Koty nie chcą jeść
Meri, coś w tym jest. Tarro na Barfie się odblokował na smaki, je absolutnie wszystko, co mu dam i usiłuje kraść, co się da! Na bezczela zagląda nawet do miski Malty (święta miska!!), co kiedyś może się źle skończyć dla niego i trzeba go wyrzucać z kuchni podczas psiego posiłku.
To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że suche karmy zawierają "uzależniacze", bo jak inaczej to wyjaśnić?
To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że suche karmy zawierają "uzależniacze", bo jak inaczej to wyjaśnić?
Do nauki gryzienia polecam przepiórkę. Pokroiłam moim małpom w kawałki, bo z całą nie wiedziały co zrobić. Pierwszy raz słyszałam dźwięk gryzionych kości
może za jakiś czas spróbuję z czymś większym.
Tula nie lubi nowych rzeczy. Za pierwszym podejściem zawsze się wzdryga. Potem się przekonuje. Ale z drugiej strony, nie chce jeść ciągle tego samego. Kobicie nie dogodzisz... zwłaszcza, jeśli jest kotem!
Tula nie lubi nowych rzeczy. Za pierwszym podejściem zawsze się wzdryga. Potem się przekonuje. Ale z drugiej strony, nie chce jeść ciągle tego samego. Kobicie nie dogodzisz... zwłaszcza, jeśli jest kotem!
Ines, a jak udało ci się oddzielić zamrożone przepiórki? Bo ja miałam z tym problem kiedyś - po kilka zamrożone, nie do rozdzielenia, a to za dużo elementów kostnych dla moich zwierzaków i część dostały osiedlowe burasy, żeby się nie zmarnowało
Ale fakt, przepiórka chrupie w psio-kocich paszczach jak wysmażone frytki
Ale fakt, przepiórka chrupie w psio-kocich paszczach jak wysmażone frytki
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Komanka, łącznie zmieniany 1 raz.
Zamrożonych prawie nie dało się. Swoje trochę rozmroziłam, żeby rozdzielić ostatecznie.
Po konsultacji z Shaną, za co jej dziękuję
Postanowiłam dawać kotom na spółkę jedną przepiórkę dziennie co kilka dni na przekąskę, z bebeszkami (bebeszki były osobno, ale za to w wszyściutkie możliwe, fuj). To wychodzi około 30g przepiórki na kota.
Po konsultacji z Shaną, za co jej dziękuję
Postanowiłam dawać kotom na spółkę jedną przepiórkę dziennie co kilka dni na przekąskę, z bebeszkami (bebeszki były osobno, ale za to w wszyściutkie możliwe, fuj). To wychodzi około 30g przepiórki na kota.
Ostatnio zmieniony 2014-02-06, 21:23 przez Ines, łącznie zmieniany 1 raz.
Cóż za malowniczy opis! Teraz jedząc frytki mogę sobie wyobrażać, że to przepiórki... lub też odwrotnieKomanka pisze:Ale fakt, przepiórka chrupie w psio-kocich paszczach jak wysmażone frytki
Ja jak dojechałam do domu to przepiórki były już lekko rozmrożone, że przy użyciu noża i odrobiny siły udało mi się je porozdzielać
u nas zastój - Capsel dalej nie chce próbować a Buba też jakoś niechętnie je.
w sobotę dzięki uprzejmości Skipper
miały okazję spróbować mieszanki kaczka -królik i tylko rudemu smakowało, Capsla nakarmiłam "na siłę
a teraz jest blokada, indyk nie, wołowina nie.. od soboty wieczór wyrzucam niezjedzone a koty domagają się chrupek
w sobotę dzięki uprzejmości Skipper
a teraz jest blokada, indyk nie, wołowina nie.. od soboty wieczór wyrzucam niezjedzone a koty domagają się chrupek
Czasem tak bywa, może się przejadły, jak w ciągu dnia nałożysz mniej albo zobaczą, że nie przejmujesz się ich fochami to zjedzą. Moje też raz na jakiś czas nie chcą zjeść, marudzą (jak dzieci). Sa głodne zjadłyby coś, ale to nie, tamto bee. Nie wiedzą co,w doopach się poprzewracało. Trzeba to przetrzymać nie dać się tym francom podejść. Później foch przechodzi i znowu jedzą.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Jak mi Perełka zaczyna marudzić - ignoruję. Czasem gdy siadam do ludzkiego stołu żeby zjeść - kotka oczywiście sobie wskoczy na ucztę żeby pożebrać, ale tylko zostanie wytarmoszona, przytulona
Po chwili, zrezygnowana wraca do talerzyka grzecznie wciągnąć swoją porcję 
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
pierwsza mieszanka była z indyka (nogi +skóra, serca, wątroba)
druga mieszanka to wołowina/ kaczka ( z dużą przewagą wołowiny)
konsultowałam mieszankę na forum wiec chyba nie była źle skomponowana
ale zawsze jak koty jadły surowe mięso to dostawały "głupawki" i biegały wręcz po ścianach a teraz głownie spią
druga mieszanka to wołowina/ kaczka ( z dużą przewagą wołowiny)
konsultowałam mieszankę na forum wiec chyba nie była źle skomponowana
ale zawsze jak koty jadły surowe mięso to dostawały "głupawki" i biegały wręcz po ścianach a teraz głownie spią


