MB pisze:na co dzień jedziemy na mokrym - grau, animonda, gimpet shiny cat (kurczak z krabami lub krewetkami), miamor (najlepiej wchodzi niestety saszetka z kawałkami w sosie), almo nature łosoś, czasami McDonalds sheba, perfect fit, gourmet (zwłaszcza gourmeta Ofelka lubi). Uzupełniamy mięsem, głównie surowym
(...)
Staram się zeby zjadła mokrego gotowego 20 dkg dziennie, ale często zjada trochę mniej. Bardzo mało pije, woli smietankę niż wodę.
MB pisze:1. Czy nie przekarmiam kotki? Do tej pory najwyższa zarejestrowana waga 3,25, teraz 4 kilo.
Jeśli kotka zjada dziennie 200g karm, które wymieniłaś, to pochłania wraz z nimi całkiem sporą ilość wody. Wszystkie mają wilgotność w granicach 80-82%, a zatem dostarczają kotce 160-164g wody, co daje w przeliczeniu na 1kg wagi ciała 40-41g. Jeśli do tego zje jeszcze trochę surowego mięsa, które również zawiera wodę, zwykle w ilości około 70-75% jeśli jest chude, to z pewnością dobije tym mięsem do wymaganej ilości ok. 50g wody na 1 kg wagi ciała. Jest to całkiem sporo wody, jak na kota. Tak więc, twoja kotka nie odczuwa potrzeby, by więcej pić, co jest całkowicie normalne u zdrowego kota. Jeśli dodatkowo udaje Ci się przemycić więcej wody, jak pszesz, dolewając ją do sosu z saszetki, to ogólna ilość wody, jaką dostarczasz Ofelii może oscylować nawet w granicy 60g na 1kg wagi ciała, co jest naprawdę sporym osiągnięciem, jakiego u większości kotów (nawet BARFnych) nie udaje się zrealizować.MB pisze:Czasami udaje się przemycić trochę wody w gotowej karmie, zwłaszcza tej z sosikiem - dolewam trochę wody i sosik jest bardziej płynny. Bywa że jest zlizywany w pierwszej kolejności.
Ponieważ Ofelia również nie zjada dużej ilości pokarmu, a zapotrzebowanie na wodę rośnie wraz ze zwiększaniem zjedzonych porcji, to wydaje mi się, że nie ma potrzeby by na siłę ją dopajać, a przynajmniej nie za wszelką cenę. Oczywiście, dla zachowania zdrowia jej układu moczowego na pewno będzie lepiej, gdy pochłonie nieco więcej wody, ale moim zdaniem z o wiele większą korzyścią dla tegoż układu, jak i dla całego kota, byłoby przestawienie Ofelii na 100% BARF.
Aby przekonać się, czy twoja kotka otrzymuje wystarczającą ilość płynów, zrób jej podstawowe badanie moczu z oznaczeniem ciężaru właściwego za pomocą refraktometru (nie paskiem!).
Co do przekarmiania - jeśli kot nie jest otłuszczony, a z tego co piszesz to nie, nie tyje, to znaczy że nie przekarmiasz. W tym, w jaki sposób karmisz Ofelię, widzę jeden plus - dajesz jej karmy o bardzo niskiej zawartości węglowodanów, stąd kotka nie ma tendencji do otłuszczania się. Choć jakość i ilośc możliwych do przyswojenia z tych karm składników pozostawia wiele do życzenia.
Śluz można próbować wypłukiwać poprzez zwiększoną podaż płynów, ale to byłoby ewidentne likwidowanie skutku, nie przyczyny. Sądzę, że problem może tkwić w dotychczasowym żywieniu, niestety nie najlepszej jakości karmami. Te karmy, które wymieniłaś, z wyjątkiem może Grau, to wszystko śmieci, składające się z odpadów. Ponadto, żywienie kota wysoce przetworzonym pokarmem, nawet jeśli są to dobre puszki, jak Grau (ale ten bez zbóż), nie dostarcza mu wszystkiego, czego on potrzebuje i zaburza różne funkcje organizmu. Powinnaś spróbować przestawić Ofelię na 100% surowe mięso w postaci BARFa i po 2-3 miesiącach sprawdzić, czy nic się w pęcherzu nie gromadzi. BARF wcale nie musi być mocno rozwodniony i zupkowaty, jeśli twoja kotka nie chce jeść mielonego. Tutaj jest temat, w którym barferzy piszą jak radzą sobie z takimi kotami, podając BARFa wyłącznie w kawałkach:MB pisze:2. Czy ten śluz w pęcherzu to rzeczywiście wina karm? Jeżeli tak, to jak zmodyfikować dietę, żeby sluz się nie gromadził?
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=518
Możesz pociągnąć ten temat i dodatkowo podpytać tych, którzy mają podobne kłopoty do twoich.
Dodawanie galaretki lub, początkowo nawet sosików z saszetek jest dobrym pomysłem, aby przechytrzyć kota i dać mu więcej wody. Możesz też nie rzucać się od razu na głęboką wodę i wprowadzać BARFa powoli, przyzwyczajając kotkę do zmian tak, aby nie zastrajkowała i aby nauczyła się akceptować normalnego BARFa. Spróbuj zaadaptować do swoich potrzeb schemat przestawiania na BARF kocich "oporników":
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=268
