Z drugiej strony pod blokiem mojego Ex dzieciaków tyle samo co za jego dzieciństwa biega. Może to kwestia zasobności portfela ? Moja okolica trochę bogatsza niż jego to i dzieciaki pewnie zamiast po dworze biegać to w gadżetach siedzą.
Ja pamiętam jak mnie jak miałam tak z 9 lat razem z moją koleżanką policja (milicja właściwie jeszcze wtedy) do domu odprowadzała nie mogąc się nadziwić, że takie szkraby o 11 w nocy po dworze łażą zamiast już dawno spać. A u nas na podwórku to była norma w lecie. My chyba byłyśmy bardziej od tych milicjantów zdziwione, że oni się dziwią i że tak nie wolno niby