Dzieks
Dagnes
No faktycznie, im bliżej końca tym więcej nerwów, tzn. ruda ma wszystko w pompie, tylko ja coraz gorzej sypiam heh. Niby wszystko mamy pod kontrolą, co tydzień robimy usg i bierzemy krew, ale tak czy tak martwię się, bo ruda już ponad 8,5 roku i biorę pod uwagę ewentualną cesarkę, jakby się okazało, że siły już nie te i będzie problem z wyparciem wszystkich dzieciaków.
W piątek robimy jeszcze kontrolne rtg: biłam się długo z myślami, czy naświetlać sukę i dzieciaki, ale w tym konkretnym przypadku, dla pewności musimy zrobić. Musimy wiedzieć ile tego dokładnie tam siedzi (na usg jak wiesz dokładnie się nie policzy), żeby w razie czego móc szybko interweniować jak tfu-tfu coś się zacznie komplikować.
Odnośnie cyca, to to będzie tragedia... Tutaj poniżej jest poglądowa fotka jej "wymienia" jakie miała parę lat temu (jak jeszcze była piękna i młoda) jak karmiła swoje 4-tygodniowe wtedy smarki:

"Polacy kupują dokładnie takie psy, na jakie zasługują. Po co psuć nawyki?"