Pierwsza pomoc w nagłych wypadkach
Jadis, kurs petsittera w COAPE kosztuje 535zł. Pomyliło Ci się chyba z Think Cat, który kosztuje 770zł. Pierwszy robię, drugi mam w planach, jeśli w końcu uda mi się zebrać do kupy i napisać prace zaliczeniowe na ten pierwszy... Już miałam to zrobić, ale wpadłam w barfną edukację jak śliwka w kompot i znów cierpię na chroniczny brak czasu.
Pozycje zawierające absolutnie podstawową wiedzę dotyczącą udzielania pierwszej pomocy i rozpoznawania chorób:
Koty. Pierwsza pomoc. Nieodzowny poradnik w nagłych wypadkach / Tim Hawcroft;
Pierwsza pomoc. Koty / Bruce Fogle;
Poradnik zdrowia kotów: poznaj problemy zdrowotne swojego kota / Race Foster, Marty Smith;
Co dolega mojemu kotu? / Quinten-Graef Doris;
Choroby kotów / Rolf Spangenberg.
W większości poradników na temat pielęgnacji kota na końcu znajduje się dział poświęcony pierwszej pomocy.
Pozycje zawierające absolutnie podstawową wiedzę dotyczącą udzielania pierwszej pomocy i rozpoznawania chorób:
Koty. Pierwsza pomoc. Nieodzowny poradnik w nagłych wypadkach / Tim Hawcroft;
Pierwsza pomoc. Koty / Bruce Fogle;
Poradnik zdrowia kotów: poznaj problemy zdrowotne swojego kota / Race Foster, Marty Smith;
Co dolega mojemu kotu? / Quinten-Graef Doris;
Choroby kotów / Rolf Spangenberg.
W większości poradników na temat pielęgnacji kota na końcu znajduje się dział poświęcony pierwszej pomocy.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Pierwsza pomoc dla psa
http://www.youtube.com/watch?v=8a5vcg-zLqU
i część druga
http://www.youtube.com/watch?v=l6gIRPyD6ks
skret żołądka
http://www.youtube.com/watch?v=eqM-9VEc4Pw
reuscytacja
http://www.youtube.com/watch?v=vxd1iTVrqZw
i na koniec to co piękne - obejrzyjcie koniecznie
http://www.youtube.com/watch?v=7zolzou85B8
http://www.youtube.com/watch?v=8a5vcg-zLqU
i część druga
http://www.youtube.com/watch?v=l6gIRPyD6ks
skret żołądka
http://www.youtube.com/watch?v=eqM-9VEc4Pw
reuscytacja
http://www.youtube.com/watch?v=vxd1iTVrqZw
i na koniec to co piękne - obejrzyjcie koniecznie
http://www.youtube.com/watch?v=7zolzou85B8
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie wiem,czy odpowiedni wątek wybrałam no ale...
Parę chwil temu zauważyłam,że Betince wystaje z kuperka kawałek nitki!(takiej od szycia).Wiem,że nie wolno jej wyciągać,żeby jelit nie poprzecinać,więc przycięłam ją najkrócej jak było można.
Czy zostawić to swojemu biegowi rzeczy czy może w jakiś sposób można jej pomóc w wydaleniu ?
Parę chwil temu zauważyłam,że Betince wystaje z kuperka kawałek nitki!(takiej od szycia).Wiem,że nie wolno jej wyciągać,żeby jelit nie poprzecinać,więc przycięłam ją najkrócej jak było można.
Czy zostawić to swojemu biegowi rzeczy czy może w jakiś sposób można jej pomóc w wydaleniu ?
Ja miałam podobne zdarzenie z Rudolfem
Pewnego razu zauważyłam, że u pupy wisi mu kawałek turkusowej włóczki
Włóczka kupiona właśnie w celach "kocich", do zabawy, bo Rudolf lubi czasami biegać za kłębkiem na sznurku.
Po chwilowym osłupieniu pociągnęłam bardzo, bardzo delikatnie i okazało się, że włóczka "wychodzi" a kot nawet nie zauważa że coś się dzieje. Wyciągnęłam całość, która okazała się być długa na kilkanaście cm
Z perspektywy czasu wiem, że dobrze zrobiłam wyciągając, bo nie wiadomo, co byłoby gdyby włóczka została w środku. Miałam jednak też szczęście że tak gładko (w sensie dosłownym
) poszło.
Do tej pory (to było z 1.5 roku temu) nie mam pojęcia, jak to się stało, że kot połknął ten kawałek. Jestem bardzo uczulona na takie rzeczy, sprzątam najdrobniejsze kawałki, jeżeli używam igły z nitką, to tylko trzymam w ręku, nigdzie nie kładę.
Skończyło się szczęśliwie, ale ja długo plułam sobie w brodę, że mimo wszystko jakoś do tego dopuściłam
Inna, podobna historia, z tym że "ludzka".
Dawno temu moja koleżanka wyciągnęła z pupy swojego dziecka włos opiekunki (charakterystyczny, bo rudy i długi na metr) który musiało połknąć.
