Szlag mnie trafia jak to słyszę! Jeszcze przy przypadkowych psach muszę się martwić, że moja suka krzywdę zrobi (bo ona nie lubi innych psów co jej się z wiekiem bardzo nasila - była wiejskim burkiem podwórkowym zanim do nas trafiła, miała koło 8 lat i niestety nie udało się już tego wyplewić). Nie po to ją prowadzam na smyczy, żeby durni właściciele ryzykowali zdrowiem i życiem własnych szczotek. Z resztą o sukę też się martwię, bo to stara torba jest (u nas od 11.2005r czyli ma 15-16lat), zdrowie już kiepskie a takie akcje ją strasznie stresują i się o serducho martwię.Dieselka pisze:"taki mały - nic nie zrobi"
Nie mówiąc o tym, że mało mi się podoba wizja oglądania jak taką szczotkę samochód przejeżdża a przez ulicę już nie raz do nas pędziły
Irytujące jest też to, że moje psy teraz każdego shih tzu uważają za TEGO psa i szału dostają na ich widok... Ja je potrafię ogarnąć i wybić z tego szału ale rodzice mają z tym problem.