Rasowy nie znaczy gotowy

Verano

Post autor: Verano »

Dieselka, oczywiście, że wychowanie ma do rzeczy, ale myślę że raczej w odwrotnym kierunku niż to sugerujesz. To trochę mit, że zwierzęta w naturze zabijają tylko z głodu, szybko i bezboleśnie. Nawet wilki tak nie zabijają. Nie wiem czy masz/ miałaś kota, też ich nikt nie uczy, a to co czasem potrafią wyprawiać z ofiarą przyprawia o dreszcz.
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

tak ale też wątpię żeby mój kot pierwszą swoją ofiarę ubił tak szybko i sprawnie.
tzn tam motylek czy mysz to ciul. samo umiera. Ale duży ptak?

I nie mówię że dzikie zwierzaki nie ćwiczą. Oczywiście że ćwiczą bo od tego zależy ich przetrwanie. Mojemu perfekcja w mordowaniu nie jest potrzebna.
Paulinka i Dieselek
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Verano pisze: dla Ciebie chleb powszedni.
Były momenty, że chciałam ogromną skarpę zbudować i ludzi z niej zrzucać, bo "ten głupi posokowiec...", "ten głupi wyżeł...", "ten głupi york...", "ten głupi beagle...". Niesamowite, że rasy myśliwskie są tak "głupie", że węszą, gonią, wystawiają, etc. a przecież miały na kanapie leżeć i gazetę przynosić.

A wracając jeszcze do jagów na chwilę, Dieselka, to małe coś co udaje, że jest psem nie tylko na kury się porywa. Przyuczone są świetnymi dzikarzami. Przyuczone w tym wypadku oznacza przytemperowane. A taki karelski pies? Nie duże to to a na niedźwiedzie używane. To nie kwestia wielkości a wrodzonych umiejętności tych ras.
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

ja mówiłam o ofierze dużej czy małej
Paulinka i Dieselek
Verano

Post autor: Verano »

No to ja, zdaje się, byłabym jedna z pierwszych w kolejce na skarpie... bo wyzywam moją sucz od debili średnio 10x dziennie :mrgreen: A tak na poważnie to nie pojmuję jak można takiego np.psa nazwać głupim...
Posoki to była moja miłość :love: :love: :love: Byłam strasznie napalona na czerwonego psa, ale na szczęście przyszło otrzeźwienie, że nie jestem mu w stanie zapewnić odpowiedniej ilości pracy. To też jest niesamowita rasa... 9/10 wyglądają i ruszają się w domu jak 100% ciapy i pieszczochy. Pogłaszczesz takiego i masz 2 godziny z głowy, bo będzie się domagał miziania non stop. Nastąp mu na łapę to się obrazi śmiertelnie i walnie focha na tydzień, ale zobacz tego samego psa przy rannej łani, a nie poznasz psa :shock: Trudno uwierzyć, co ta mimoza, miziak i ciapek skończony potrafi wyczyniać z jeleniem...
Co do kareli... Na Syberii rzadko kto strzela polując z karelem. OK, może nie niedźwiedzie, ale ponad 150kg dziki czy reny trzymają tak, że myśliwy po prostu podchodzi do stanowionego zwierza z nożem :shock:
A wspomniane jagi? Niestety dobry jag to żywy jag. Taki co się nauczył nie iść na zwarcie na całego.
garadiela
Moderator
Posty: 230
Rejestracja: 2012-08-09, 19:25
Lokalizacja: czestochowa
Kontakt:

Post autor: garadiela »

W Ameryce sa Karele uzywane do straszenia niedzwiedzi by nie podchodzily za blisko ludzi :-) To taka ciekawostka ;-) Oczywiscie psy sa kontrolowane i doskonale wyszkolone... Co do "glupoty" ras mysliwskich...
Ludzie kupuja psy mysliwskie bo sa piekne...No nie oszukujmy sie ze spaniel,beagle,jamnik,west,cairn,seter,wyzel jest brzydkim psem...Tylko kompletnie nie mysla co ten pies ma robic,jakie jest jego przeznaczenie i do czego zpstal wyhodowany...
I nagle zalety psa staja sie wada...Bo przeciez spaniel mial buszowac po krzakach i wyplaszac/aportowac zwierzyne...I nagle panu kowalskiemu co robi fafik?Ano leci w te krzaki i lata po terenie zakosami...Pan sie denerwuje a pies robi to do czego zostal stworzony....
Wytlumaczyc pozniej takiemu kowalskiemu ze to psi instynkt i NORMA u psa mysliwskiego-graniczy z cudem...Bo jak to,jego fafik jest psem mysliwskim??/No glupoty jakies pani gada!
Adhd szorskiego jamnika trzymanego w blokach?Wada...Wpuscici takiego w nore-pewnie bylby swietnym psem uzytkowym...

