Sierra

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Jak Ty pozostajesz w jednym, solidnym kawałku mając takie skarby w domu to ja nie wiem... :roll: ja sie rozpłynęłam :love: :love: :love:
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Mrowiszcze odkąd zaczęł wchodzić na łóżko i gryźć mnie po stopach to jakoś łatwiej mi się w kupie trzymać :twisted: .
Po za tym dalej nie wybaczyłam im nasikania na MOJĄ poduszkę, kiedy na tej poduszce była MOJA twarz :twisted:
Awatar użytkownika
bobson
Posty: 398
Rejestracja: 2018-09-10, 16:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: bobson »

Super kociska!

Jak tam z kuwetowaniem u Sierry podczas Waszych posiłków? Udało się rozwiązać problem?
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Przy kociakach nie ma czasu na takie wymysły :twisted: . Trochę też pomógł tygodniowy wyjazd Księciunia w grudniu - ja naprawdę nie miałam czasu łazić za koteczkiem i co 5 minut jej kuwetę zmieniać :roll: . Ogarniałam temat 2 razy dziennie i kot przeżył.

Obecnie zaś mamy kuwety wszędzie, gdzie tylko się da porozkładane. Nawet Księciunio powoli zaczyna olewać wymienianie bierzące na rzecz generalnych porządków 2 razy dziennie :-P .


Oficjalnie ogłaszam, że moje kociaki są już dużymi, jedzącymi kotami! Wczoraj (w wieku prawie 7 tygodni :shock: ) dziewczyna w końcu zaczęła sama jeść! Wcześniej odmawiała, doprowadzająć mnie do łez i nieprzespanych nocy - Sierra powoli uciekała od karmienia, więc Kutachija wyglądała jak głodzone kocię :roll: . Efekt potęgował fakt, że Kutachi (chłopak) jest wielką, wyżartą kluchą - osiągnął już rozmiary Sierry z dnia, jak do nas trafiła.
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Dzisiaj mam bardzo, bardzo smutne wieści.

Odeszła od nas Kutachija, moje oczko w głowie. Najprawdopodobniej miała wadę genetyczną (ew. rozwojową, akurat u kotów z tą przypadłością nie ma pewności, jest zbyt rzadka do zbadania). Niestety, jest to choroba nie dająca zbyt szczególnych objawów po za nagłą śmiercią... u Kutachiji doszło do niezwykłych "komplikacji", które wydłużyły jej życie i zamaskowały jedyny objaw choroby*.

Zazwyczaj kociaki z tą wadą umierają w wieku 2 tygodni, Kutachija miała dzisiaj 9 tygodni. Niestety, mimo możliwości dostania się do najlepszych londyńskich weterynarzy(w tym wypadku koszty nie grały roli) rokowania były tak słabe (cyt.: "skoro wciąż żyje to może 1% będzie"), że zdecydowałam się pozwolić jej odejść :cry: .

Oczywiście poinformowani zostali również hodowcy - zwłaszcza, że podejrzewamy genetykę.


Z oczywistych względów, mimo wielu chętnych, Sierra nie będzie już rozmnażana (chyba, że profesorom uda się wykluczyć wadę genetyczną - przypadek tak niezwykły, że poproszono mnie o oddanie Kutachiji dla dobra nauki).
Kutachan prawdopodobnie zajmie miejsce siostry i zostanie z nami... również nie będzie rozmnażany (niezależnie czy zostanie czy nie, jest już umówiony na kastrację po osiągnięciu odpowiedniego wieku). Na razie nie umiem podjąć decyzji (Kutachija była moim kotem, wybranym już w brzuchu Sierry - więż między nami była niezwykła.. Sierra jest w 100% kotem Księciunia).


*bardzo proszę o nie dopytywanie o szczegóły... musiałam tłumaczyć to dzisiaj zbyt dużo razy, a jest to dla mnie bardzo ciężki i bolesny temat na tą chwilę.
Awatar użytkownika
małga
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Ogromnie mi przykro, mając szczególną więź to bardzo boli, nagła śmierć boli szczególnie...
Ucałuj Sierrę i dajcie sobie czas na smutek.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Pochlipuję razem z Tobą :cry: to dzięki Twojej miłości ii opiece tyle przeżyła ... a zostanie na zawsze w Twoim serduchu 💞
Jeszcze raz: Bardzo mi przykro :cry: :cry:
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Mrowiszcze dziękuję Ci bardzo.


