Kotka przybłęda, w oszacowanym wieku ponad 2 lat, u nas od lipca 2014. Jej pojawienie się wywróciło nasze życie do góry nogami, ale to temat do opisania w innym dziale. Kotka z problemami zdrowotnymi, między innymi po niezbyt poddającym się lekom (sprawa ciągnęła się 4 miesiące) zarobaczeniu tasiemcem i glistami, z zaleczonym na ten moment herpesem, z eozynowym zapaleniem jamy ustnej. No i przede wszystkim FeLV pozytywna (po 2 cyklach kuracji kocim interferonem, niestety, test wykonany w sobotę nadal dodatni)
Ogólnie wygląda w tej chwili bardzo dobrze, wyniki badań też nie są najgorsze, ale nie są całkowicie dobre, a właściwie uległy pogorszeniu. Weterynarz połączył to ze złą dietą. Uważa, że kot jest przebiałkowany i przesuplementowany, zaleca przede wszystkim zmniejszyć podaż białka.
Porównanie wyników analizy krwi z 3 badań:
(uwaga do badania z lipca - tego dnia zaczęła ronić i miała cesarkę, to wyniki przed zabiegiem)
Parametr / norma_____________________28.07.2014________ 15.11.2014_________ 14.03.2015
MCV (śr.obj.krw.czerw.) / 39 – 55___________ 51,7______________ 52________________ 46
MCH (śr.masa hgb w krwince / 13 – 17_______15,7______________ 12,8_______________15,6
MCHC (śr.stęż.hgb w krwince) / 30 – 36______ 30,3______________ 28,9_______________ 34,1
Erytrocyty / 6,5 – 10_______________________ 5,94______________ 6,26_______________ 5,9
Hematokryt / 24 – 45_____________________ 30,7______________ 43,89______________ 37,5
Hemoglobina / 8 – 15_____________________ 9,3_______________ 17,6_______________ 12,8
Leukocyty / 5,5 – 19______________________ 8,9_______________ 10,3________________ 5,9
Trombocyty / 100 – 400__________________609_______________ 246________________ 128
Neutrofile segmentowane / 35 – 75_________ 66,5_______________ 60,4_______________ 55,6
Eozynofile / ?_________________ nie badano_______________ nie podano______________ 6,5
Limfocyty / 20 – 55______________________24,9_______________ 28,6_______________ 31,4
Monocyty / 1 – 4________________________ 8,6________________11_________________ 13
Albuminy / 2,7 – 3,9_____________________ 3,36_______________ _4,73_______________ 6,15
ALT (aminotransf.alaninowa) / 20 – 107_____ 64_________________10,16________________ 3,48
AST (aminotransf.asparag) / 6 – 44_________ 1__________________ 0,88_______________ 42,69
Białko całkowite / 6 – 8___________________6,96________________ 6,03________________ 8,79
Bilirubina / 0 – 0,5__________________ nie badano_______________ 0,64________________ 0,04
AP (fosfataza zasadowa) / 23 – 107_______ 39_________________ 300,48_______________ 72,47
Glukoza / 100 – 103__________________ 103_______________ nie badano______________ 44
Kreatynina / 1 – 1,8_____________________ 0,92________________ 1,46________________ 1,88
BUN (azot mocznika) / 12 – 33___________28,8
lub Mocznik / 25 – 70_______________________________________60,29________________76,8
Fosfor / 3 – 6,8____________________ nie badano___________ nie badano_______________ 4,17
Wapń / 8 – 11,1____________________ nie badano___________ nie badano_____________ 11,02
Potas / 16 – 22____________________ nie badano___________ nie badano______________ 4,22
Żelazo / 68 – 215__________________ nie badano____________ nie badano____________295,93
Kotka miała robione też usg jamy brzucha.
Opis z 15.11.2014: Pęcherz moczowy wypełniony bez widocznych złogów. Nerki o prawidłowej echogeniczności i budowie. Wątroba hyperechogeniczna, pęcherzyk żółciowy bezkamiczy.
Opis z 14.03.2015: Pęcherz moczowy miernie wypełniony z widocznymi nielicznymi złogami morfotycznymi. Nerki bez uchwytnych zmian. Wątroba gruboziarnista.
Miziula od listopada dostaje Hepatiale Forte na tę wątrobę. Jak widać w tabeli, parametry wątrobowe poprawiły się. Tylko pytanie, dlaczego ALT ciągle spada?
