Choroby jamy ustnej u kotów - przyczyny, zapobieganie
- panterzyca
- Posty: 329
- Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
- Lokalizacja: Wrocław
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
Chciałabym się poradzić w sprawie kocich ząbków... Shira jest maine coonem, ma prawie półtora roku, i odkąd pamiętam, problemy stomatologiczne. Na BARFie od około 10tego miesiąca życia, staram się kroić mięso w duże kawałki, obgryzać żadnych kości czy skrzydeł itp. nie chce niestety. Jeździłam do weta jakiś czas temu z zapaleniem dziąseł, potem było trochę lepiej, ale cały czas ma zaczerwienione i ogólnie brzydkie
Próbowałam z pastą Orozyme, od jakiegoś czasu stosuję raz dziennie ten polecany tu MaxiGuard z kwasem askorbinowym, ale żadnej poprawy nie widzę. Kamienia na razie nie zdejmowałam, bo panicznie boję się narkozy
Pewnie powinnam... Wrzucam zdjęcie ząbków i baaardzo proszę o podpowiedź, co dalej działać 


Wyglądają jak zęby i dziąsła mojego kota. Zaczerwienione i z kamieniem. Weterynarz powiedziała, że jest to eozynofilowe zapalenie dziąseł. Leczyliśmy jakimiś tabletkami, ale nie było poprawy. Lekarka powiedziała, że jedyną i najlepszą opcją pozbycia się choroby jest usunięcie chorych ząbków. W innym przypadku z czasem stan zębów się pogorszy i zostają sterydy.... 
Jeżeli Cie to "pocieszy" to cała masa MCO ma problemy z dziąsłami, ja miałam w swoim życiu 4 i wszystkie miały brzydkie, bywają oczywiście wyjątki, ale niestety, Twoja kotka i tak ma przyzwoicie, grunt, żeby w jedzeniu jej to nie przeszkadzało. Chociaż jeżeli zaczerwienienie ma tylko tam gdzie kamień to sprawa jest dość prosta. 
A jak długo już smarujesz Maxi/Guardem ?saphirith1987 pisze:Próbowałam z pastą Orozyme, od jakiegoś czasu stosuję raz dziennie ten polecany tu MaxiGuard z kwasem askorbinowym, ale żadnej poprawy nie widzę.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
Lena06, i co, będziesz usuwać kotu zęby? Wydaje mi się to okropne, no ale jeśli ma pomóc... wiem, że są koty bez zębów w ogóle i też mają się OK...
Meri, czyli co, usunąć najpierw kamień i potem zobaczyć, co dalej?
Skipper, długo, ze 2 czy 3 miesiące... fakt, zniknął zapaszek z pyszczka odkąd stosuję (zapomniałam o tym wcześniej), ale nic więcej
Meri, czyli co, usunąć najpierw kamień i potem zobaczyć, co dalej?
Skipper, długo, ze 2 czy 3 miesiące... fakt, zniknął zapaszek z pyszczka odkąd stosuję (zapomniałam o tym wcześniej), ale nic więcej
saphirith1987, właśnie nie mam pojęcia... Z drugiej strony strasznie boję się sterydów. Wolałabym usunąć zęby i tego diabelstwa mu nie wciskać. Ale jest jedno ale. Weterynarz powiedziała, że mu zębów nie usunie dopóki kot nie schudnie. Było to w tamtym roku. Wtedy przy wizycie Kidi ważył prawie 8 kg. Wetka powiedziała, że powinien zejść do 5, ale nawet latem dał radę tylko do 7 (jadł bardzo mało, chyba tylko 40g chrupów, bo wtedy jeszcze na nich żył i miał dużo ruchu, bo znowu cały sezon letni, trochę wiosennego i jesiennego na działce). Obecnie kot na barfie też cały czas 7 kg. Ma worek między nogami, ale bez przesady, nie jest taki gruby. A w te 5kg jakoś nie chce mi się wierzyć, bo Kidi mając pół roku przed kastracją ważył 4,5kg a był bardzo dużym kocurkiem, ale strasznie chudym. Także myślę, że jako dorosły kot powinien ważyć tak pewnie 6,5kg, ale wetka swoje.
Przepraszam
, wkradł mi się temat o wadze, ale jest on nieodłącznie powiązany z kocimi zębami, przez co mam problem.
Przepraszam
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek


