Pożarła by mnie żywcem przy miesiączce
BARF dla początkujących - pytania, problemy
- Malinowa1991
- Moderator
- Posty: 29
- Rejestracja: 2014-12-18, 16:10
- Lokalizacja: Ozorków
- Kontakt:
Verano, z tego podniecenia, że zaczęłam barfować, chyba dałam jej zbyt dużo mięska. Zjadła pół miski i więcej nie chciała - ale za to jest najedzona, bo to po niej widać. No, ale drugie pół miski się nie zmarnowało - wyczyszczona miska została przez drugiego psa, którego mam tymczasowo, bo czeka na transport do właścicieli, do UK. Rano idę do szkoły, także śniadanie leży w obowiązkach mamy - krzywiła się, niesmaczyła, ale polecenie przyjęła ;) Zobaczymy jak to będzie jeszcze przez noc ;) Jak na razie żadnych problemów nie zauważyłam. Mam zamiar wprowadzić warzywa i owoce, ponieważ moja bardzo je lubi :)
Pożarła by mnie żywcem przy miesiączce

Pożarła by mnie żywcem przy miesiączce
;)
No właśnie, więc czy nie lepiej być wtedy ostrożnym i wprowadzać Barf "po bożemu"Verano pisze:oczywiście, że możesz dodać inny tłuszcz. Zalecenie podawania mięs "po kolei" jest po to żeby wyłapać ewentualne negatywne reakcje na dany gatunek
Ja tam nie wiem. Inaczej mi tu radzono, więc inaczej się nauczyłam.
- Malinowa1991
- Moderator
- Posty: 29
- Rejestracja: 2014-12-18, 16:10
- Lokalizacja: Ozorków
- Kontakt:
Podpowiedzcie mi proszę. Mam już kalkulator Barf, więc mniej więcej ogarnęłam problem wapń-fosfor w posiłkach czysto-mięsnych i w posiłkach z kością. Z racji tego, że moja suczka bardzo lubi warzywa i owoce, to docelowo będę chciała rano dawać jej porcję warzywa, owoce plus olej z łososia a popołudniu porcję mięsną/kostną/podrobową. Czy mix warzywno-owocowy też jakoś trzeba suplementować wapniem? Bo się już trochę pogubiłam w temacie.
Wczoraj Nuta nie dostała popołudniowego posiłku i dzisiaj rano w misce znalazło się mięso gulaszowe z indyka (zmielone). Była raczej bardziej zdziwiona niż zadowolona z tego posiłku, ale jakoś zjadła (chociaż bez entuzjazmu). Teraz leży i PASKUDNIE przelewa jej się w żołądku... Mam nadzieję, że na początku to jest normalne 
Ja myślę, że żwacze nie są niezbędne. Jest to temat zresztą dość dyskusyjny. Poza tym jeśli żwacze to u psa Kleik tylko jagnięce/baranie, bo suczka uczulona prawdopodobnie na wołowe.
Kleik, dajesz na początek tylko mięso indycze? Czy znalazło się tam też coś innego? Np. indycze podroby, albo kości? Ja bym jednak zdecydowała się na inne mięso i psa obserwowała, czy jest powtórka z rozrywki. Ewentualnie dała bym jej jeszcze dzień- dwa z tym indykiem.
Kleik, dajesz na początek tylko mięso indycze? Czy znalazło się tam też coś innego? Np. indycze podroby, albo kości? Ja bym jednak zdecydowała się na inne mięso i psa obserwowała, czy jest powtórka z rozrywki. Ewentualnie dała bym jej jeszcze dzień- dwa z tym indykiem.
Dałam tylko zmielone przeze mnie gulaszowe mięso z indyka. Nic więcej nie dostała, żadnych suplementów niczego.
Jest bardzo, bardzo duże prawdopodobieństwo, że suka nie toleruje wołowiny, dlatego nie zaczęłam od żwaczy, tylko od indyka, który wg moich obserwacji jest dla niej bezpieczny i nie uczula. Po ugotowanym, nie ma najmniejszego problemu z niczym.
Jest bardzo, bardzo duże prawdopodobieństwo, że suka nie toleruje wołowiny, dlatego nie zaczęłam od żwaczy, tylko od indyka, który wg moich obserwacji jest dla niej bezpieczny i nie uczula. Po ugotowanym, nie ma najmniejszego problemu z niczym.
Mi to wygląda na nieprzygotowany żołądek. Dlatego pisałam o żwaczach. Nie chodzi mi o treść żołądka. Żwacze są lekkie i przebrzydle śmierdzące dlatego większość psów dostaje amoku i pożera w trymiga. A czy to będą wołowe czy inne to chyba bez różnicy.Lena06 pisze:Ja myślę, że żwacze nie są niezbędne. Jest to temat zresztą dość dyskusyjny.
-
Verano