Ta mapka jest na pewno wcześniejsza niż 2012 r, ma jakieś 10 lat, bo widziałam ten sam wykres jeszcze na studiach.
Poza tym dotyczy tylko dorosłych i o ile pamiętam, dane do tego badania były zbierane na podstawie ankiet. W Chinach statystyki otyłości zmieniły się bardzo. Więcej osób żyje na wyższej stopie i niestety więcej je. Ostatnio tłumy płyną z biedniejszej wsi do coraz bardziej zaludnionych miast w poszukiwaniu pracy i pieniędzy. Chińska dieta nie zmieniła się natomiast drastycznie, przynajmniej moim zdaniem. Owszem, wiele pisze się o zmianie stylu życia na zachodni i popularności śmieciowego żarcia, ale wystarczy pojechać kawałek dalej od Chin, ale dalej być w sporej chińskiej społeczności, żeby zobaczyć, że Chińczycy jedzą tak samo jakościowo, ale więcej ilościowo. Chińczycy przestali się również poruszać pieszo lub na rowerach, teraz wszyscy, których na to stać, kupują sobie samochody.
Oczywiście, dzieci ciągną do fast foodów, stąd popularność Maków i innych takich. Być może ta kombinacja czyli ciężka dieta + ograniczony wysiłek fizyczny robi swoje. O ile Chińczycy trzymali wagę codziennie biegając po polach ryżowych czy innych uprawach, o tyle przegrali z własną kuchnią w momencie, w którym spędzają kilkanaście godzin dziennie przy jednym stanowisku pracy.
Znajomi z Chin mówili mi ostatnio, że w Chinach jest teraz jakiś specjalny narodowy program do walki z cukrzycą. Podobno co 10 Chińczyk ma cukrzycę... Jakiś koszmar.
A z polskich biuściastych firm jest jeszcze Urkye, ale tam nic nie kupowałam.
Długie męskie spodnie można kupić przez internet w brytyjskim NEXT. Szału nie ma, ale mają specjalny dzialik dla facetów (i kobiet też) wyższych niż średnia krajowa. Ubrania są tanie, przesyłka do PL za darmo powyżej jakiejśtam kwoty (dosyć niskiej). Mam stamtąd kilka długich rzeczy i sobie bardzo chwalę. Może na młodszych mężczyzn tez jest tam coś dłuższego?