Koty i choinka :)
Ja mam żywą choinkę. Kłującą, więc kociska nie próbują wspinaczek. Nie mam żadnych niebezpiecznych ozdób - żadnych bombek, łańcuchów z folii, włosów anielskich itp.
Mam za to łańcuchy z kulek, szyszki, jabłuszka plastikowe i inne ozdoby, które nie dość, że wyglądają ładnie, to jeśli jakieś kocisko je ukradnie to nic sobie nie zrobi. Co najwyżej pobawi się i wywlecze pod komodę
Mam za to łańcuchy z kulek, szyszki, jabłuszka plastikowe i inne ozdoby, które nie dość, że wyglądają ładnie, to jeśli jakieś kocisko je ukradnie to nic sobie nie zrobi. Co najwyżej pobawi się i wywlecze pod komodę
A igiełek świerkowych przypadkiem nie podjadają ? U mnie Rico wszystkożerny...
W zeszłym roku usadowił się za choinką (ja się cieszyłam, że wreszcie spokój nastał i jej nie gnębi) a skunks w tym czasie kable poprzegryzał
W zeszłym roku usadowił się za choinką (ja się cieszyłam, że wreszcie spokój nastał i jej nie gnębi) a skunks w tym czasie kable poprzegryzał
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN

