przesłodkie
Jak śpią i odpoczywają nasze zwierzaki
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Pora odkurzyć temat, bo zawsze poprawia mi nastrój
.
Szkoda tylko, że tyle fotek w tym temacie przestało być widocznych
(trzeba będzie pousuwać posty z linkami do zdjęć usuniętych z serwerów hostingowych).
Dziś fotka wprawdzie bez kota, ale za to oddająca "słodką" rzeczywistość spania z futrem
:

Szkoda tylko, że tyle fotek w tym temacie przestało być widocznych
(trzeba będzie pousuwać posty z linkami do zdjęć usuniętych z serwerów hostingowych).
Dziś fotka wprawdzie bez kota, ale za to oddająca "słodką" rzeczywistość spania z futrem

Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Dagnes ...ach... gdyby moja rzeczywistośc wyglądała jak na tym obrazku toby było cudnie
niestety u mnie to przypomina raczej obrazek z kartonu mleka łaciate
całe łózko jest z grubsza białe=kocie i tylko kilka czarnych łatek to tu to tam ale tak "sprytnie" rozlokowanych, że jakbym się nie próbowała ułożyć to i tak się nie mieszczę.
Haha, no tak to jest jak się ma więcej kotów
.
U mnie jest mniej więcej tak, jak na powyższej fotce, tyle tylko, że czarna część przeznaczona jest dla dwóch ludziów: muszę się tam zmieścić razem z małżonkiem
. A kociuś jak się ułoży na "swojej" kołdrze, to mam wrażenie, że została przybita do łóżka - nie ma szans jej ruszyć i naciągnąć choćby kawałeczek na własne, marznące 4 litery
.
U mnie jest mniej więcej tak, jak na powyższej fotce, tyle tylko, że czarna część przeznaczona jest dla dwóch ludziów: muszę się tam zmieścić razem z małżonkiem
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- vesela krava
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
moje sypiają ze mną, ale na szczęście przytulają się do mnie jak się ułożę. Pozwalają się czasem przekręcić i nie mają mi tego za złe. Niekiedy idą spać gdzie indziej i wtedy sama śpię. Jak mnie wkurzą (czyli wpadną na wspaniały pomysł poganiania się z sykiem, wrzaskiem itp w nocy) to idę spać tam, gdzie nie sypiają i wtedy łóżko mam całe dla siebie. Mimo, że drzwi są otwarte, nie przychodzą spać. Co najwyżej zajrzą i znowu wychodzą.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
No ciekawe co ja mam powiedzieć...
Idę do sypialni - na jednej poduszce zwinięty w kłębek, chrapiący smacznie Skipper, na drugiej rozwalony do granic przyzwoitości (dodatkowo z tyłkiem na mojej koszulce nocnej) Rico a pośrodku łóżka zabunkrowany kapral Tosiek...
I GDZIE JA MAM SIĘ POŁOŻYĆ ?????????

Wygląda na to, że sam materac (bez poduszki) jest za twardy dla kociego tyłka...
Idę do sypialni - na jednej poduszce zwinięty w kłębek, chrapiący smacznie Skipper, na drugiej rozwalony do granic przyzwoitości (dodatkowo z tyłkiem na mojej koszulce nocnej) Rico a pośrodku łóżka zabunkrowany kapral Tosiek...
I GDZIE JA MAM SIĘ POŁOŻYĆ ?????????

Wygląda na to, że sam materac (bez poduszki) jest za twardy dla kociego tyłka...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)








