Między zakażeniem a naturalnym bytowaniem w jelicie jest istotna różnica. Są różne szczepy Salmonelli sp., są niektóre naprawdę wredne a wśród nich takie, które mogą powodować u kota zejście śmiertelne w ciągu 24 h. Są też takie szczepy, które kot, pies, czy człowiek są w stanie zwalczyć samoistnie zanim dojdzie do poważnej infekcji oraz takie które wchodzą w skład flory fizjologicznej.koniczynka pisze:
Idąc tym tropem psa, ani kota nie da się zakazić Salmonellą z surowego mięsa, ponieważ one naturalnie są już "zakażone".
A podawanie probiotyków zdaniem tej Pani dr to nie będzie właśnie zachwianie tej cennej równowagi w jelicie? Bo skoro mamy stan homeostazy bakteryjnej w przewodzie pokarmowych to po co go naruszać podając kolejne miliony szczepów probiotycznych...koniczynka pisze: Pani weterynarz w swojej wypowiedzi posuwa się jeszcze dalej i według jej opinii psy i koty są zaprojektowane do tego aby radzić sobie z dużymi dawkami "nadprogramowych bakterii" spożywanych z pożywieniem, ponieważ łapią i żywią się dzikimi zwierzętami. Ich kwas żołądkowy jest bardzo skoncentrowany, co jest barierą dla patogenicznych bakterii, dodatkowo dużą rolę w ochronie także żółć i silne enzymy trawienne. Dodatkowo zaleca podawanie probiotyków w celu podniesienia odporności, aby utrzymać równowagę flory jelitowej, a także podnieść odporność organizmu.
Idąc tropem tej wypowiedzi, aby kot był chory z powodu Salmonelli musi zaistnieć jeszcze czynnik zewnętrzny, który upośledza działanie jego układu odpornościowego lub powoduje zachwianie równowagi w jego organizmie i wcale to zachorowanie nie musi być spowodowane spożyciem surowego mięsa, czy innego pokarmu a po prostu zachwianiem równowagi bakteryjnej w jelicie, psa czy kota.
Oczywiście wszystko jak zawsze sprowadza się do odporności gospodarza. Osłabionemu zwierzęciu wystarczy niewielka ilość bakterii aby doszło do infekcji i niekontrolowanego rozmnażania się patogennych szczepów Salmonelli i nawet kwas żołądkowy niewiele tutaj pomoże. W badaniach nad pałeczkami jelitowymi w Instytucie w Puławach dowiedziono, że u zdrowego mięsożercy dojdzie do infekcji patologicznym szczepem Salmonelli wówczas jeśli w mięsie, które spożywa, znajduje się ponad 8 mln bakterii na 1 cm3; mniejsza ilość u zdrowych zwierząt nie była w stanie doprowadzić do zakażenia.