Qpa na BARFie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

A moje robią co 2-3 dni. I zwykle obie robią w ten sam dzień... czasem się którejś zdarzy mały poślizg.
Awatar użytkownika
Reinette
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

Dostała 2 ml parafiny dopyszcznie i trochę jej polałam barfa, ale nie chce go jeść. A ja schizy dostaję :evil:
Obrazek
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Nie chce w ogóle, czy tylko z "polewą"? Ja bym już jedzenia nie polewała, bo mało prawdopodobne, że zje coś takiego. Hymen dostał parafinę na razie tylko raz, a to tylko dlatego, że sam ją wypił ze spodeczka - jakbym miała mu dawać strzykawką to bym nie dała wcale.
Masuj brzuszek, jak masz trawę to może jej trochę zje? Moje z ręki jedzą (trawę) zawsze :-)
Awatar użytkownika
vesela krava
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Skipper pisze:
Nina_Brzeg pisze:Niektóre koty na barfie załatwiają się raz na 2-3 dni.
Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić.
Skipper moje tez co 2 a czesciej 3 dni i roznica w wielkosci w porownaniu z puchami jest... ogromna :mrgreen: Juz byla o tym mowa, to sprawa bardzo osobnicza i trudno mowic o scislych normach.

Reinette 5 dni to duzo, ale jezeli kot nie wykazuje oznak zatkania, to bardzo dobrze. Zacznij sie powaznie martwic, jezeli brzuch bedzie wzdety i twarty a kot zacznie wymiotowac w krotkim czasie po posilku.
Awatar użytkownika
Reinette
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

No to tak. Zjadła większość porcji na kolację, także jeszcze troszkę tej parafiny wciągnęła. Brzuś ma miękki ale chyba ją boli jeszcze, bo jak przez kubraczek dotykam ranki to zgina tylne łapki. Dzięki dziewczyny za rady :)

PS. Właśnie w ramach wdzięczności ugryzła mnie w nos :evil:
Obrazek
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Mój na razie pochłania bardzo duże ilości bo rośnie a zdarzają się dni, że nie ma kupy. Zazwyczaj robi co 1,5 dnia, czasem co 2 dni. Początkowo się stresowałam a później poczytałam ten temat i mi przeszło ;-)
Na kiepskich puszkach (felix) robił 3 razy dziennie i tak śmierdząco, że można było paść od tego smrodu.
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Reinette :kwiatek:
Jeszcze raz przypominam wałkowany temat na tym wątku parafina jest bardzo szkodliwa dla kota blokuje wchłanianie składników odżywczych z przewodu pokarmowego i pozbyć się jej jest kotu bardzo ciężko. Nikt nie czyta wątku w którym szuka pomocy!!
Awatar użytkownika
vesela krava
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Reinette jak ona prosto po sterylce to nie mietos jej za bardzo tego brzucha, wszystko sie jeszcze do konca nie zroslo tam w srodku. Ciecie ma z boku czy na bialej linii?
Awatar użytkownika
Reinette
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

Shana, przeczytałam cały wątek od 1 strony - próbowałam dawać jej warzywa, nawet kawałek chleba z masłem, ale nie chciała. Co do specyfików typu Colon C, musiałabym lecieć do apteki, a nie mam żadnej całodobówki w okolicy. Znalazłam parafinę więc dostała troszeczkę, pierwszy raz w życiu i myślę, że te 2-3 ml aż tak bardzo jej nie zaszkodzą. Ważne, żeby zrobiła w końcu kupkę :-(
vesela krava pisze: Ciecie ma z boku czy na bialej linii?
Na środku brzusia. Uciskałam delikatnie, rankę przez kubraczek ledwie czuć, na pewno jej nie zrobiłam krzywdy bo teraz leży mi na kolanach i mrunia :-)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Reinette, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Reinette
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

Kupka zrobiona, po kryzysie ;-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Babinicz
Posty: 12
Rejestracja: 2014-01-08, 13:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Babinicz »

Odświeżę nieco ten wątek, bo chyba z Kmicicem mamy problem. Piesze "chyba", bo sama już nie wiem, nie wiem czy mam isć z nim do weta, czy tak ma być jak jest... Kmicic już jakiś czas jest tylko na mięsie (mniej-bardziej udolny BARF) więc raczej już powinna qpa sie zmienić. Natomiast po 2 miesiącach odstawienia suchego i puszek, qpa jest mniej śmierdząca, znacznie i mniejsza jej obietość niż na początku gdy go wzięłam do siebie ALE na pewno nie jest taka jak na 1 stronie wątku (zdjęcie od Dagnes)...
Natomiast jest czarna, kleista, tłusta w konsystencji tak że przylepia sie do sierści (nie zawsze ale czasem), do tego pokryta jakimś śluzem, za każdym razem (albo więcej albo mniej), do tego w tym śluzie znajduję co jakiś czas odrobinę krwi, dziś tak było. Zaczynam się powoli martwić, nie jestem pewna jak do końca może to wyglądać. Qpki robi co 2-3dni, więc regularnie, tyle że wg mnie długo się do nich przystawia i nie zawsze lądują przez to do kuwety, bo próbuje do kuwety a tam okazuje się że nie może no i idzie do wanny czasem to pomaga czasem nie :-P, jak nie to wraca do kuwety ..... tam już powiedzmy że może.
Przepraszam za te opisy, ale taki temat :-> poza tym sama nie wiem co jest z nim nie tak albo z moim BARFem?
Bardzo prosze o pomoc... może to tylko niepotrzebna panika z mojej strony
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

U nas jak był śluz i właśnie takie lepkie kupy (u szczeniaka) to były robale
Awatar użytkownika
Babinicz
Posty: 12
Rejestracja: 2014-01-08, 13:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Babinicz »

ciocia_mlotek kociak był odrobaczany niedawno Milbemaxem, po którym rozwolnienia dostał, ale żadnych robali w qpie wtedy nie dostrzegłam. A może masz rację...
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Może to lamblie? Przy nich podobno jest śluz w kale. Może warto zbadać? Przy lambliozie trzeba odrobaczyć wszystkich domowników.
Z tego co wiem, to w kale też nie zawsze pasożyty wychodzą, z krwi są niby wiarygodniejsze wyniki. Tak mi moja lekarka mówiła.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Jeśli jeszcze nie czytałaś to podpowiadam, w niektórych watkach znajdujemy odpowiedź, bo tematy sie mieszają i nie zawsze są stąd dotąd.
BARF w schorzeniach żołądkowo-jelitowych
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1494
Ten w którym jesteś także przestudiuj dokładnie.
Czasami po odrobaczaniu (koty na niektóre preparaty źle reagują) może być coś nie tak, przecież to chemia :evil:
ODPOWIEDZ