Witajcie!!!
Mam na imie Roman i od 8 lat jestem personelem najmilszego kociaka swiata - perskigo ksiecia o imieniu Jinx.Jinx jest kotem "po przejsciach"-struvity,w zwiazku z tym 3 x operacja (ostatnia przed dwoma laty zakonczyla sie amputacja penisa-kot sie po prostu "zatkal" i to byla jedyna mozliwosc uratowania ogona...

Problemy wystepowaly prawie regularnie co 2 lata,byl prowadzony przez jednego weta,ktoremu wierzylem,bo w koncu komus trzeba a on za kazdym razem wyciagal malego z drugiej strony.Koncem pazdziernika bylismy u weta ktory stwierdzil koniecznosc usuniecia paru zebow,po powrocie kot nic nie jadl,(przedtem tylko "swiete" Royal Canin Urinary -suche,bo z karmy mokrej tylko wylizywal sos),nie myslalem nic zlego-w koncu po takim czyms ja tez nie mialbym apetytu,ale na 3 dzien pojechalismy do kliniki zeby to obejrzal kto inny i szok - prawie kolaps,Kreatynina 9,36 , Kalium (K+) 7,9mg...USG bylo jak na jego wiek OK. - zero narosli,cyst,kamieni,ukrwienie dobre,prawa nerka nieco mniejsza ale w granicach normy.Trzy dni kroplowka dozylnie w klinice,poprawilo sie na tyle ze mozna go bylo zabrac do domu,ale co drugi dzien musi dostawac kroplowki podskorne - tez jazda...

Probowalem karmy dla nerkowcow,z lekow byla stosowana Semintra,po ktorej przestal jesc karme nerkowa (Royal Canin Renal),po odstawieniu Semintry zaczal jesc Hillsa K/D,druga proba z Semintra,Hills jest be...teraz jedziemy na pokarmie dla seniorow i probuje przemycac karme nerkowa firmy Medica,ale opornie to idzie u tego smakosza...do tego Renalzin.

Jutro pobranie krwi ,robiony bedzie konkretny test...zobaczymy co wyniknie...Kociak na ogol robi wrazenie O.,K:,gdyby nie to jedzenie...dlatego pomyslalem o BARF...i siedze teraz i czytam i czytam i czytam...Problem nr 1 - mieszkam w Niemczech,i chociaz niemiecki znam dobrze,to wyniki badan po niemiecku to wyzwanie - musze porownywac wartosci i w niektorych przypadkach zgadywac co jest co..takze nie podaje tu konkretow na razie,poza tym za pare dni beda aktualne wyniki..Nawiazalem kontakt z tutejsza kocia dietetyczka,po swietach mamy sie spotkac i omowic sprawe BARFA-kobieta robi to zawodowo,prowadzi wlasna przychodnie i doradztwo , wiec wychodze z zalozenia ze ma pojecie,ale ostro probuje sie doksztalcac na wlasna reke i mam nadzieje ze w razie jakichs watpliwosci ktos z Forum bedzie mogl sluzyc rada i pomoca.Do tej pory bylem niepewny co do Barfa ze wzgledu na struvity,ale nowy wet stwierdzil ze po amputacji i zaleczeniu mozna bylo zrezygnowac z RC Urinary i dawac czy BARFA,czy tez pokarm dla zdrowych kotow - niebezpieczenstwo zatkania drog moczowych praktycznie nie istnieje...
A teraz mamy noz na gardle...i trzeba cos wymyslec.Niemiecka strona Dubarfst to niezbyt jest pomocna - nie znalazlem tam wcale nic o nerkowcach,tak ze BARFNY SWIAT to najlepsze zrodlo w temacie.
Jesli ktos jest na Naszej Klasie to tam sa foty Jinxa - niestety nie ma ich na innym zewnetrznym serwerze,tak ze na szybko nie moge wstawic...
http://nk.pl/#profile/8811473/gallery/album/2/44
Na razie kociak jest w dobrej formie z wyjatkiem jedzenia - nie smierdzi mu z pyszczka,(ani w ogole nie czuc mocznika), jest ciekawski,interesuje sie np. dzwiekami,czasem lata po mieszkaniu,wskakuje regularnie na kuchne czy stol bez problemu...wetka ktora raz robila infuzje gdy nie dalismy rady stwierdzila "gdyby nie widziala wynikow to wdragalaby sie przed infuzja,bo kot i wyniki krwi jakby z roznych bajek pochodza"...
Dzieki za duzo pomocnych informacji!!!
Pozdrowienia dla wszystkich,Roman + Jinx