No to przynajmniej pod tym wzgledem nie masz problemu...Jinx potrafi z 6-ciu kawalkow miesa (w jednym tabletka) 5 zjesc,a ten wlasciwy zostawic...kashucha pisze:Tabletkę sama skonsumowała, sprytnie obtoczoną w hepatiale forte, za którym przepada.
Jak podać kotu tabletkę: metoda miłosna
Niezbędne są: kot, osoba podająca i tabletka. To wystarczy.
Kota sadzamy w jakimś miejscu, gdzie będziemy mieli do niego wygodny dostęp, np. na stole. Tabletkę kładziemy w jakimś miejscu, do którego będziemy mieli wygodny dostęp, np. na stole. Obok kota. Kot siedzi? Siedzi. Tabletka leży? Leży. Wokół cisza i spokój. Jak dotąd dobrze. Następne czynności należy jednak wykonać szybko i zdecydowanie.
Chwytamy kocimordkę jedną ręką, podnosimy lekko w górę i wsuwając palce do paszczęki z obu stron sprawiamy, że kot rozdziawia się, zadziwiony takim obrotem sprawy. Nam, naturalnie, wzruszenie nie pozwala ścisnąć go za gardło. Nie pozwalamy na to. Zamiast tego, szybkim ruchem drugiej ręki wtykamy kotu tabletkę głęboko do gardzieli i zaraz potem puszczamy kocimordkę, nachylamy się i całujemy go w nos . Zdumiony i oszołomiony tym przejawem miłości kot odruchowo przełyka.
I to już koniec. Nadal mamy tabletkę i kota z tym, że tabletka jest we wnętrzu tego ostatniego, czyli tam, gdzie chcieliśmy ją umieścić. Całe podanie tabletki metodą miłosną, pomijając czynności przygotowawcze, trwa jakieś dwie sekundy...
To tak dla rozladowania sytuacji...
