Qpa na BARFie
Nie chce w ogóle, czy tylko z "polewą"? Ja bym już jedzenia nie polewała, bo mało prawdopodobne, że zje coś takiego. Hymen dostał parafinę na razie tylko raz, a to tylko dlatego, że sam ją wypił ze spodeczka - jakbym miała mu dawać strzykawką to bym nie dała wcale.
Masuj brzuszek, jak masz trawę to może jej trochę zje? Moje z ręki jedzą (trawę) zawsze
Masuj brzuszek, jak masz trawę to może jej trochę zje? Moje z ręki jedzą (trawę) zawsze
- vesela krava
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Skipper moje tez co 2 a czesciej 3 dni i roznica w wielkosci w porownaniu z puchami jest... ogromnaSkipper pisze:Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić.Nina_Brzeg pisze:Niektóre koty na barfie załatwiają się raz na 2-3 dni.
Reinette 5 dni to duzo, ale jezeli kot nie wykazuje oznak zatkania, to bardzo dobrze. Zacznij sie powaznie martwic, jezeli brzuch bedzie wzdety i twarty a kot zacznie wymiotowac w krotkim czasie po posilku.
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Mój na razie pochłania bardzo duże ilości bo rośnie a zdarzają się dni, że nie ma kupy. Zazwyczaj robi co 1,5 dnia, czasem co 2 dni. Początkowo się stresowałam a później poczytałam ten temat i mi przeszło
Na kiepskich puszkach (felix) robił 3 razy dziennie i tak śmierdząco, że można było paść od tego smrodu.
Na kiepskich puszkach (felix) robił 3 razy dziennie i tak śmierdząco, że można było paść od tego smrodu.
- vesela krava
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Shana, przeczytałam cały wątek od 1 strony - próbowałam dawać jej warzywa, nawet kawałek chleba z masłem, ale nie chciała. Co do specyfików typu Colon C, musiałabym lecieć do apteki, a nie mam żadnej całodobówki w okolicy. Znalazłam parafinę więc dostała troszeczkę, pierwszy raz w życiu i myślę, że te 2-3 ml aż tak bardzo jej nie zaszkodzą. Ważne, żeby zrobiła w końcu kupkę 

Na środku brzusia. Uciskałam delikatnie, rankę przez kubraczek ledwie czuć, na pewno jej nie zrobiłam krzywdy bo teraz leży mi na kolanach i mruniavesela krava pisze: Ciecie ma z boku czy na bialej linii?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Reinette, łącznie zmieniany 1 raz.

Odświeżę nieco ten wątek, bo chyba z Kmicicem mamy problem. Piesze "chyba", bo sama już nie wiem, nie wiem czy mam isć z nim do weta, czy tak ma być jak jest... Kmicic już jakiś czas jest tylko na mięsie (mniej-bardziej udolny BARF) więc raczej już powinna qpa sie zmienić. Natomiast po 2 miesiącach odstawienia suchego i puszek, qpa jest mniej śmierdząca, znacznie i mniejsza jej obietość niż na początku gdy go wzięłam do siebie ALE na pewno nie jest taka jak na 1 stronie wątku (zdjęcie od Dagnes)...
Natomiast jest czarna, kleista, tłusta w konsystencji tak że przylepia sie do sierści (nie zawsze ale czasem), do tego pokryta jakimś śluzem, za każdym razem (albo więcej albo mniej), do tego w tym śluzie znajduję co jakiś czas odrobinę krwi, dziś tak było. Zaczynam się powoli martwić, nie jestem pewna jak do końca może to wyglądać. Qpki robi co 2-3dni, więc regularnie, tyle że wg mnie długo się do nich przystawia i nie zawsze lądują przez to do kuwety, bo próbuje do kuwety a tam okazuje się że nie może no i idzie do wanny czasem to pomaga czasem nie
, jak nie to wraca do kuwety ..... tam już powiedzmy że może.
Przepraszam za te opisy, ale taki temat
poza tym sama nie wiem co jest z nim nie tak albo z moim BARFem?
Bardzo prosze o pomoc... może to tylko niepotrzebna panika z mojej strony
Natomiast jest czarna, kleista, tłusta w konsystencji tak że przylepia sie do sierści (nie zawsze ale czasem), do tego pokryta jakimś śluzem, za każdym razem (albo więcej albo mniej), do tego w tym śluzie znajduję co jakiś czas odrobinę krwi, dziś tak było. Zaczynam się powoli martwić, nie jestem pewna jak do końca może to wyglądać. Qpki robi co 2-3dni, więc regularnie, tyle że wg mnie długo się do nich przystawia i nie zawsze lądują przez to do kuwety, bo próbuje do kuwety a tam okazuje się że nie może no i idzie do wanny czasem to pomaga czasem nie
Przepraszam za te opisy, ale taki temat
Bardzo prosze o pomoc... może to tylko niepotrzebna panika z mojej strony
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Jeśli jeszcze nie czytałaś to podpowiadam, w niektórych watkach znajdujemy odpowiedź, bo tematy sie mieszają i nie zawsze są stąd dotąd.
BARF w schorzeniach żołądkowo-jelitowych
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1494
Ten w którym jesteś także przestudiuj dokładnie.
Czasami po odrobaczaniu (koty na niektóre preparaty źle reagują) może być coś nie tak, przecież to chemia
BARF w schorzeniach żołądkowo-jelitowych
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1494
Ten w którym jesteś także przestudiuj dokładnie.
Czasami po odrobaczaniu (koty na niektóre preparaty źle reagują) może być coś nie tak, przecież to chemia

