Biorąc pod uwagę, że wykopaliska pozwalające ocenić dietę i zdrowie naszych przodków stanowią ułamek promila ówczesnej populacji - fakt, opieranie na tym współczesnej diety jest... właściwe? Hmm, polemizowałbym
Dodajmy, że większość znalezionych szczątków to osobniki młode lub bardzo młode. Gdyby spośród współcześnie żyjących młodych osób jedzących od urodzenia jedynie naturalną żywność oraz trenujących codziennie przez godzinę średnio intensywnie (odpowiednik aktywności naszych przodków wedle badań), żyjących w rejonach o niskim poziomie zanieczyszczeń i skażeń, wybrać taki sam maleńki odsetek - jaka jest szansa, że trafimy na człowieka chorego? Niemal zerowa. Moja babcia ma 84 lata i wedle badań medycznych jest okazem zdrowia. Czy na tej podstawie mogę kategorycznie i autorytarnie powiedzieć, że wszystkie osoby w jej wieku to okazy zdrowia? Nie, więc dlaczego zwolennicy diety pseudo-paleo (bo tak powinna się nazywać) tak robią?
Dodajmy do tego duże zróżnicowanie diety naszych przodków w zależności od gatunku i miejsca występowania oraz czasu występowania i panującego wtedy diametralnie różnego klimatu. Dlaczego na podstawie tak skrajnych danych wyciąga się średnią, co jest niedopuszczalne w tym przypadku?
Dochodzą do tego manipulacje danymi oraz pomijanie niewygodnych znalezisk.
Swojego czasu miałem przez ładnych parę lat hopla na punkcie dinozaurów. Temat pokrewny, bo także opiera się jedynie na wykopaliskach. Początkowo sądzono, że kości dinozaurów to dowód na istnienie smoków. Następnie zakwalifikowano je do gadów, ale uważano je (porównując do współczesnych gadów) za ociężałe zwierzęta zmiennocieplne przypominające jaszczurki. I tak było przez wiele lat. Odkrywanie kolejnych szkieletów (i nie tylko) doprowadziło do tego, że ślamazarne padlinożerne jaszczurki zmiennocieplne stał się aktywnymi, inteligentnymi stałocieplnymi drapieżnikami, pokrytymi piórami i przypominające bardziej ptaki.
Dlatego daleki jestem od kategorycznych stwierdzeń lub wręcz fanatyzmu dietetycznego opartego wyłącznie na wykopaliskach. A obecne badania diety są nieprecyzyjne i przez to dają rozbieżne rezultaty.
Życzę wszystkim smacznego i dużo zdrowia, niezależnie od stosowanej diety. A niektórym więcej dystansu i zdrowego rozsądku i mniej fanatyzmu