Więc da sie takie rzeczy wyciągać - o ile idą delikatnie i bez oporów.
Bardzo przepraszam za opisy takich niesmacznych historii, ale może przyda się komuś na przyszłość (oby nie musiało).
Pewnego razu zauważyłam, że u pupy wisi mu kawałek turkusowej włóczki
Włóczka kupiona właśnie w celach "kocich", do zabawy, bo Rudolf lubi czasami biegać za kłębkiem na sznurku.
Po chwilowym osłupieniu pociągnęłam bardzo, bardzo delikatnie i okazało się, że włóczka "wychodzi" a kot nawet nie zauważa że coś się dzieje. Wyciągnęłam całość, która okazała się być długa na kilkanaście cm
Z perspektywy czasu wiem, że dobrze zrobiłam wyciągając, bo nie wiadomo, co byłoby gdyby włóczka została w środku. Miałam jednak też szczęście że tak gładko (w sensie dosłownym
Do tej pory (to było z 1.5 roku temu) nie mam pojęcia, jak to się stało, że kot połknął ten kawałek. Jestem bardzo uczulona na takie rzeczy, sprzątam najdrobniejsze kawałki, jeżeli używam igły z nitką, to tylko trzymam w ręku, nigdzie nie kładę.
Skończyło się szczęśliwie, ale ja długo plułam sobie w brodę, że mimo wszystko jakoś do tego dopuściłam
Inna, podobna historia, z tym że "ludzka".
Dawno temu moja koleżanka wyciągnęła z pupy swojego dziecka włos opiekunki (charakterystyczny, bo rudy i długi na metr) który musiało połknąć.
Więc da sie takie rzeczy wyciągać - o ile idą delikatnie i bez oporów.
Bardzo przepraszam za opisy takich niesmacznych historii, ale może przyda się komuś na przyszłość (oby nie musiało).
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
Nie chcę nowego tematu zakładać więc tak tylko zapytam. Czy powinnam się niepokoić jak kotu trzęsą się łapy? Nie zawsze, tyko przednie, tylko jak stoi. Absolutnie w niczym munie przeszkadza to, biega i broi. Nie są bolesna w żadnym miejscu. Pazurki zdrowe, podusie też. Pazurki mu przycinam. Osobnik ma niecałe 2 lata, 6kg, duży nie otyły.
Ktoś się spotkał kiedyś?
Ktoś się spotkał kiedyś?
Pozdrawiam,
Dorota
Dorota
Ciężko stwierdzić. Dobrze będzie udać się (zadzwonić) do weterynarza. Niezbędny będzie wywiad: co ostatnio kot robił, czym się bawił, co jadł, ile jadł, ile wypił, ile kupy/siku robił, w jakich ilościach, jaka była ta kupa, itd. Wszystko jak najbardziej szczegółowo. Diagnoz może być wiele: niedobór wapnia, początkowe stadium schorzenia stawów lub stan zapalny (lekki ból ciężko u kota zauważyć), podłoże behawioralne (nerwica), zmęczenie albo słabe mięśnie (zanik mięśni, obniżona zdolność wysiłkowa).
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Nie wiem, czy piszę w dobrym miejscu, ale może da sie zaakceptować, gdyż dotyczy spraw zdrowotnych.
Otóż mam pytanie: czy istnieje możliwość dokonania pomiaru temperatury u kota za pomocą termometru bezdotykowego? Chodzi mi o to , czy owłosione czółko nie będzie powodowało zakłóceń pomiaru. Na "Miau" czytałam, że ludzie stosują te termometr, ale chcę wiedzieć jak to w praktyce wygląda. Jeśli ktoś ma doświadczenia, to proszę coś napisać.
No i oczywiście: który termometr najlepszy?
Otóż mam pytanie: czy istnieje możliwość dokonania pomiaru temperatury u kota za pomocą termometru bezdotykowego? Chodzi mi o to , czy owłosione czółko nie będzie powodowało zakłóceń pomiaru. Na "Miau" czytałam, że ludzie stosują te termometr, ale chcę wiedzieć jak to w praktyce wygląda. Jeśli ktoś ma doświadczenia, to proszę coś napisać.
No i oczywiście: który termometr najlepszy?
Anita
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
Byłam bo na krew byliśmy umówieni już wcześniej. Został zewsząd obmacany. Zdrów jest ale drżenie występuje. Skoro doktorek mówi że zdrów to mu uwierzę.Sojuz pisze:Ciężko stwierdzić. Dobrze będzie udać się (zadzwonić) do weterynarza....
Podpinam się, elektryczny który mam popsuł się właśnie, a rtęciowym za długo pomiar trwa żeby "usiedział". Osobiście uważam że pomiar z dupci nie jest kłopotliwy o ile odczyt jest po minucie.azar pisze:No i oczywiście: który termometr najlepszy?
Swoją drogą to prze futro odczyt chyba nie będzie miarodajny.
Pozdrawiam,
Dorota
Dorota