Podjęłam również decyzję - nie chcę Kutachiego jako Mojego Kota. Księciunio miał duży problem z zaakceptowaniem decyzji (różnica między Kotem a Moim Kotem jest ciężka do wyjaśnienia :oops: )... Dalsze losy Kutachiego dalej nie są pewne... ja wcale nie domagam się sprzedaży kociaka, ja po prostu uczciwie uprzedziłam Księciunia, że w domu w końcu zjawi się MÓJ KOT. To już tylko jego decyzja jaką ilość kotów będziemy mieć docelowo :twisted: .



Po za tym z dumą ogłaszam, że Kutachi w końcu doczekał się rodowodu! Ze względu na zawiłości językowe, ostre charaktery moje i Księciunia*, pracoholizm ogólny i chorobę Kutachiji wszystko przeciągało się niemiłosiernie. Obecnie ostatnie co zostało do zrobienia to zawiezienie butelki wina Mandy (hodowczyni Sierry) w zamian za nieziemską cierpliwość, tłumaczenie krok po kroku jak przebrnąć przez papierologie, wyszukiwanie razem z nami błędów (przecież zarejestrowanie Sierry na numery jej ojca to nic takiego :twisted: ) i pomoc w waleniu głową w ścianę z rozpaczy :lol: .

*nie wyobrażacie sobie jak potężna może być awantura o kolor oczu kota :twisted:
Awatar użytkownika
małga
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Poczekaj, to czubek góry w przygodzie zwanej "hodowla". Zawsze byłam zdania, że dobre hodowanie to dla ludzi o mocnych nerwach, a znam tylko z relacji.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Małga ja wiem, że praktycznie w każdej hodowli pojawiają się takie czy inne wady... Z hdowolą zwierząt mam do czynienia prawie całe życie, od kotów i psów zaczynając na koniach, krowach i kurach kończąc.


Nam się trafiło coś o czym większość ludzi na świecie nawet nie słyszała, a szanse na wygrania 10 milionów w lotku są większe :roll: .
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Z dumą informuję, że właśnie sprzedaliśmy pierwszego kociaka z naszej hodowli 8-) .


Kutachi na widok nowych właścicieli teleportował się za lodówkę (w locie odsuwając zabezpieczenie :twisted: ), więc miałam duuużo czasu na wypytanie chętnych o styl życia, wiedzę o rasie, plany bliższe i dalsze... Mimo, że chłopak dopiekł mi ostatnio (konkretnie rozorał mi stopę do krwi dzisiaj w nocy, w ramach zabawy :roll: ) to wydanie go do "pierwszego lepszego" domu odpadało - to wciąż moje maleństwo, co ma żyć na złotej podusi, a do picia i jedzenie ma dostawać nektar i ambrozje :oops: .
Cała wizyta trwała 2 godziny - godzinę czekania aż Sierra wywoła syna z ukrycia i godzinę "podejmowania decyzji", kiedy Kutachi bawił się ze mną (i nową właścicielką, jak przeoczył zmianę ręki :lol: ).
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Przyszłam tylko powiedzieć, że... w nowym domu Kutachi rozejrzał się, sprawdził kąty i zasnął na kolanach nowej właścicielki :shock: .


W tej chwili jestem z siebie po protu dumna :oops: . Z tego, że udało mi się wyhodować tak ufnego i towarzyskiego kociaka z tak specyficznej rasy. Włożyłam w to baaardzo dużo pracy od pierwszych dni życia Kutachiego i było to dla mnie zawsze priorytetem - właśnie wybitnie proludzki (jak na Savannah) charakter Sierry był powodem, dla którego zdecydowałam się na rozmnożenie :oops: . Jej uroda była tylko dodatkiem :-P .
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Gratulacje !!! :kwiatek:
Awatar użytkownika
Hebe
Posty: 1180
Rejestracja: 2011-09-21, 20:20
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Hebe »

Sierra, a pokaż zdjęcie podrostka :)
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org

Aplikacja BARFny Kalkulator Kot:
Android
iOS
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Hebe pokażę, jak mi facebooka odblokują (ktoś mi się włamał, spam narozsiewał i mnie zablokowano :roll: ). Niestety, nine umiem inaczej przerzucać zdjęć z telefonu :oops: .
ODPOWIEDZ