Rano w Nowy Rok, jak ją wypuszczałam na siku, to najpierw stała w drzwiach chwilkę i sprawdzała czy "bombardowanie" już się skończyło
W TOK Fm była w Sylwestra fajna audycja na ten temat.
http://audycje.tokfm.pl/odcinek/21753
Ja myślę, że to ma ogromne znaczenie.ciocia_mlotek pisze:Ja odnoszę wrażenie, że często jest tak, że my się tak trzęsiemy o te nasze zwierzaki i tak sami źle reagujemy na wybuchy ( w trosce o nie przecież), że wręcz denerwujemy tym zwierzęta.
harpia, możesz podać jaki preparat z melatoniną stosujesz? Z tego, co wiem, może ona skutecznie regulować cykl rujkowy również u kotek i być stosowana jako naturalna "antykoncepcja u kota", zamiennik niebezpiecznej Provery na przykład.harpia pisze: Sojuz, melatonina podana jednorazowo nic nie da, poza tym nie jest to środek uspokajający, my (freciarze) stosujemy melę do chemicznego skrócenia dnia u fretek z powiększonymi nadnerczami, organizm przy jej pomocy zaczyna funkcjonować jak w okresie jesienno-zimowym, musisz melę podawać w dokładnej porze, która zmienia się wraz ze zmianą długości dnia, 8-9 godzin po wschodzie słońca.
No i nie można zapomnieć, melatonina to hormon regulujący zegar biologiczny (między innymi), w reklamach trochę zapominają o tym wspomnieć