Woda w kociej diecie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Solarie
Moderator
Posty: 114
Rejestracja: 2012-07-24, 19:11
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: Solarie »

Tak odkopałam ten temat, bo właśnie zaczęłam myśleć, że w sumie to odkąd jesteśmy na BARFie, Malagito traktuje miseczki z wodą jak powietrze. :roll: Oprócz mieszanek (w których jednak jest dużo wody, ja robię takie trochę mięsne zupki, które on chętnie zjada i wypija), dodatkowo sam nie wypija wody - chociaż sporadycznie rano, kiedy jem śniadanie w kuchni siada na zlewie i czeka, aż mu odkręcę kran - wtedy trochę sobie dopija, ale to raczej dla niego forma zabawy, bo lubi sobie "mełtać" łapami tę lecącą wodę.
Właściwie to niepicie wody z miski mnie nigdy nie martwiło (tzn. odkąd barfujemy, bo gdy był na suchej karmie to normalnie pił wodę z miseczki), bo Malagito i tak sika co najmniej dwa lub trzy razy dziennie w słusznej ;-) ilości, bo grudy żwirku są duże.
W takim razie czy to jednak źle, że nie pije dodatkowo wody? Powinnam go zacząć dopajać strzykawką? :-|

Jeśli to potrzebna informacja: Malagito waży mniej więcej 4,1kg i ma ponad rok.
Jesteśmy tu.
Ludzie dzielą się na tych, którzy kochają koty i na tych pokrzywdzonych przez los.
Awatar użytkownika
coztego
Moderator
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

Jeśli robisz mocno wodniste mieszanki to normalne, że kot już nie będzie dopijał wody z miski. Oblicz sobie ile mu dolewasz wody do mięsa, to pozwoli Ci określić czy dostaje wystarczająco dużo.
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Solarie pisze:W takim razie czy to jednak źle, że nie pije dodatkowo wody? Powinnam go zacząć dopajać strzykawką?
Przy pomocy Liczydła dla kota możesz dokładnie określić ile wody dziennie otrzymuje twój kot. Jeśli dawka wody jest w okolicy norm, a podejrzewam, że tak, to wszystko jest w porządku i kot nie musi dopijać z miski.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Chcę się pochwalić :-D Zrobiłam eksperyment - zamiast trochę konserwy jako "wisienkę" dodać do mieszanki, dałam w osobnej miseczce rozbełtaną z wodą(chcąc stwierdzić czy ten rodzaj mu smakuje,bo czasem nie zjadał wszystkiego) W drugiej misce dostał mieszankę - też z wodą (był kiedyś zatkany,więc musi więcej pić) Co się okazało? Kocisko dopadło do miski z "zupką" z konserwy,wyżłopało :-P - a następnie zabrał się za wodę z mieszanki! :mrgreen: (lubi jeść w nocy,więc gęste do rana dojada) Tym sposobem mój "zatwardziały niegdyś "suchojad" wypija więcej wody niż gdyby wszystko było w jednej misce! Powiem szczerze - boję się tego dopajania które polecacie,bo może jak się kot wyrywa, to może się zachłysnąć, lub można mu chyba nawet zalać płuca? :evil: (mój kocur to NFO,więc duży i silny)
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Ja nawadniam kocura MCO ze strzykawki od czerwca i dzisiaj już jest tak przyzwyczajony,że grzecznie siedzi póki nie dostanie tego co ma dostać, nie wyrywa się, nie wierci, powoli mu wlewam i jest dobrze :mrgreen: .
Obrazek
Awatar użytkownika
coztego
Moderator
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

gerda pisze:Powiem szczerze - boję się tego dopajania które polecacie,bo może jak się kot wyrywa, to może się zachłysnąć, lub można mu chyba nawet zalać płuca? :evil: (mój kocur to NFO,więc duży i silny)
Jeśli jest inny sposób, żeby kota napoić, to nie ma co ruszać ze strzykawką, zwłaszcza jeśli kot jest oporny. Mojej Maliźnie nic strzykawką do mordy nie wleję, bo by mnie zagryzła, więc ją dopajam dolewając sporo wody do jedzenia, bo zjada takie rozwodnione ze smakiem.

