Dziczyzna
Pas buforowy zostal juz ustawiony. Jak rowniez zakaz polowan w wojewodztwach mazowieckim , podlaskim, i lubelskim. Czyt. Polska robi jak zwykle za mur obronny dla reszty europy. Mialo byc pozwolenie na polowania ale pd scislym rygorem, badania, prrzechowywanie miesa itp ale za dduzo zachodu wiec poszli na latwizzne i jest po prostu zakaz.
[ Dodano: 2013-12-13, 20:32 ]
Mysliwi maja zwiazane rece przez przepisy. Monitorowanie ustalo w lubelskm i podlaskim. Zeby zbadac trzeba zastrzelic osobnika, zabite zwierze musi byc przechowywane zdala od innych w okreslonych warunkach a takich nie ma prawie nigdzie, mieso ma tam byc 10 dni tyle trwa zanim dostana wyiki badan bo te robione sa tylko w PULAWACH. I tak zamyka sie bledne kolo a temu winni sa nie mysliwi tylko politycy ktorzy sami taki przepis wymyslili.
[ Dodano: 2013-12-13, 20:32 ]
Mysliwi maja zwiazane rece przez przepisy. Monitorowanie ustalo w lubelskm i podlaskim. Zeby zbadac trzeba zastrzelic osobnika, zabite zwierze musi byc przechowywane zdala od innych w okreslonych warunkach a takich nie ma prawie nigdzie, mieso ma tam byc 10 dni tyle trwa zanim dostana wyiki badan bo te robione sa tylko w PULAWACH. I tak zamyka sie bledne kolo a temu winni sa nie mysliwi tylko politycy ktorzy sami taki przepis wymyslili.
-
anna187
W woj. mazowieckim nie ma zakazu polowania na dzik, przynajmniej nie tydzień temu.
Ciociu -młotek ulżyło mi, pies , kot i ja po spożyciu dzika czujemy się świetnie.
Gdyby choroba ta była popularna to zdziesiątkowała by populację ( i tak niewielką) naszych drapieżników. A tak się nie dzieje. Dlatego nie widzę powodu wpadać w panikę .
Ciociu -młotek ulżyło mi, pies , kot i ja po spożyciu dzika czujemy się świetnie.
Gdyby choroba ta była popularna to zdziesiątkowała by populację ( i tak niewielką) naszych drapieżników. A tak się nie dzieje. Dlatego nie widzę powodu wpadać w panikę .
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ja mówię o ostrożności a nie o panice. Zje 1000razy i będzie ok a za 1001 zonk. Nie rozumiem aż tak luźnego podejścia. My tu nie mówimy o czymś co powoduje rozwolnienie tylko o śmiertelnej chorobie. Choroba może nie dziesiątkuje populacji dzikich drapieżników ani nie zaraża się nią specjalnie duża ilość psów (raczej bardzo mała). Ale wystarczy, że tym jednym na x będzie twój ukochany kot czy pies i już inaczej się patrzy
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
ciocia - przekopywałam fora psie, myśliwskie pod kątem zachorowań u psów myśliwskich (jedzą to na co polują bo muszą aby skutecznie pracować). Ten przytoczony przez Ciebie link to jest jedyny przypadek który znalazłam. Jedyny... ludzi wiedzących o wirusie jest znacznie mniej niż tych, którzy nie wiedzą lub wiedzą i dają. Ci ostrożni to podejrzewam jest promil. Na tyle psów jedzących świnie tylko ten jeden przypadek przez wiele lat... nie wydaje mi się aby przypadki zejścia z powodu wirusa były ukrywane przez włascicieli. Raczej by się o tym huczało.
Ostrożność tak ale nie paranoja... a ostatnio już szkodzi wszystko (zapominamy że najbardziej szkodliwe jest życie i zaraz po urodzeniu swojego dziecka jednak nie wpadamy w histerię ze oto wydaliśmy wyrok śmierco na najukochańszą istotkę)
Myślę sobie skromnie że znacznie większe istnieje prawdopodobieństwo zarażenia naszych zwierząt pierwotniakami na które mięso NIE jest badane i chorób z tym związanych. I znacznie bardziej prawdopodobne że nasze psy zadławią się kością niż padną na wirusa.
