Wirusowe zapalenie jelit u kotów

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Uf - dobre wieści - zdrowiej Rico :tuli:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nie chcę zapeszać, ale pojawiają się szelmowskie błyski w zielonych ślepiach Rico :mrgreen: Chyba zaczyna powoli wracać do dawnej formy :twisted:
Cała trójka siedzi na balkonie w ciemnościach nocy i filuje co się dzieje :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Może podaj jeszcze z raz te glinkę...? Co myślisz ?
Trudno, będziesz pokaleczona ale jemu by się zdała jeszcze porcja jedna lub dwie.
Pamiętaj o odstępie czasowym.
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Dokładnie, Sandra dobrze radzi glinka nie zaszkodzi :mrgreen:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Oczywiście rano glinkę podałam. Tym razem malutka strzykaweczka 2 ml, weszło do paszczy bardzo dobrze i bez walki, Rico przełknął i się nawet oblizał.
Wychodzę do pracy, weszłam jeszcze do pokoju odsłonić żaluzje i co widzę ? cała podłoga biała od glinki. Ten skunksi ogon wszystko wypluł :twisted:
Na chwilę obecną BARF-a je jak Bozia przykazała, rano kupa była jeszcze taka lekko rzadka.
Teraz wieczorem podczas rozkładania papu na kocie półmiski nawet przyleciał do kuchni i zachowywał się jak zwykle. Chyba mu przeszło.
Zastanawiam się tylko, co mogło spowodować te niedyspozycje - Skippi i Rico nie chorowali. Niedyspozycja trwała 2 dni - na jelitówkę chyba za krótko.
Myślę, że chyba musiał jednak coś zeżreć albo jakiegoś owada niejadalnego upolował na balkonie :roll: ???
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Najważniejsze, że mu przeszło a to znaczy, że to nie było nic poważnego, a co to było to możemy sobie pogdybać. Obserwuj go jeszcze przez kilka dni tak na wszelki wypadek i może jaki probiotyk włącz??
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

No w tej chwili wszystkie 3 sztuki śmigają jak rakiety po mieszkaniu i balkonie :mrgreen:
Shana, Rico jest bardzo żwawym kotem ale to co się z nim działo przez ostatnie 2 dni - to był żywy trup :-( zero reakcji na cokolwiek. On wyglądał gorzej niż po narkozie po sterylizacji (wtedy brałam 2 dni urlopu bo kot chodził, rzygał i się przewracał).
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Potrafię sobie wyobrazić, mój Karmelek przy jelitówce był taki słaby, a Mruczuś to leżał na poduszce i nawet głowy podnieść nie chciał a co sie ruszył to leciało na dwie strony... to była masakra :-( Nigdy więcej takich akcji.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nie jest dobrze :cry:
Skippi dzisiaj zdaje się cały dzień nic nie jadł, a przed chwilą zwymiotował żółtą gęstą cieczą (bo tym wnioskuję, że nic nie jadł, bo gdyby jadł to zwróciłby papu częściowo przetrawione). Nie zareagował nawet na krewetkę. Biegunki na razie jeszcze nie ma ale jestem załamana - dać mu profilaktycznie glinkę ?

Rico i Tosiek szaleją, nic im nie jest. Rico nabrał sił i teraz odbija sobie na Tośku za to znęcanie się przez 2 dni :twisted:
Ostatnio zmieniony 2014-04-25, 20:33 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Glinka tak jak pisałam nie zaszkodzi, a dodatkowo zbierze toksyny i uspokoi brzuszek. Nie panikuj :kiss:
Może przechodzi te samą infekcje co Rico.
Nie każda wirusówka jest trzy dniowa. Ma pić jak nie je 24 godziny to nie jest zmartwienie, ale pić musi.
Zmierz temperaturę. To wazne :!:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

OK, zaraz zaserwuję mu glinkę, na szczęście Skippi przyzwyczajony do dopyszcznego podawania różnych specyfików :kciuk:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

A co z temperaturą ?
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nie mam termometru :roll:
A objawy początkowe takie jak u Rico - osowiałość, jadłowstręt i paw :evil: Jeżeli to to samo, to może wczesne podanie glinki mu pomoże :roll:

[ Dodano: 2014-04-26, 11:26 ]
Skippi czuje się całkiem nieźle, nie wiem czy jadł bo niestety musiałam pójść w miasto w poszukiwaniu mięcha na mieszankę, ale na krewetkę przed chwilą się połaszczył :twisted:
Znaczy apetyt wraca :hura:
Wczoraj jeszcze jakiś czas po glince wymiotował, ale noc była spokojna.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