BARF w chorobach dolnych dróg moczowych
Delikatnie
pod nos i spróbować włożyć do pysia na spokojnie ładnie do niego mówić, głaskać, chwalić. Mięso ma być świeże, tłuste i o temp. pokojowej. Możesz mu dać żółtko na spodeczek, do mięsa albo obok trochę mu nos posmarować, koty węchem się kierują jak im coś zapachnie to jedzą. Próbuj, jak się uda to wygałaś. 
shana55, Dzisiaj troszkę się wysikał. Nie jadł od wczoraj, zjadł nieduży kawałek mięsa surowego. Do tej pory najbardziej smakowało mu mięsko surowe. Chyba odpuszczę, podam jeszcze do pyszczka urinovet. Zostawię to jedzenie ale szansa jest mała, bo on nie lubił mielonego. Na kolanach nie lubi, głasianie to tak, a najlepsza zabawa 
zamów w zooplus terra faelis Indyk, cukinia & rumianek i Kurczak, dynia & kocimiętka mają najniższy poziom fosforu. Może coś skubnie. Jeśli jeszcze jakieś inne chcesz spróbować, to szukaj z najniższym poziomem fosforu (tak jak terra faelis). Trzymam kciuki za Was.Magdezja pisze:Puszek nie mam w domu żadnych, w najbliższej odległości nic normalnego do jedzenia. Może choć zamówić jakieś mięsne puszki, może by szybko przyszły, myślałam o catz finefood.
Piszesz, że chce się bawić, może go dobrze wyhasać to pójdzie i troszkę zje? Może kawałeczek mięska na nitce zawieś i niech na to poluje? Może zje?
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Komanka, Spróbuję ale nie ma łatwo. Troszkę je i zlizuje sosik z kitekat. Dzisiaj zjadł dwie łyżeczki tuńczyka w kawałkach (sukces)
Niby jest głodny, bo zagaduje w kuchni ale jak mu nałożę i pokażę jedzenie, to powącha i na tym się kończy.
Pije mało, sika, czyli znaczy że pije ale co to za picie. Nie jestem w stanie wmusić mu strzykawką, bo pochyla głowę i tuli we mnie głośno się żaląc, albo wyrywa się
Herbatkę z pokrzywy powąchał ale nie wypił sam z siebie nic.
Nie wiem co mam z nim zrobić
Przecież nie będę go codziennie poiła kroplówką 
Niby jest głodny, bo zagaduje w kuchni ale jak mu nałożę i pokażę jedzenie, to powącha i na tym się kończy.
Pije mało, sika, czyli znaczy że pije ale co to za picie. Nie jestem w stanie wmusić mu strzykawką, bo pochyla głowę i tuli we mnie głośno się żaląc, albo wyrywa się
Herbatkę z pokrzywy powąchał ale nie wypił sam z siebie nic.
Nie wiem co mam z nim zrobić
Magdezja, a gdyby tak rosołek? Kupić udko kurze / skrzydełka / porcję rosołową, ugotować jak rosół dla ludzi, ale w mniejszej ilości wody i tylko ze szczyptą soli, obskubać potem mięsko do miseczki z rosołkiem? A nawet do tego dać łyżeczkę sosu z kitekata albo nieco tuńczyka z puszki na zachętę.
Wiesz, w niektórych sytuacjach trzeba się cofnąć krok do tyłu i dać gotowane lub chwytać się innych sztuczek, żeby kot się nie zagłodził, a potem wrócić do barfowania.
PS Herbatka z pokrzywy u nas tez sama z siebie nie cieszyła się wzięciem i trzeba było dopyszcznie strzykawką. Ale jeśli nie chcesz mu dokładać stresu takim dopajaniem, to kombinuj inaczej. Jeśli to jego niejedzenie i niepicie jest wynikiem tylko stresu po leczeniu w szpitalu, to trzeba spokojem i sprytem, jak z dzieckiem
Wiesz, w niektórych sytuacjach trzeba się cofnąć krok do tyłu i dać gotowane lub chwytać się innych sztuczek, żeby kot się nie zagłodził, a potem wrócić do barfowania.
PS Herbatka z pokrzywy u nas tez sama z siebie nie cieszyła się wzięciem i trzeba było dopyszcznie strzykawką. Ale jeśli nie chcesz mu dokładać stresu takim dopajaniem, to kombinuj inaczej. Jeśli to jego niejedzenie i niepicie jest wynikiem tylko stresu po leczeniu w szpitalu, to trzeba spokojem i sprytem, jak z dzieckiem
No to po troszeczkę dodawaj wody do tego. Byle nie chlustać za dużo, bo może się zniechęcić.Magdezja pisze:na razie je tuńczyka, mało ale je
Ale widzisz, że idzie ku lepszemu czy stoicie w miejscu?
Komanka, Hej, zaczynam pomalutku dolewać wodę do tuńczyka, pomieszałam go też z saszetką kitekat, no i poszła połowa porcyjki
Coś chyba trącił picia, bo mało ale sika, pomału jakby wraca do życia. Chyba mu psycha siadła po szpitalu
Czekam na kupę, małą choćby, nawet śmierdzącą ale kupę. Zobaczymy jak się to potoczy
Coś chyba trącił picia, bo mało ale sika, pomału jakby wraca do życia. Chyba mu psycha siadła po szpitalu
Czekam na kupę, małą choćby, nawet śmierdzącą ale kupę. Zobaczymy jak się to potoczy
Łapi będzie żył, zaczął mi jeść i pić
Kulki sików w żwirku wyglądają już przyzwoicie. Odstawiłam suche, idą puszki i dzisiaj wróciło mięso
Jak odsapnę wydatki, to chcę ruszyć z barfem, najpierw choćby najprostszym
We środę idziemy na badania moczu i przegląd do weterynarza, mam nadzieję, że będzie przyzwoicie. Może nie pije jeszcze tyle ile bym sobie życzyła ale jest nadzieja. Spóźniony Mikołaj przyniesie jutro fontannę, zobaczymy jak zadziała
Kulki sików w żwirku wyglądają już przyzwoicie. Odstawiłam suche, idą puszki i dzisiaj wróciło mięso
Jak odsapnę wydatki, to chcę ruszyć z barfem, najpierw choćby najprostszym
We środę idziemy na badania moczu i przegląd do weterynarza, mam nadzieję, że będzie przyzwoicie. Może nie pije jeszcze tyle ile bym sobie życzyła ale jest nadzieja. Spóźniony Mikołaj przyniesie jutro fontannę, zobaczymy jak zadziała
