Whole Prey dla psów - dyskusja

Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

To nie mam szans... Bo kaczka i królik z podrobami, ryby niepatroszone z głowami to nadal nie to... Skąd Wy to bierzecie????
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Ale co bierzemy? Po kury np. chodzę do sąsiadów, jak któraś pod samochód wpadnie.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Ja nie mam sąsiadów co mają kury... moje polowania to sklepy...
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ale to nie jest tak, że MUSISZ. N ie masz dostępu to zastępujesz elementami podobnymi lub dodajesz suple
Ja np też tylko w zasadzie króliki i zające podaję całe bo do takich mam dostęp (albo z masarni "popsute" albo zbieram trupy z drogi). Może kiedyś jakaś sarna się trafi przy drodze
A głowy? Głowy czasem kupuję świńskie albo jagnięce. Psiaki sobie ogryzają z mięsa, wyciągają móżdzek
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Świńskie? A ryzyko?
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Nie dotyczy mnie. UK jest od ponad 20lat wolne
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Super:) Ja wiem, że nie MUSZĘ ale czym dłużej barfuje tym bardziej dochodzę do wniosku, że to jest najwłaściwsze... chociaż... z tym moim... rybki niepatroszone nie są wcale takie ok, te wnętrzności go troszkę denerwują ;-) A może to jednak niedobrze, że z całymi wnętrznościami???? Nie wspominając o króliku... muszę go nim karmić inaczej nie zje. Wiem, że to niewłaściwe ale chcę żeby jadł różnorodnie...
Awatar użytkownika
filka
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2014-03-31, 14:22

Post autor: filka »

Coraz częściej udaje mi się "zdobyć" całe zwierzęta i zastanawiam się jak to połączyć z BARFem. Tzn. jednego dnia BARF, drugiego frankenprey. Czy i jak przeliczać ciężar mięsa, kości?
Uważam, że Whole Prey u nas odpada, bo pies nie jest duży (ewentualnie pisklęta, gołębie wchodziłyby w grę jako cały posiłek - oczywiście są one do zdobycia bez problemu).
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

filka, ale jaki jest problem wziąć całą tuszkę i ją podzielić jak leci na pi razy oko równe części i podawać przez kilka kolejnych dni?
Awatar użytkownika
filka
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2014-03-31, 14:22

Post autor: filka »

A nie będzie to za bardzo monotonne? W końcu jeden rodzaj mięsa.
Dzielić mniej więcej na takie porcje wagowe jakie dostaje w BARFie?
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Jak mam całe w miarę duże zwierzę to dzielę pi razy oko jak mi się wydaje, ze to ten kg jest. I tyle daję. Trzy dni z rzędu to nie jest jeszcze monotonia.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Cała tuszka rozdzielona na kilka dni na pewno nie będzie monotonna :-D Monotonne by było gdyby pies był cały czas żywiony tylko i wyłącznie jednym gatunkiem. I to też z powodów zywieniowych a nie smakowych
jak połączyć z barfem? Po prostu odliczaj masę tuszki od całości kiedy wyliczasz sobie jadłospis. Tuszka to już cały barf, kompletniutki ( a jeszcze jak zwierzę nie fermowe to w ogóle miód)
Awatar użytkownika
filka
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2014-03-31, 14:22

Post autor: filka »

Dzięki dziewczyny :kwiatek:
Finka w końcu zaczęła to lubić ;-) wcześniej tylko podchodziła, wąchała i nie tknęła (trochę się zagotowałam jak odeszła od królika :-P ) ale w niedzielę zaciągnęła go do siebie i się nim zajęła ;-)
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

może nie bardzo wiedziała co z nim robić, ale w porę załapała :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Lila2006
Moderator
Posty: 20
Rejestracja: 2014-10-12, 13:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Lila2006 »

Miałam kiedyś Samoyeda. Było to bardzo dawno temu, byłam wtedy głupsza niż teraz i pozbawiona internetu. Ikar był żywiony suchym pokarmem i gotowanym mięsem z ryżem i warzywami, czyli standarcik. Jednak mój "pierwotniak" od czasu do czasu sam sobie Whole Prey fundował. Pożarł mi m.in. świnkę morską, wyłowił sobie z beczki 5 sporych karasi, które miały być naszą kolacją i zeżarł upolowaną przez siebie kurę. Muszę jednak powiedzieć, że ta ostatnia, a właściwie pióra mu dość poważnie zaszkodziły. Może nie wiedział, że trzeba najpierw oskubać... ;-)
ODPOWIEDZ