Maks i Mufka :)

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Basiek
Moderator
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Saga, filmy przyrodnicze masz "pod nosem" ;-) . Ja myślę, że masz baaardzo mądre koty, które respektują pakt o nieagresji. :mrgreen:
Za czasów mojego pierwszego kota Lucjana mieliśmy malutką wiewiórkę. W pierwszych dniach atmosfera była napięta, tzn. gdy nie patrzyliśmy Lucjanek próbował "sprawić manto" rudej kitce. Ale po kilku dniach zapanowała zgoda i razem biegali po balkonie. :love: Ale ptaków nie zaakceptował na swoim terenie, polował na nie namiętnie. :oops:
Dla Maksia ważniejszy pełny brzuszek niż jakaś tam nieupierzona sikorka, :food: u Mufki zwyciężyła "dusza naukowca" ;-) .
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

No naprawdę, ubaw mam jak nie wiem :-). Pierwszy raz coś takiego widzę - jakieś upierdliwe te sikorki mam teraz i czatują, pilnują kiedy koty się pojawią na balkonie i przylatują albo drą japy na drzewie :-D. No igrają z ogniem bo przecież w którymś momencie kota zdenerwuje bo ile można tylko patrzeć i obserwować ;-). I to tak podlatują prawie pod sam nos koci 8-). Już tak nie wypuszczam kotów na balkon, za to siedzą na podłodze i pilnują a Mufka wpadła na pomysł i siada na parapecie za firanką schowana, jak w woalu wygląda i czeka na sikorkę :mrgreen: . Jakieś przyjacielskie te koty mam ;-) , jeszcze tylko z muchami się nie zaprzyjaźniły, na te namiętnie polują. Coś u mnie się dzieje niedobrego ze śmieciami pod blokiem i niestety wlatuje mi więcej much niż zwykle, w związku z tym koty są przeszczęśliwe :->
yoashya
Moderator
Posty: 137
Rejestracja: 2011-11-16, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: yoashya »

Z tym paktem o nieagresji to jednak różnie bywa... Mieliśmy chomika , dwa lata z okładem plus dwa koty do kompletu, czyli sztuk wszystkiego trzy. Chomik robił kotom za telewizor a klatka za "poddupnik" na kota. Od czasu do czasu chomik dostał z liścia jak wdrapywał się po szczebelkach, bo wg. moich kotów zabawnie lądował z sufitu klatki. Rewanżował się...pluciem w koty ziarenkami.
Aż pewnego dnia koty w nieznany mi sposób zdołały otworzyć drzwiczki klatki i ... nie powiem co zostało z chomika..... :cry: :confused: :cry:
Od tej pory chęć posiadania chomika jest wprost proporcjonalna do obaw o jego bezpieczeństwo i życie. Nie zaryzykujemy, zwłaszcza, że samych kotów jest teraz trzy, a akurat najmłodszy nabytek najbardziej łowny, sprawny i bezwzględny dla wszystkiego co śmie się ruszać....
Awatar użytkownika
traganek
Moderator
Posty: 365
Rejestracja: 2015-03-31, 23:14

Post autor: traganek »

