Siatki, woliery, kotoodporne ogrodzenia posesji
Re: Moskitiery
Gość, który mi wymieniał siatkę PCV w moskitierach na metalową powiedział, że kot może spokojnie szarpać i nic nie będzie. I faktycznie Rico cały się napinał, prężył przy tej siatce, wieszał, szarpał pazurami, stawał na palcach - widac tylko, że się odrobinkę drucik przesunął, ale siatka całaAntinetka pisze:Skipper, my na próbę zamontowaliśmy moskitiery w 2 najczęściej otwieranych skrzydłach - jest to moskitiera na ramie alu, a siatka z włókna szklanego powleczonego PCV i już wiem, że to za mało![]()
Set waży teraz 4-4,5 kg i po jednym bliższym spotkaniu z nim (chciał się chłopak powspinać, a co) siatka jest już zaciągnięta. Myślę, że jeszcze parę takich akcji i może nie wytrzymać.
Natomiast 1 maja Rico w wieku prawie 9 miesięcy odkrył, że jest urodzonym alpinistą i został wprost stworzony do wspinania się po firankach. Włazi po firance (gęstej - nie siatka) prawie pod sam karnisz i się buja, żeby dosięgnąć paszczą wiszącego obok na ścianie cissusa
A dzisiaj odkrył, że jak się weźmie rozpęd z odległości 5 m i wskoczy na firankę, to jeszcze lepiej się można huśtać
Tak że pod duzym znakiem zapytania staje teraz sposób montażu i rodzaj siatki na balkonie bo przypuszczam, że każdą pokona żeby wleźć na górę.
Antinetka - możecie przecież wymienić siatkę PCV na metalową. To nie są duże koszty, ja za wymianę za 3 moskitiery (całe okno + połówka) zapłaciłam ok. 70 zł.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Zapytam tu bo trochę w temacie. Jak odstraszyć koty od mojego ogrodu? W mojej okolicy włóczą się całe tuziny kotów i włażą bez pardonu gdziekolwiek. Przebolałabym tą kupę raz na jakiś czas, czyto, że kot się przed deszczem w mojej komórce schowa (choć napatoczenie sie na takiego przyprawia o stan przedzawałowy
). Ale mój pies nienawidzi kotów strasznie i dostaje szajby totalnej. Właśnie przed chwilą usiłował gonić kota w ogrodzie co poskutkowało przciągnięciem długaśnej smyczy po moich chwaściorach ukochanych.
Poradźcie coś
Poradźcie coś
Złap jedną albo dwie sztuki i wykastruj. Ja opowiedzą swoim kumplom, co im sie przytrafiło na Twojej posesji to będą omijać z daleka
Co prawda jak zaproponowałam to samo mojemu koledze z pracy to powiedział "albo przeprowadzą zmasowany atak"
Mając na uwadze swierdzenie kolegi i to, że kastracja jest procesem nieodwracalnym nie sadzę, żeby ryzykowały utratę jajek, żeby pomścić kolegów
Co prawda jak zaproponowałam to samo mojemu koledze z pracy to powiedział "albo przeprowadzą zmasowany atak"
Mając na uwadze swierdzenie kolegi i to, że kastracja jest procesem nieodwracalnym nie sadzę, żeby ryzykowały utratę jajek, żeby pomścić kolegów
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ale to nie są dzikie koty tylko czyjeś. Większość kastrowana (statystyki mówią, że niesterylkowanych jest koło 20%). Poza tym nie zamierzam komuś jeszcze przysługi oddawać i płacić za kastrację kota.
Ale tak serio - czego one nie lubią? Nie chcę ich straszyć ani wysypywać żadnych chemicznych odstraszaczy bo to pewno trujące albo co. Ale naprawdę są dla mnie uprzykrzeniem. Pożytek żaden bo myszy i tak są a tylko denerwują mojego durnowatego psa. I nie boją się go wcale
Ale tak serio - czego one nie lubią? Nie chcę ich straszyć ani wysypywać żadnych chemicznych odstraszaczy bo to pewno trujące albo co. Ale naprawdę są dla mnie uprzykrzeniem. Pożytek żaden bo myszy i tak są a tylko denerwują mojego durnowatego psa. I nie boją się go wcale
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Jeżeli masz pewność, że koty zdążą uciec i pies ich nie dopadnie to puść go parę razy na koty w ogródku. Będą po kilku takich razach twój ogród omijać bo tam czai się potwór. Koty gupie nie są - nie będą przychodzić tam gdzie co chwila wyskakuje na nich zębata stwora. One lubią mieć spokój.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ale ja nie chcę. Mojego psa nie można puścić nawet po ogrodzie bez smyczy bo tylko 2 metrowy płot jest w stanie go utrzymać. Jeśli więc pogoni za kotem - tak jak dziś - to oplątuję tą smycz wokół moich krzewów, wpada w rabaty itd. To są zniszczenia poważne
. Pies jest z nami już prawie rok i gania kota za każdym razem, a jednak nadal przyłażą
To są odstraszacze takie do pryskania w aerozolu to nikogo tym nie otrujesz, zapach mają bardzo przyjemny dla ludzkiego powonienia, cytrusowy. Koty tego zapachu bardzo nie lubią, ja to stosowałam w mieszkaniu - skuteczne
Nie wiem jak na dworze i ile by trzeba było tego użyć, ale u nas w sklepach widziałam coś takiego.
Nie wiem jak na dworze i ile by trzeba było tego użyć, ale u nas w sklepach widziałam coś takiego.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Re: Moskitiery
Rico jednak jest nie do zdarcia. Otworzyłam dzisiaj po południu okno i słyszę jakieś niepokojące dźwięki. Zaglądam do kuchni i co ? Kocisko doszło do wniosku, że po metalowej moskitierze można się przecież wspinaćSkipper pisze:I faktycznie Rico cały się napinał, prężył przy tej siatce, wieszał, szarpał pazurami, stawał na palcach - widac tylko, że się odrobinkę drucik przesunął, ale siatka cała
Ciekawe jak długo moskitiera to wytrzyma
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)