No i jak wcześniej z nerkami nic się nie działo, tak teraz zaczynają szwankować. Na razie wetka nie podała na to jeszcze leków, kazała mi coś zmienić w diecie, a za 2 tygodnie znowu zrobić badania.
A, i znowu kota odrobaczyliśmy, tym razem niejako profilaktycznie, bo pasożytów nie znalazłam. Ale Miziula ostatnio kilka razy wymiotowała, a wetka dopatrzyła się, że poziom eozynofili wzrósł w stosunku do poprzedniego badania.
Teraz meritum, czyli co Miziula jadła/je:
Na początku jadła suchego Applawsa, do którego miała cały czas dostęp (była wychudzona i w ciąży) i jeden posiłek z gotowanego mięsa. Po kilku tygodniach pobytu u nas kota odrzuciło od gotowanego mięsa, musiałam więc przejść na puszki (nadal jeden posiłek, puszki różnych firm, codziennie inna). Gdzieś od X'2014 kota zaczęłam odchudzać, bo bardzo przytył. Dałam się zwieść stereotypom, kupiłam suchą Sanabellę dla sterylizowanych kotek (teraz już wydzielaną rano i wieczorem) a puszki (środkowy posiłek), z najmniejszą zawartością tłuszczu, głównie filetówki Applaws i Cosma. Kot cały czas chodził głodny i nadal tył. Zaczęłam więc uzupełniać luki w wiedzy (to mój pierwszy kot, przygarniając go nic nie wiedziałam na temat opieki nad nim. Sukcesywnie poszerzam swą wiedzę, mając jednak bardzo ograniczony czas na to skupiałam się na tym, co w danym momencie wymagało nauczenia czyli np. choroby, opieka nad ciężarną i małymi. Jedzenie wybierałam bardziej instynktownie, dopiero teraz wzięłam się za teorię).
Od połowy lutego Miziula dostaje o 5 rano 15g suchego Power of Nature mix. Potem (o godz. 16 i 20.30) po ok. 75-80g mokrego. Puszki są bardzo zróżnicowane, zarówno pod względem smaków, jak i producentów. W tej chwili mam takie firmy (alfabetycznie): Applaws, Catz Finefood, Cosma, Feringa ( dałam ją jak do tej pory 2 razy i 2 razy Miziula spróbowała bez przekonania, zaraz potem zwymiotowała, a reszty puszki już nie chciała, więc prawdopodobnie będę musiała z nich zrezygnować – super, mam w tej chwili jeszcze 16 sztuk), Granatapet, Lily's Kitchen, Miamor Milde Mahlzeit, Power of Nature, Terra Faelis.
Mieszam te puszki na różne sposoby, dając np. 1/3 którejś bytowej, albo 1/4 bytówki i 1/2 filetówki. Do mokrego dolewam trochę wody. Raz dziennie daję olej z łososia. Mam też dodatkowo taurynę, ale dopiero zaczynam ją wprowadzać. Co jakiś czas próbuję również przemycić gotowane mięso, ale kotta jest na moje wysiłki bardzo odporna. Wczoraj np. do śmieci poszła noga kaczki wymieszana z puszką. Jedyne, co mi się czasami udaje podać, to gotowana ryba, ale musi być dana z odpowiednio dużą ilością puszki, żeby została zjedzona.
No i teraz jak mam zmienić dietę, żeby nie zwiększać w niej udziału węglowodanów, ale zmniejszyć podaż białka...
Chociaż analizując po raz kolejny wyniki myślę sobie, że może to nie dieta? Zwiększone albuminy, białko, mocznik, bardzo niski potas.... - to wskazuje na odwodnienie. Wetka nawet pytała, czy Miziula wymiotuje, bo na usg widziała lekko podrażniony żołądek. Ale kot jakoś szczególnie nie wymiotuje, chociaż fakt, że ostatnio jej się zdarzyło kilka razy (4 na przestrzeni kilku tygodni, w tym 2 razy zaraz po podaniu Feringi, raz śliną i raz jakąś godzinę po zjedzeniu już nie pamiętam czego) Tylko jeśli to odwodnienie, to co jest jego przyczyną? Ale jest jeszcze powiększony poziom żelaza, wapń na granicy max. normy, jakieś zaczątki złogów w pęcherzu. Więc może to jednak zła dieta.
Wiem, że nic nie wiem
Macie pomysły?
Edit:
Zapomniałam napisać - Miziula waży w tej chwili 4,9kg i powinna na moje niedoświadczone oko schudnąć do 4 kg