One są wypasione bo ich mamusia jest nadopiekuńcza i nie pozwala im nigdzie chodzić, więc one tylko leżą i jedzą :) a że cycków mama ma więcej niż kociąt i na łepka przypadają po dwa cyce to nie ma się co się dziwić, że takie kulki z nich. Ale one już mają ochotę pozwiedzać, poraczkować sobie gdzieś dalej poza swoją szafeczkę tylko ona jak tylko wyścibią nosek poza schronienie bierze je w zęby i sadza z powrotem w najciemniejszym kącie szafki.
Dagnes mi też najbardziej się podobają te dwie tygrysice małe, ale ludziom z ogłoszenia tylko ten szary kocurek w głowie. Wszyscy oprócz jednej jedynej osoby, którzy dzwonili w sprawie kociąt chcą tylko szarego kocurka. Na razie tylko jedna osoba chciała tygrysiczkę zarezerwować.
Dagnes specjalnie dla Ciebie:
Vasela moja czarna znajda urodziła te słodziaki, więc musiałam je przygarnąć :) tym bardziej, że je u mnie na klatce przed samym mieszkaniem urodziła :) Ale dzielna jest i sama sobie z nimi radzi. Ja właściwie to nie mam tu nic do roboty tylko jedzenia przerób mi się dwukrotnie zwiększył i co 3 dni nową mieszankę muszę przygotowywać bo moje dwa futra też jakoś zaczęły nagle więcej jeść jakby im się udzieliło.