Znalazłam wątek i postanowiłam odświeżyć, może ktoś zajrzy
Po krótce - mam kota - wsiowa znajda.
Początkowo był kotem dwornym ,nie wpuszczaliśmy do domu, zimą serce TZ zmiękło - kot ma dom, ale był wychodzący.
Następnie zagryzł mysz z trutką, ciężko to przeżył - postanowiłam zatrzymać go w domu (feromony do kontaktu, KalmAid, zabawy, polowania itp).
Długo nie dałam rady, wiosną kot zaczął sikać po chałupie, zerowy apetyt itp. Zaczęłam go wyprowadzać na smyczy - nic to nie dało - jak sikał, tak sikał.
Po konsultacji z behawiorystą kot jet znowu wychodzący

, nie sika, nie ma oznak stresu, apetyt wreszcie w normie.
I do czego zmierzam...
Dom nie jest przystosowany dla kota wychodzącego=nie mam żadnych kocich drzwiczek.
Kotek ma 2 lata, przyszedł do nas na taras i tymi drzwiami został wpuszczony do domu i tymi samymi drzwiami wychodzi na dwór i tu tez wraca. Czyli zna jedyne wejście do domu - drzwi tarasowe. Obecnie drzwi (okno) na taras jest na stałe otwarte (mam przez to pająki, muchy i inne "skarby" łąki w chałupie, wczoraj wynosiłam z domu maleńką jaszczurkę...
Jednak kiedy nadejdzie zima, trzeba będzie zamknąć te drzwi...i co wtedy? Jak Mruczek ma wejść do domu, ogrzać się itp. On lubi wychodzić w nocy, wracać, wychodzić, wracać i tak w kółko...
TZ absolutnie nie pozwala aby zrobić w szybie drzwiczek (okna 3-szybowe, strata ciepła, zniszczenie okna, jakiegoś tam gazu...blebleble)
Wpadłam na pomysł, aby w bramie garażowej zamontować drzwiczki. Z garażu kot będzie miał dostęp do całego domu. Nie raz bywał w garażu i wie jak tak się poruszać aby wejść do chałupy.
Problem nr 1- TZ

, pewnie z montażem będzie ciężko, ale nie tak ciężko jak w szybie.
problem nr 2 - skąd kot ma wiedzieć, że tędy się wchodzi do domu, to jest po przeciwnej stronie niż drzwi, którymi dotychczas wchodził (dotychczas wchodził od południa, a garaz mamy od północy)
Problem nr 3 - jak nauczyć dwuletniego kota używania klapki