll:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

U mnie w zeszłym tygodniu Tosiek usiłował konsumować truskawki. Rico miał dzisiaj widoczną ochotę na surową fasolkę szparagową :shock:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
doradora
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

u nas jest szał na fasolkę szparagową, ale jako zabawkę, aportuje mi Furia taką fasolkę jak pies prawie,
jak zostawię czasem po kupnie fasolkę na podłodze, to mi kociaste kradną z siatki i po domu roznoszą
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Pisałam już kiedyś o tym, ale to przechodzi wszelkie pojęcie - co może mieć w sobie takiego apetycznego czy też może wartościowego??? odstana, gloniasta woda? :hmm: większość ludzi fontannę ma od tego, żeby koty miały bieżącą wodę. Natomiast zdaniem moich kotów woda w fontannie ma stać i stać, najlepiej aż zrobi się zielona i kwitnie. Jak już nie wytrzymam i wymienię - jest rozpacz i umartwianie się, że im wylałam bimber. A teraz jak brzuchate się wysypały to w ogóle ta kwitnąca woda to świętość i artykuł pierwszej potrzeby.
Awatar użytkownika
saphirith1987
Posty: 464
Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: saphirith1987 »

Jak jadę z kotami do mamy, która ma w kuchni wiadro z wodą odstaną do kwiatków, całe zielone wewnątrz i w ogóle chyba nigdy nie myte, to oba koty warują pod drzwiami kuchni i tylko czekają aby je wpuścić, żeby mogły się z tego wiadra napić :-D Tak więc coś może w tym jest...
Basiek
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Moje futrzaki też piją "zieloną wodę". W korytku mam wodę do podlewania kwiatów. Wczoraj podczas remontu Gucio odkrył swoją namiętność - klej do tapet. :hair: Nie mogliśmy sobie z nim poradzić. :twisted: Głowę cały czas trzymał w wiadrze, w którym mieliśmy rozrobiony klej. Normalnie narkomam.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Basiek pisze:był czas, że mój Julian nie chciał jeść mieszanki z sercem. Serce było mielone. Aby go zachęcić do jedzenia, całe serce uczepiłam na wędce i biegałam po domu, a Julian na nie polował. Po paru minutach serce odcięłam i Julian zjadł je w całości.
Może mu się żal Ciebie zrobiło ? A tak na marginesie - sznurka mam nadzieję nie zjadł ? :twisted:


dodałam cytat
Ostatnio zmieniony 2016-12-08, 11:07 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Saga
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Tak, sznurek na deser ;-)
Basiek
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Król ulitował się nade mną, jak zadyszki dostałam.
Sznurków pilnuję, :-P ponieważ raz pożarł wełnę, to z dupska wyciągałam. :hair: . Jako deser chętnie by sznurk skonsumował. :-P
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Mój Dragon na deser tasiemki zjada, sznurówki i uszy od jednorazówek...a ja siwieję coraz bardziej, za każdym razem jak widzę, że coś memła w pysku i zastanawiam się co i skąd wziął
:roll: :-P
Saga
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Moje mają obsesje na punkcie sznurówek w butach :mrgreen: . Na okrągło ciućkają, bawią się, buty w przedpokoju są porozstawiane jak tylko się da :-). Inne sznurki w domu są już pochowane, więc korzystają ;-)
Awatar użytkownika
Dragana
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

Saga pisze:Moje mają obsesje na punkcie sznurówek w butach :mrgreen: . Na okrągło ciućkają, bawią się, buty w przedpokoju są porozstawiane jak tylko się da :-)
Tak samo mam z kociczką. I dziwnym trafem to ona wymiotowała robakami, a nie kocur. No ciekawe.
Artoo
Posty: 364
Rejestracja: 2017-07-19, 12:01

Post autor: Artoo »

Nie zauważyłem gałązki koperku.
Listki zbieramy w domu dla ludzi, a kot otrzymuje gałązkę.
Uwielbia gałązkę (łodygę) koperku.
Najlepsza taka 30-40 cm.
Dłuższe są zbyt twarde i mniej aromatu.
Za małe - nie ma jak się bawić.
Kupując koperek do domu staramy się zawsze wybrać taki z gałązkami 30-40 cm.
Niech kot też ma coś dla siebie

Homo Sapiens - brzmi dumnie, a myślenie nie boli
Nul
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

Feliks: obierka z ogórka... Obierałam ogórka i nagle patrze, kot się zakradł i capnął taki jeden kawałek, po czym go zjadł. Dla mnie było dziwne, ale Felek generalnie prawiewszystkożerny jest...

Koperkiem jeszcze sie nie częstował chyba. Ale popatrzę, mogłam nie przyuważyć :)

Miau :)
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Moja Nikita uwielbia masło, serek do smarowania kanapek ( naturalny), jogurt naturalny i wszystkie rodzaje wędzonych ryb. Zawsze siada podczas śniadania na krześle obok mnie i czeka aż ją poczestuję ( inaczej pcha sie na stół próbując skraść kawałek lub wylizać kanapkę). Dopiero jak przechodzę do niejadalnych skaldnikow śniadania ( sałata, ser żółty, miód czy dżem) odchodzi zająć się sobą.

Ballantine's zlewa na ludzkie jedzenie, choć raz widziałam jak obgryza skórkę zeschlego chleba i wylizała kubeczek po jogurcie naturalnym.
ODPOWIEDZ