ŚwietnieRetriver pisze:Verano, podjadam kotu resztki myszy, zazwyczaj zostają na wycieraczce same delikatesy, coś zielonego, jelita i nos z zębami, po czymś takim odkłaczanie wychodzi dalej niż sięga mój wzrok.
Kącik wkurzonego barfera
- Paula8chain
- Posty: 48
- Rejestracja: 2014-04-14, 17:49
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
Sojuz, o muchach nie mów nic, po sąsiedzku mieszka w stajni konik, konik to obornik, obornik to muchy, nie miastowe cieniutkie takie których nie słychac tylko wypasione, zdrowe dorodne, wiejskie muszydła, te obrzydliwe złoto-zielone, mało szyby nie wybiją w oknie
kupiłam moskitiery, nawet się komar nie przeciśnie. Taram
Ewentualnie kup kameleona załatwi muchy
i przyoszczędzisz na pokarmie.
kupiłam moskitiery, nawet się komar nie przeciśnie. Taram
Ewentualnie kup kameleona załatwi muchy
Retriver
-
Verano
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
Byłam dziś z babcią w Biedronce. I były takie różne książeczki o zwierzętach, więc, ja jakoś tak mam, przeglądnęłam czy nie ma tam czegoś o kotach. I co? Oczywiście, jeśli kotek ma iles tam (nie pamiętam ile tam było) tygodni może "sam pić MLEKO(!!!) ze swojej miseczki" czy jakoś tam a z drugiego tekstu to już z babcią rechotałyśmy. Pisze, że jak kot jest zdziczały to jest mięsożerny ale jak mieszka z człowiekiem i jest oswojony to jest wszystkożerny
Czyli, że jak oswoję zdziczałego kota w ciągu tygodnia to on w ciągu tygodnia ewoluuje i zmieni mu się układ pokarmowy?
No trzymajcie mnie!
Wolę zjeść na obiad ryż a kotu kupić puszkę, czy kawałek mięsa. Bo ja jestem wszystkożerna, a kot jest DRAPEŻNIKIEM, je MIĘSO. Tak jestem trochę nienormalna :)
Ja będąc na wsi również cierpię na plagę much.
Nawet mi taka myśl przeszła, że to może dlatego.... koty żywię BARFem, a i dziczkom codziennie dostaje sie porcja mięsnych korpusów.
Sroki, sójki, tez sie rozsmakowały w surowiźnie, a jeże to juz parami przychodzą na mięsne (surowe) resztki.
Muszyska tez tam urzędują.
Na moskitiery czas się skończył jak koty wędrują z voliery do domu bez przerwy. W te i we w te.
Nad łóżkiem moskitierę na noc opuszczam...to jedyny luksus.
A muchy zabijam z pewna dozą okrucieństwa...oraz myślą, że tyle sie ich marnuje
Oj przydałby sie kameleon ale czy on sprawę załatwi ?
Czy kameleon będzie sie miał dobrze w symbiozie z kotami i egzystował jak należy ?
Nawet mi taka myśl przeszła, że to może dlatego.... koty żywię BARFem, a i dziczkom codziennie dostaje sie porcja mięsnych korpusów.
Sroki, sójki, tez sie rozsmakowały w surowiźnie, a jeże to juz parami przychodzą na mięsne (surowe) resztki.
Muszyska tez tam urzędują.
Na moskitiery czas się skończył jak koty wędrują z voliery do domu bez przerwy. W te i we w te.
Nad łóżkiem moskitierę na noc opuszczam...to jedyny luksus.
A muchy zabijam z pewna dozą okrucieństwa...oraz myślą, że tyle sie ich marnuje
Oj przydałby sie kameleon ale czy on sprawę załatwi ?
Czy kameleon będzie sie miał dobrze w symbiozie z kotami i egzystował jak należy ?