Ostrożność tak ale nie paranoja... a ostatnio już szkodzi wszystko (zapominamy że najbardziej szkodliwe jest życie i zaraz po urodzeniu swojego dziecka jednak nie wpadamy w histerię ze oto wydaliśmy wyrok śmierco na najukochańszą istotkę)
Myślę sobie skromnie że znacznie większe istnieje prawdopodobieństwo zarażenia naszych zwierząt pierwotniakami na które mięso NIE jest badane i chorób z tym związanych. I znacznie bardziej prawdopodobne że nasze psy zadławią się kością niż padną na wirusa.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anna jak juz pisalam ta choroba dla ludzi nie jest grozna. precyzujac w woj mazowieckim zakaz powinien obowiazywac w powiatach losickim, sokolowskim, siedleckim. Powinien tez tam obowiazywac ostry rygor dot hodowcow trzody chlewnej. Jesli nie jest to raczej nie jest to dobra wiadomosc. Ja nie mowie ze 100% populacji jest xarazonenadal sa tam zdrowe osobniki ale po prostu zaistniales sytuacji wartowrocic wieksza uwage na pochodzenie dziczyzny i badanie jej pod tym katem. Zwlaszcza ze ktos jakis czas temu pytal o dziki znalezione na autostradie w obecnej syt branie takiego jest mocno nierozwazne. Podkreslam zwierzeta nie sa monitorowane wiec skad pewnosc jak daleko zarazone osobniki mogly juz dojsc? Ciekawostka wirus w wedzonej szynce WIEPRZOWEJ przetrwal podobno 3 lata ;D
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
W samym tym linku jest mowa o 3 psach.
I ja nie mówie o świniach tylko o dzikach.
To nie jest paranoja. Zastanawiamy się nad tym czy mięso badane czy nie, ale olewamy chorobę zabijającą w cięzkich męczarniach (nawet jeśli ryzyko jest niewielkie).
Uważam też, że warto o tym wspomnieć, żeby każdy sobie sam zdecydował czy takie ryzyko chce podejmować czy nie. Ja osobiście bym akurat miesa z dzika nie podała bo uważam, że jest wystarczająco innych gatunków, nie musze podejmować owego znikomego ryzyka. No chyba, że mięso byłoby pod tym katem badane
Swoją drogą - pies myśliwski nie musi jeść tego na co poluje żeby dobrze pracować. To tak na marginesie
I ja nie mówie o świniach tylko o dzikach.
To nie jest paranoja. Zastanawiamy się nad tym czy mięso badane czy nie, ale olewamy chorobę zabijającą w cięzkich męczarniach (nawet jeśli ryzyko jest niewielkie).
Uważam też, że warto o tym wspomnieć, żeby każdy sobie sam zdecydował czy takie ryzyko chce podejmować czy nie. Ja osobiście bym akurat miesa z dzika nie podała bo uważam, że jest wystarczająco innych gatunków, nie musze podejmować owego znikomego ryzyka. No chyba, że mięso byłoby pod tym katem badane
Swoją drogą - pies myśliwski nie musi jeść tego na co poluje żeby dobrze pracować. To tak na marginesie
No tak ja tu caly czas o pomorze mowie ;) a n sie j zwykle nawarstwlo kilka tematow. Nie zmienia to faktu ze z dziczyzna nalezy uwazac i nie jest to paranoja tylko zwykla ostroznosc. Tak jak wszystkie miesa powinna byc badana a ja tu tylko wspominam o tym na co "nowego" dla niektorych zwrocic uwage.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Ciocia - w linku padł jeden pies - Alf - zjadł bebechy wywalone przez myśliwego. Reszta opisuje tylko czego swoim psom nie daje wymieniając je... psy miały się wtedy dobrze.
Myślę, że wszyscy na tym forum wiedzą o wirusie... my nie kupujemy podrobów - te są nie do zdobycia a cena wątroby dzika u myśliwego powala (o ile wogóle zdecyduje się taki rarytas sprzedać). My kupujemy i dajemy tylko mięso. A to róznica. I napewno nie jest to żarcie częste z racji trudności w zdobyciu i ceny.
Nie - dzik nie jest badany na obecność wirusa. Myślę, że dzik mający wirua ma tak zwalony układ odporności że robale zjadają go od środka - podlega utylizacji.
Ponadto zapominamy że choroby bakteryjne i wirusowe dotykają w 99% przypadków zwierzęta hodowlane - żyjące w ścisku, śmrodzie i koszmarze hodowlanym - gdzie kazda zaraza przenosi się w tempie błyskawicy z osobnika na osobnika. Dziki na wolności - żyją sobie zdrowo i ekologicznie. I tak naprawdę istnieją tylko dane szacunkowe, mocno szacunkowe. Statystyka wszyscy wiemy do czego się nadaje - ja i Brutus mamy statystycznie po 3 nogi. Narzędzie raczej mało przydatne.
