Tak, od tygodnia
Nie jest piękną, profesjonalną wędzarnią taką o jakiej marzę - murowana, z drewnianymi drzwiczkami i kominkiem, ach. Zdecydowaliśmy się na coś mniejszego i mniej skomplikowanego do zrobienia przynajmniej na początek. Wędzarnia stanęła na działce także było trzeba jej znaleźć miejsce mało uczęszczane, bo jest mało reprezentacyjna.
Otóż będąc na wsi u dziadków znaleźliśmy w stodole 100-litrową metalową ocynkowaną beczkę z przykrywką po ropie. Tata mi ją wypalił żeby ropą nie było czuć przy wędzeniu i pojechała z nami na działkę. Znaleźliśmy jeszcze niezbędne druty, wywierciliśmy do nich dziury, później jeszcze zamontowaliśmy termometr do wędzarni. Tata wykopał dziurę i zrobił taki pół metrowy tunel, który pod beczką wychodzi i którędy wydobywa się dym do wewnątrz. Ot, i cała wędzarnia
Nie zrobiłam jej zdjęcia, ale wygląda podobnie, jak to:
http://wedlinydomowe.pl/forum/topic/625 ... rac/page-8 --> widzę, że zdjęcie trzeba na forum znaleźć
Szykowaliśmy się do zbicia beczki z desek do wędzenia, ale do świąt coraz mniej czasu, a roboty trochę by jednak było. Naprawdę fajna sprawa. Jak macie kawałek ziemi, to polecam postawić coś najłatwiejszego. W necie można znaleźć różne pomysły, nawet wędzarnie ze starej lodówki