Za to Kicia nie ruszy rozwodnionego żarcia, więc ją dopajam strzykawką, ale ona grzecznie się temu poddaje. Na każdego kota trzeba znaleźć sposób ;-)
Vega
Moderator
Posty: 12
Rejestracja: 2012-12-20, 15:38
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Vega »

Już dawno zauważyłam, ze koty piją więcej i chętniej z dużych i wysokich pojemników niż z misek. U mnie woda dla kotów stoi w półlitrowym metalowym kubku wypełnionym po brzegi i znika w dużych ilościach.
Znad Fiordów*PL - Hodowla kotów Norweskich Leśnych
Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Może myślą, że kradzione :mrgreen: A jak wiadomo, kradzione smakuje lepiej :lol:
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

bossshe to jak mój pies. Woda w czyściutkiej i błyszczącej miseczce stoi a on pije z wiadra po nawozie (umytego :P) które stoi na ogrodzie.... :roll:
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

No i czemuż się tu dziwić, skoro w naturalnych warunkach zwierzaki pijają np. z jeziora :-P.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Vega
Moderator
Posty: 12
Rejestracja: 2012-12-20, 15:38
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Vega »

A ja myślę, że to kwestia wygody. Jedno z moich kociąt próbując pić z miseczki wciąż zasysało wodę nosem. Od kiedy pije z kubka nie ma problemu. Koty muszą się chyba nauczyć jakoś specjalnie wyginać żeby przy piciu z miski nie zanurzać nosa.
Znad Fiordów*PL - Hodowla kotów Norweskich Leśnych
malgos
Moderator
Posty: 47
Rejestracja: 2013-02-07, 19:52

Post autor: malgos »

Vega pisze:Już dawno zauważyłam, ze koty piją więcej i chętniej z dużych i wysokich pojemników niż z misek. U mnie woda dla kotów stoi w półlitrowym metalowym kubku wypełnionym po brzegi i znika w dużych ilościach.
Moje kocię jakoś z miski pić nie chciało, a że zaglądało nam do kubków to dostało wodę w kubku. Od razu zaczęło chłeptać.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

To macie fajne koty, że tak chcą pić. U mnie jakieś wyjątkowo toporne, a Rico każdy pojemnik z wodą traktuje jako specjalnie przygotowaną dla niego atrakcję. I tak:
- miseczka - rozchlapuje łapami
- kubek - przewrócił i cały się oblał
- wysoki pojemnik poj. ok. 1,5 litra - próbował się wykąpać :mrgreen:
I co ja mam z nim zrobić ??? :hair:
Ostatnio zmieniony 2014-01-28, 16:47 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

u mnie to samo
kotów mam dużo,miski z woda stoja w kuchni,łazience,pokoju
wszedzie "gnój"
porozlewane,przewracane,chodza po tym,szukaja wody :hair:
wylewam,dolewam,wycieram i tak w koło

do tego,ciagle musze wymieniac tę co juz stoi,wolą taka świezutko nalaną
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Ja mam dwie takie http://animalia.pl/produkt,2903,68,trix ... 18-cm.html miski z wodą, jedna w kuchni druga w łazience - psy piją z obu a koty tylko z tej w łazience :roll: Michy są duże i dość ciężkie. Zdarza się, że kocur przesunie lekko łapą ale woda się nie wylewa. Natomiast, jak chyba wszystkie MCO, moje koty uwielbiają mieszać łapami w wodzie... no i wtedy nie ma siły, woda ląduje na kafelkach :-/ Zenia, Twoje też "pływają" w misce?
A najbardziej ulubionym poidłem jest akwarium... :mrgreen:
ODPOWIEDZ