Wegańskie karmy dla naszych mięsożerców

Analizy karm, opinie, dyskusje o żywności komercyjnej i jej producentach
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Dobra, ja padłam. Na fb wyskoczyła mi "proponowana grupa" vegan cats (doskonałe propozycje swoją drogą haha). Weszłam poczytać, chyba z czystego masochizmu. Trafiłam na watek "co robicie w związku z pasozytami u kotów wychodzących". Odpowiedzi były przeróżne. Od porad przeciw pasożytom po porady jak budować woliery i teksty typu "pasozyt też zwierze i trzeba mu dac żyć" I to mnie zabiło właśnie. Weganin, mający kota i katujący go wegańską dietą, jest tak strasznie do bólu wegański, ze aż się o pasozyty martwi. Ale już o te wszystkie zwierzeta, które staną się ofiarą jego nienaturalnego dla danego środowiska kota już nie
Awatar użytkownika
scarletmara
Moderator
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

rozumiem, że ten weganin co sie o pasożyty martwi to sie z chorób tez nigdy nie leczy bo przeciez bakteriom i wirusom też trzeba dac żyć :mrgreen:
Awatar użytkownika
AniaR
Moderator
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Ale to kot wychodzacy, wiec sam sie dozywia poza domem.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

No tak, ale mi chodzi o to, że oni płaczą nad życiem pasozytów, które koty mogą złapać "na wyjściu". Jednocześnie zupełnie nie przejmując się tym, że ich koty polują i zabijają gryzonie, ptaki itd. Biorąc pod uwagę, że taki kot to domowy pieszczoch a nie dzikie zwierzę to właśnie oni bezpośrednio przyczyniają się do śmierci X zwierząt. Ale rozważania nad warością zycia pasożyta
Swoją drogą ja nie rozumiem po co wmuszać w kota w domu wege-żarcie w imię zasad moralnych a potem puszczać go na polowanko
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Ale żeby kota wypuszczać na dwór samopas, bo pewnie taka jest jego natura, a natury kota nie można zmieniać, prawda...? A potem z pełnym przekonaniem karmić go karmą pozbawioną mięsa... :hair:
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Biedne koty :-(
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

ja myślę, że oni w ogóle nie biorą pod uwagę tego, że kot poluje, bo przecież po to go karmią w domu, żeby nie polował, nie?
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Nie, doskonale zdają sobie sprawę z tego, że kot poluje i o tym cała dyskusja. Bo poluje to łapie pasożyty i teraz zabijać te pasożyty czy nie bo to "niewegańskie" zachowanie. Przecież każde życie ma swoją wartość
Awatar użytkownika
AniaR
Moderator
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Idac dalej tym rozumowaniem - to przeciez rosliny tez sa zywe. I czuja - sa badanie potwierdzajace. Wiec jesli weganie nie chca niczego zabijac - to z roslin tez powinni zrezygnowac. Powietrzem i sloncem zyc! :hair:
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ale tu nie o istotę wegaństwa chodzi. tego się nie czepiam tu, czy sie zgadzam z założeniami czy nie
Mi chodzi tu o jakąs totalną i masakryczną wewnętrzną sprzeczność. O zastanawianie się czy moralna jest walka z pasożytami u kota - bo to przecież też żyjątka a jednocześnie świadome pozwalanie temu kotu na polowanie (bo wypuszczenie jest równoznaczne własciwie) czyli usmiercanie innych zwierząt. Bo taka kocia natura. I tu kolejna sprzeczność - taka kocia natura, ze poluje bo jest mięsożerny ale jednocześnie wpychanie mu w domu zieleniny w imie zasad
Tak po kolei
mój kot będzie dostawał wege żarcie bo zabijanie jest nieetyczne i ja się do tego nie przyłożę
mój kot będzie kotem wychodzącym - zdaję sobie sprawę, że ten moj domowy pupilek, bynajmniej nie naturalne dla danego środowiska dzikie zwierzę, będzie polować, czyli zabijać - bo taka jego drapieżnicza natura. Świadomie na to przyzwalam
Będę się zastanawiać czy po tych polowaniach mój kot ma pasożyty i czy moralnym bedzzie walka z nimi
Awatar użytkownika
scarletmara
Moderator
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

ciocia tu chyba chodzi własnie o to: "ja do tego ręki nie przyłożę" traktowane w bardzo dosłowny sposób. Przy takim postrzeganiu wszytsko jest spójne bo ktoś własnej reki ani do zabicia pasozytów ani do zdobycia mięsa dla kota nie przykłada. A to że kot wypuszczony na dwór sobie coś upoluje to już nie jego wina bo on przecież swojemu kotu polowac nie każe (w koncu po to go karmi zeby polowac nie musiał). W ten sposób takie rozumowanie jest spójne na swój sposób. Winy pośredniej w postaci wypuszczam kota, więc on może coś upolować raczej trudno oczekiwać zeby się doszukiwał w sobie człowiek, który uważa, ze karmiąc kota warzywkami nie wyrządza mu krzywdy bo ten kot powinien być wg. niego najedzony i szczęśliwy=nie mieć potrzeby polować.
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

ale pokręcone to myślenie...
a oni to z czego buty noszą, co?
vivienne
Moderator
Posty: 82
Rejestracja: 2012-02-28, 22:08
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Post autor: vivienne »

Awatar użytkownika
Lena06
Moderator
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

doradora pisze:a oni to z czego buty noszą, co?
Teraz to więcej wyrobów skóropodobnych niż skórzanych można dostać, także z butami/ubraniami raczej nie mają oni problemu.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

scarletmara, wiesz co? Ja rozumiem, że można sobie nie zdawać sprawy lub "przymykac oko" na to, że np przemysł tekstylny czy wielkouprawa roślinna tak naprawdę bardzo "kaleczą" dzika zwierzynę i środowisko. Tu przyjmę jeszcze to wyjasnienie o nieprzykładaniu ręki bezpośrednio
Ale wypuszczanie kota zupełnie swiadomie na spacerki samopas jest bardzo bezpośrednim przyczynieniem się do śmierci X zwierząt. Bo to my podejmujemy decyzje o wypuszczeniu, nie kot (co innego jak kot nawieje). Kot nie musi polować i nikt mu nie każe? Bardzo słabe wyjaśnienie/wymówka


Słuchajcie, mam prośbę. To jest temat o wegańskim żywieniu zwierząt mięsożernych, nie dyskusja o weganiźmie ogólnie.. Nie dyskutujmy więc tu o weganiźmie ogólnie. POza tym pamietajmy, że dopóki taki a nie inny styl życia jest wyborem człowieka dla człowieka to mozemy się nie zgadzać i polemizować, dyskutować, ale nie wyśmiewajmy
Ja tu poruszyłam kwestię okołożywieniową drapieżnika i dziwaczne myślenie w tym temacie pewnej grupy wegan a nie całego środowiska.
ODPOWIEDZ