Dlatego jak tylko zobaczyłam ten dział, to nadrabiam
Intensywne rozmyślania nad BARFowaniem ;)
Intensywne rozmyślania nad BARFowaniem ;)
Witam wszystkich! Zaczęłam strasznie niekulturalnie, bo mój pierwszy post był w dziale jadłospisów.
Dlatego jak tylko zobaczyłam ten dział, to nadrabiam
od pół roku mieszka u mnie Paci - cavalier. Jest niejadkiem, jego miska bardzo rzadko go interesuje, a ja już powoli mam dość wymyślania jak go zachęcić do jedzenia... Jednocześnie od kilku miesięcy czytam o BARFie i coraz bardziej się do tej diety przekonuję, zwłaszcza, że mój młody uwielbia surowe mięsko, a jak znajdzie jakieś kości na spacerze, to ciężko mu je odebrać
chciałabym, żeby piesek miał na swoim talerzu coś, co mu będzie smakować i przede wszystkim coś, co ma smak
kocham tego mojego łobuza bardzo i chciałabym żeby żyło mu się u mnie jak najlepiej 
Dlatego jak tylko zobaczyłam ten dział, to nadrabiam
Witaj na BARFnym
Moja znajoma ma takiego tylko rudo białego.
On nieustannie kolenduje koło misek, które wystawiam dla dzikich kotów.
Taki przysłowiowy odkurzacz, a swojego specjalnego jedzenia z górnej półki dla psów nie lubi
Aby wogóle cos zjadł znajoma przekład mu często do tych nie najświeższych misek.
Zanim mu podasz te żwacze poczytaj Tutaj
Moja znajoma ma takiego tylko rudo białego.
On nieustannie kolenduje koło misek, które wystawiam dla dzikich kotów.
Taki przysłowiowy odkurzacz, a swojego specjalnego jedzenia z górnej półki dla psów nie lubi
Aby wogóle cos zjadł znajoma przekład mu często do tych nie najświeższych misek.
Zanim mu podasz te żwacze poczytaj Tutaj
Sandra, to mój piesio to samo - wszystko dookoła jest smaczniejsze niż jego jedzonko w misce, a świństwa mu nie daję :)
Czytałam ten temat i ten cytat, również komentarze pod nim. Powiem szczerze, że zaczęłam się zastanawiać, ale nie wiem co bym mogła podawać psu zamiast żwaczy i czy na pewno ich nie potrzebuje? (jestem totalnym barfowym świeżakiem...)
Czytałam ten temat i ten cytat, również komentarze pod nim. Powiem szczerze, że zaczęłam się zastanawiać, ale nie wiem co bym mogła podawać psu zamiast żwaczy i czy na pewno ich nie potrzebuje? (jestem totalnym barfowym świeżakiem...)
Życie jest lepsze, kiedy masz psa.
Polly, kiedy ja 3,5 roku temu zaczynałam ze swoją suką, to nie podałam żwaczy :) jadła je pierwszy raz z rok temu
można i bez nich :) wtedy zacznij po prostu od mięsa bez kości
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Moje w życiu surowych żwaczy nie jadły. Tylko czasem suszone jako gryzak 
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
www.infiniventus.pl
kelpie87, to fajnie, dobrze wiedzieć
My dzisiaj zaczęliśmy... Młody dostał na kolację pierwszą porcję indyka (mięso z podudzia)... Jestem cała podenerwowana jak jego żółądek to zniesie (do tej pory nie miałam z nim raczej żadnych problemów)... Wszamał przepięknie - pokroiłam mu na trochę większe kawałki, żeby ich nie połknął w całości, a pogryzł. No chwila moment i żarełka nie było - przyleciał i tylko zerkał zeby mu dać więcej
ale nie, nie chcę mu dodatkowo obciążać żołądka. Jestem nastawiona na całonocne bieganie z kupką 
My dzisiaj zaczęliśmy... Młody dostał na kolację pierwszą porcję indyka (mięso z podudzia)... Jestem cała podenerwowana jak jego żółądek to zniesie (do tej pory nie miałam z nim raczej żadnych problemów)... Wszamał przepięknie - pokroiłam mu na trochę większe kawałki, żeby ich nie połknął w całości, a pogryzł. No chwila moment i żarełka nie było - przyleciał i tylko zerkał zeby mu dać więcej
Życie jest lepsze, kiedy masz psa.