Ja uwielbiam psy mysliwskie...Kocham je miloscia be wzgledna ale mam pelna swiadomosc wad i zalet...
Szkoda mi ludzi ktorzy kupuja je nie swiadomie ....Zamiast wybrac jakiegos spokojniejszego owczarka czy psa z grupy ozdobnej...
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

garadiela pisze:.Zamiast wybrac jakiegos spokojniejszego owczarka
A potem Kowalski przychodzi i płacze "Pani, my na spacerze w ścisłej grupie musimy chodzić, bo mu się nie podoba, że ktoś z tyłu zostaje. A jak na horyzoncie się kto pojawi, to od razu naburmuszony cały", etc. Są oczywiście psy bez instynktów ale pastuch to pastuch i z tym też się liczyć trzeba. Spokojniejszy na pewno, ale też ma swoje "głupoty".
garadiela
Moderator
Posty: 230
Rejestracja: 2012-08-09, 19:25
Lokalizacja: czestochowa
Kontakt:

Post autor: garadiela »

Niby tak ale kazda rasa "cos " ma :-P Tyle ze poczwar chyba troszku bardziej nastawiony na czlowieka niz taki pies myslacy nosem :faja:

Swoja droga...dowiedzialam sie dzisiaj od znajomej ze pies nie jest miesozerca 8-) I chyba znecam sie nad wlasnymi psami karmiac ja miesem :-| Najlepsza karma to oczywiscie RC obesity i ma duzo miesa i nie ma zboz :lol: Z tego sie usmialam solidnie :lol:
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

garadiela, każda grupa pracująca ma coś, co może być problemowe: szczekanie, węszenie, terytorializm, obrona człowieka, pilnowanie zwartości grupy, pogoń, etc. Pytanie zasadnicze to "co mniej człowiekowi przeszkadza".
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

No dobra, dobra. To jak już tak zeszło na rasy psów, to jaką rasę polecacie dla tego Kowalskiego?
Pies do bloku, nie za duży, nie pracujący, któremu wystarczy kółko wokół bloku i będzie z tych "ładnych"?
vivienne
Moderator
Posty: 82
Rejestracja: 2012-02-28, 22:08
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Post autor: vivienne »

Shih Tzu. :)
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

To jeszcze doprecyzuję: większy od kota i latwy w pielęgnacji.
Awatar użytkownika
Lena06
Moderator
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

doradora, za duże wymagania :mrgreen:
Meghan (mph)
Moderator
Posty: 25
Rejestracja: 2014-12-06, 14:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Meghan (mph) »

doradora pisze:To jak już tak zeszło na rasy psów, to jaką rasę polecacie dla tego Kowalskiego?
Pies do bloku, nie za duży, nie pracujący, któremu wystarczy kółko wokół bloku i będzie z tych "ładnych"?
To jeszcze doprecyzuję: większy od kota i latwy w pielęgnacji.
Trochę głupawo, ale samo się ciśnie na usta - śliczny szczeniaczek dowolnej dużej rasy na tapecie w telefonie.
Dieselka pisze:Ja rozumiem że instynkt i że niektóre psy mają większy a inne mniejszy. Ale myślę że jednak nauka od innych osobników + praktyka jest niezastąpiona w kwestii skuteczności. Nie uwierzę że wychowanie nie ma tu nic do rzeczy
Nie na przykładzie psa, a kota, ale jednak - roczna kotka przywieziona z miasta na wieś, zaraz pierwszego dnia uciekła. W poprzednim domu od małego, nie miała się od kogo uczyć, a już po paru dniach zaczęła przynosić zdobycze. Kiedyś o mało nie oberwałam myszą podrzucaną z łapy do łapy, żonglerka jak w cyrku, mysz oczywiście nie była wtedy całkiem martwa.

Nie oszukujmy się, natura nie jest humanitarna, jeśli psy duszą ofiary, to pewnie (?) po to, żeby im było wygodniej i łatwiej ukryć przed konkurencją, a nie żeby ofierze oszczędzić cierpienia. W programach przyrodniczych też często widać, że upolowany pechowiec jest przynajmniej napoczynany na żywo. Tak więc bardziej skłaniam się do opcji - i tak jest karmiony, nie musi zabijać niż do tego, że trzeba ptaszki czy zające bronić przed niewprawnym zabójcą.
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

doradora, a Kowalski musi mieć psa rasowego?
Większe od kota i nie trudny w pielęgnacji jest grzywek :mrgreen: Choć ja osobiście marzę o mopsiku :love: Wśród ozdóbek jest masa psów, które spełnią wymagania Kowalskiego. A i wśród ras pracujących można trafić na psa, który nie ma "powołania" do swojej dziedziny.
ODPOWIEDZ