Zima niby słaba w tym roku, ale wystarczyła bym się przeziębiła (+opryszczka) a wraz ze mną koty. Gdy były na chrupkach, na katar szybko działało Scanomune polecone przez weterynarza. Od dwóch miesięcy są na barfie więc pomyślałam o naturalnej pomocy. Przeczytałam wątki o beta-glukanie i lizynie, niby koty powinny mieć odporność z mięsa i suplementów, ale chyba nie mają. Kalkulator nie podaje zawartości tych substancji w mieszankach.
Na sugestię, by dodawać więcej drożdży do jedzenia, mam pytanie, ile więcej powinnam ich dodać?
Sprawdziłam, jak się zmienia skład zależnie od ilości, sama zawartość witaminy B się zmienia nieznacznie, zmienia się stosunek wapń:fosfor i potas:sód.
Czy nie lepiej zatem uzupełnić wyselekcjonowanym składnikiem?
Żeby szybo zadziałać kupiłam Beta Glukan Forte (LN), bo podobno miał być skuteczny a tańszy od Scanomune.
Po tygodniu podawania w ilości ok.24 mg/kot/dziennie nie zauważyłam spektakularnej poprawy, może trochę (przeczytałam, że u kogoś tu na forum zadziałał po ok 10 dniach, nie pamiętam u kogo). Dla porównania po Scanomune ślady z oczu czy katar znikały trwale po 3-4 dniach. Producent napisał, że działa po 72 godzinach.
Porównując skład na kapsułkę:
Scanomune: 20mg beta-1,3/1,6-D-glukan 100% czysty, maltodekstryna, stearynian magnezu.
Beta Glukan Forte (LN): 170 mg beta-1,3/1,6-D-glukan 85% czystości, 30 mg witamina c, cytrynian cynku.
(Oba wyglądają z opakowania jak produkowane w tym samym zakładzie)
Gdyby wybierać jakość, jestem skłonna zgodzić się, że weterynaryjny jest lepszy, cytat z wątku "koci katar"
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=57430#57430:
leniwiec pisze:Z jakichś przyczyn "moi" weterynarze twierdzą, że najlepszy jest weterynaryjny Scanomune - sami go jedzą, kiedy chorują.
Nawet jeśli kapsułka na 10 kg wagi osobnika

.
Przyszłościowo, by pozostać raczej na naturalnym żywieniu, wracam do pytania, ile drożdży więcej, gdy spada kocia odporność?
Gpolomska skąd pomysł ze spiruliną?
gpolomska pisze:
Moja Magnolka (i ja) obie walczyłyśmy z herpesem (utajony jest, ale siedzi póki co cicho) - jej wystarcza pełny BARF (100%) z podawanym 400mg spiruliny dziennie - nie ma kichania, wycieków itd. nawet przy stresie pt. "poznaj nowego kotka u babci".
Lizyny jako takiej w tubce nigdy nie podawałam, a jak przyjechała, to kichała okrutnie, z oczu brązowe i czasami ropa itd. - wystarcza BARF i odpowiedni czas.
i ile u Ciebie było tego odpowiedniego czasu?
(Przyznaję, przez zastój w "Eko" sklepach nie mam spiruliny i koty dostają magnezu tyle co z mięsa.)
z góry dziękuję