Saga, te odważne sikorki to Modraszki czy Bogatki? Moje Modraszki są tak ostrożne, że nawet nie wiem kiedy odleciały z budki :)
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie tam także iść nie potrzeba.
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Modraszki. Sama jestem zdziwiona, nigdy tak nie było. Zawsze po wylocie z gniazd przylatywały niczym bombowce czy oblatywacze ;-) ale tylko z jeden dzień i był spokój. A tu nadal, normalnie jakby czatowały i czekały na koty. Znaczy nie wiem czy jest ich więcej czy tylko jedna bo na ogół jedna jest na balkonie i grasuje po nim. Jeśli jedna to strasznie upierdliwa ;-) normalnie siedzi na drzewie i czeka kiedy się koty pojawią, wtedy zaraz na balkonie ląduje i wkurza tylko te moje urwisy :lol: nawet wystarczy jak je zobaczy za szybą. No i boję się, że w końcu natura zwycięży i koty ją upolują. Ich polowania nikt nie uczył, przecież trafiły do mnie mając 6 tygodni, ale mimo wszystko natura łowcy kiedyś musi się obudzić. Tym bardziej, ze na muchy czy inne latające stworki polują namiętnie. A tutaj to mam podejrzenie, że boją się tego sikorkowego darcia :-). Jak sikorka wpada i się drze to one w nogi z balkonu i obserwują z progu. I to wszystko od niedzieli trwa :-)
A w ogóle to zawsze mi się wydawało, że Modraszka jest bardziej bojowa niż Bogatka. Widziałam jak w karmniku potrafi walczyć o pożywienie.
Basiek
Moderator
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Mój Gucio gdy jest na balkonie i jakieś głośne ptaszysko krąży nad nim też ucieka do domu, jak Maks i Mufka. Julian natomiast z zjeżonym grzbietem stoi dzielnie na deskach balkonowych, a ogon "chodzi" mu jak na sprężynie. :mrgreen:
Jak wygląda sytuacja na "placu boju"? Sikorka-ryzykantka nadal próbuje igrać z Mufką i Maksiem?
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Nie, sikorki się wczoraj wyprowadziły :-). Wczoraj rano zaczęła grasować na drzewach sroka i te maluchy się chyba przestraszyły bo nawet nie słyszę ich. Ani wczoraj ani dziś, zatem poleciały gnębić innych ;-)
Basiek
Moderator
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Może sikorki zmądrzały i stwierdziły, że nie chcą służyć jako przekąska dla łagodnych futrzaków, ale jednak drapieżników. :mrgreen:
Nutką w woalu to musiał być cudny widok :love: . Udało Ci się zrobić jakieś zdjęcie?
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

No niestety, zdjęcia nie zrobiłam :-). Nie pomyślałam jakoś 8-)
Awatar użytkownika
Zefir
Moderator
Posty: 32
Rejestracja: 2016-10-31, 21:25

Post autor: Zefir »

Co tam u was słychać? :macha:
Obrazek
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

A dziękujemy, jakoś leci :-). Maks się pochorował trochę w lipcu, dość nieciekawie to wyglądało bo się w nieco dziwny sposób przytkał + biegunka a potem zaszkodziła mu trawa, która go bardzo solidnie zatkała (oplotła koreczek z kłaczków i zatrzymała się w przewodzie pokarmowym). Na szczęście sam powoli to wydalił. No i był biedny chorutki taki, że aż przykro było patrzeć :-( .
Obrazek
Oczywiście skończyło się u weta z lekami, zastrzykami. Przy okazji badania i robienia zastrzyku tak go strasznie bolało, że aż ze stresu i bólu ugryzł mnie solidnie w rękę i mam na ręku ładne 4, symetryczne ślady po kłach Maksa ;-)
Ale jest już dobrze, doszedł ładnie do siebie :-)
A tak to się leniuchuje albo świruje ;-)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
:-D
Awatar użytkownika
IzabelaW
Moderator
Posty: 999
Rejestracja: 2015-03-15, 21:13
Lokalizacja: Lublin

Post autor: IzabelaW »

A dlaczego biedny w kołnierzu był?
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Bo w momencie jak już się zatkał na amen to zaczął załatwiać się ogromną ilością śluzu. Bardzo go bolała dupka i bardzo mocno się wylizywał, być może jak nie widziałam to i jeździł dupką po dywanie. Załatwiał się tak dosłownie wszędzie i na okrągło język na dupce. No i okazało się, że sobie zrobił rankę na dupce, zrobiły się nawet jakieś pęcherzyki. Tak się zrobiło dosłownie w kilka godzin. Wetka dała na to maść na wymiona no i żeby dalej nie wylizywał musiał chodzić w kołnierzu. 2 doby i było już dobrze, ładnie się zagoiło.
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

a gruczoły okoołoodbytowe u biedaka ok? Tak się kot wylizuje i rani gdy ma zatkane, ale nie pytaj mnie jak samej możesz pomóc kotu :oops:
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Nie ma, pytałam wetkę. Mówię, to było przy tym felernym zatkaniu połączonym z biegunką.
ODPOWIEDZ