I raczej nie uda nam się kupić dzika padłego... w skupie dziczyzny mają kontrole - nie wolno im przechowywać takiego mięsa które nie ma podkładki że jest spożywcze. Nie kupujemy na lewo od myśliwego... kupujemy legalnie.
Jadis - wirus pomoru nie zabija nikogo poza świnią. Nie jest szkodliwy dla naszych psów ani dla nas. Jego szkodliwość polega tylko na ogromnych stratach w hodowlach.
Myślę, że wszyscy na tym forum wiedzą o wirusie... my nie kupujemy podrobów - te są nie do zdobycia a cena wątroby dzika u myśliwego powala (o ile wogóle zdecyduje się taki rarytas sprzedać). My kupujemy i dajemy tylko mięso. A to róznica. I napewno nie jest to żarcie częste z racji trudności w zdobyciu i ceny.
Nie - dzik nie jest badany na obecność wirusa. Myślę, że dzik mający wirua ma tak zwalony układ odporności że robale zjadają go od środka - podlega utylizacji.
Ponadto zapominamy że choroby bakteryjne i wirusowe dotykają w 99% przypadków zwierzęta hodowlane - żyjące w ścisku, śmrodzie i koszmarze hodowlanym - gdzie kazda zaraza przenosi się w tempie błyskawicy z osobnika na osobnika. Dziki na wolności - żyją sobie zdrowo i ekologicznie. I tak naprawdę istnieją tylko dane szacunkowe, mocno szacunkowe. Statystyka wszyscy wiemy do czego się nadaje - ja i Brutus mamy statystycznie po 3 nogi. Narzędzie raczej mało przydatne.
I raczej nie uda nam się kupić dzika padłego... w skupie dziczyzny mają kontrole - nie wolno im przechowywać takiego mięsa które nie ma podkładki że jest spożywcze. Nie kupujemy na lewo od myśliwego... kupujemy legalnie.
Jadis - wirus pomoru nie zabija nikogo poza świnią. Nie jest szkodliwy dla naszych psów ani dla nas. Jego szkodliwość polega tylko na ogromnych stratach w hodowlach.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
-
anna187
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Było w jednym z postów o 3 psach. Mniejsza o to
Ciekawe, że piszesz o statystyce
Nadal jednak uważam, że powinna byc adnotacja, że na to akurat nie jest to mięso badane. Bo o tym, że nie kazdy na forum o tej chorobie wie świadczy chociaż to, ze ten temat (nie mówie o w tej chwili) raz na jakiś czas powraca. I nie każdy wie, że standardowo się na to akurat nie bada. Widząc "badane" mozna zrozumieć, że badane na wszystko co może (nawet w najmniejszym stopniu) byc zagrożeniem
Serio nie uczepiłabym się tak tego, gdyby nie chodziło o chorobę dla drapiezników śmiertelną
Ciekawe, że piszesz o statystyce
Nadal jednak uważam, że powinna byc adnotacja, że na to akurat nie jest to mięso badane. Bo o tym, że nie kazdy na forum o tej chorobie wie świadczy chociaż to, ze ten temat (nie mówie o w tej chwili) raz na jakiś czas powraca. I nie każdy wie, że standardowo się na to akurat nie bada. Widząc "badane" mozna zrozumieć, że badane na wszystko co może (nawet w najmniejszym stopniu) byc zagrożeniem
Serio nie uczepiłabym się tak tego, gdyby nie chodziło o chorobę dla drapiezników śmiertelną
Iza nawet ptzez mysl mi nie przeszlo ze kupujecie na lewo czy padline. Nie to mialam na mysli jesli ktorekolwiek z moich slow w ten sposob odebralas.
Narogi bywaja w obiegu bo mowcie cocchcecie ale prawda jest taka ze mysliwi biora je dla swoich psow. Dobrze ze temat jest znany ale akurat nie zaszkodzi go od czasu do czasu odswierzyc. A kielbasa z dzika jest pycha;)
Narogi bywaja w obiegu bo mowcie cocchcecie ale prawda jest taka ze mysliwi biora je dla swoich psow. Dobrze ze temat jest znany ale akurat nie zaszkodzi go od czasu do czasu odswierzyc. A kielbasa z dzika jest pycha;)
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
