Whole Prey dla psów - dyskusja
-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ale to nie jest tak, że MUSISZ. N ie masz dostępu to zastępujesz elementami podobnymi lub dodajesz suple
Ja np też tylko w zasadzie króliki i zające podaję całe bo do takich mam dostęp (albo z masarni "popsute" albo zbieram trupy z drogi). Może kiedyś jakaś sarna się trafi przy drodze
A głowy? Głowy czasem kupuję świńskie albo jagnięce. Psiaki sobie ogryzają z mięsa, wyciągają móżdzek
Ja np też tylko w zasadzie króliki i zające podaję całe bo do takich mam dostęp (albo z masarni "popsute" albo zbieram trupy z drogi). Może kiedyś jakaś sarna się trafi przy drodze
A głowy? Głowy czasem kupuję świńskie albo jagnięce. Psiaki sobie ogryzają z mięsa, wyciągają móżdzek
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Super:) Ja wiem, że nie MUSZĘ ale czym dłużej barfuje tym bardziej dochodzę do wniosku, że to jest najwłaściwsze... chociaż... z tym moim... rybki niepatroszone nie są wcale takie ok, te wnętrzności go troszkę denerwują
A może to jednak niedobrze, że z całymi wnętrznościami???? Nie wspominając o króliku... muszę go nim karmić inaczej nie zje. Wiem, że to niewłaściwe ale chcę żeby jadł różnorodnie...
Coraz częściej udaje mi się "zdobyć" całe zwierzęta i zastanawiam się jak to połączyć z BARFem. Tzn. jednego dnia BARF, drugiego frankenprey. Czy i jak przeliczać ciężar mięsa, kości?
Uważam, że Whole Prey u nas odpada, bo pies nie jest duży (ewentualnie pisklęta, gołębie wchodziłyby w grę jako cały posiłek - oczywiście są one do zdobycia bez problemu).
Uważam, że Whole Prey u nas odpada, bo pies nie jest duży (ewentualnie pisklęta, gołębie wchodziłyby w grę jako cały posiłek - oczywiście są one do zdobycia bez problemu).
-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Cała tuszka rozdzielona na kilka dni na pewno nie będzie monotonna
Monotonne by było gdyby pies był cały czas żywiony tylko i wyłącznie jednym gatunkiem. I to też z powodów zywieniowych a nie smakowych
jak połączyć z barfem? Po prostu odliczaj masę tuszki od całości kiedy wyliczasz sobie jadłospis. Tuszka to już cały barf, kompletniutki ( a jeszcze jak zwierzę nie fermowe to w ogóle miód)
jak połączyć z barfem? Po prostu odliczaj masę tuszki od całości kiedy wyliczasz sobie jadłospis. Tuszka to już cały barf, kompletniutki ( a jeszcze jak zwierzę nie fermowe to w ogóle miód)
Miałam kiedyś Samoyeda. Było to bardzo dawno temu, byłam wtedy głupsza niż teraz i pozbawiona internetu. Ikar był żywiony suchym pokarmem i gotowanym mięsem z ryżem i warzywami, czyli standarcik. Jednak mój "pierwotniak" od czasu do czasu sam sobie Whole Prey fundował. Pożarł mi m.in. świnkę morską, wyłowił sobie z beczki 5 sporych karasi, które miały być naszą kolacją i zeżarł upolowaną przez siebie kurę. Muszę jednak powiedzieć, że ta ostatnia, a właściwie pióra mu dość poważnie zaszkodziły. Może nie wiedział, że trzeba najpierw oskubać... 