Kupę juz 2 razy tam zrobił i sikał kilka razy, niby sprzątnięte, ale troche mnie martwi to podjadanie dalej. Jestem w trakcie zbierania qpy na badanie
Kuwety i żwirki dla kotów
Problemy z nerkami u Hymena wykluczam, ostatnio mu mocz badałam i niby wszystko w porządku. A ten żwirek to chyba jest kukurydziany, bo ma taki lekki zapach. Nie umiem sie na opakowaniu doczytac z czego jest dokładnie zrobiony, 100% roślinny z odnawialnego źrodła 
Kupę juz 2 razy tam zrobił i sikał kilka razy, niby sprzątnięte, ale troche mnie martwi to podjadanie dalej. Jestem w trakcie zbierania qpy na badanie
Kupę juz 2 razy tam zrobił i sikał kilka razy, niby sprzątnięte, ale troche mnie martwi to podjadanie dalej. Jestem w trakcie zbierania qpy na badanie
Ja kupowałam na allegro (wpisz na żwirkach corn) Drobny jest, prawie bez zapachu, dobrze się zbiera łopatką z dna kuwety (ja przechylam kuwetę i przesypuje żwirek - zostaje placek zbitego żwirku do zebrania. Dno wycieram mokrym papierem toaletowym - wtedy nie trzeba tak często myć kuwety
) Duże opakowanie jest bardzo ciężkie (trzeba silnego chłopa do wnoszenia po schodach
)
Jeśli to kukurydza to spokoSilvena pisze:Problemy z nerkami u Hymena wykluczam (...) A ten żwirek to chyba jest kukurydziany (...) 100% roślinny z odnawialnego źrodła
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Dokładnie to jest ten żwirek: http://www.naturalandclean.com/Natural-Cat-Litter-5-d
Roślinny, więc myślę, że raczej kukurydziany.
Hymen za chrupki dałby się pokroić...
Ale to jest chore, bo zjada z kuwety, ale z ręki żwirku czystego z opakowania jeść nie chce, patrzy na mnie jak na idiotkę, po co ja mu ten żwirek pod nos podsuwam
Nie wiedziałam, że bentonit jest naturalny
Zobaczę jeszcze czy będzie się załatwiał do tamtej kuwety czy już zrobił sobie z tego tylko "paśnik"
EDIT: właśnie przyłapałam Fenę na kosztowaniu żwirku
Roślinny, więc myślę, że raczej kukurydziany.
Hymen za chrupki dałby się pokroić...
Ale to jest chore, bo zjada z kuwety, ale z ręki żwirku czystego z opakowania jeść nie chce, patrzy na mnie jak na idiotkę, po co ja mu ten żwirek pod nos podsuwam
Nie wiedziałam, że bentonit jest naturalny
Zobaczę jeszcze czy będzie się załatwiał do tamtej kuwety czy już zrobił sobie z tego tylko "paśnik"
EDIT: właśnie przyłapałam Fenę na kosztowaniu żwirku
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
kuweta która się sama spłukuje
https://www.youtube.com/watch?v=0zsWUGWGZxw
to jest bardziej odjechane niż koty na wc (nie obrażając kotów na wc)
https://www.youtube.com/watch?v=0zsWUGWGZxw
to jest bardziej odjechane niż koty na wc (nie obrażając kotów na wc)
Na warszawskiej Jedynce hucznie reklamował się producent żwirku z zeolitu. Działa podobnie jak bentonit, z tą różnicą, że jest podobno w 100% naturalny i tańszy. Reklamowany jest jako bardzo wydajny, nie noszący się, dobrze pochłaniający płyny i zapachy. Wahaliśmy się, czy kupić "na spróbowanie", ale koniec końców Aurelka wygrała dla nas cztry paczki - dwie naturalne i dwie lawendowe.
Na pierwszy ogień poszła lawenda - czyli chrzest bojowy, bo koty nigdy nie używały zapachowych żwirków. Tula natychmiast po wysypaniu żwirku postawiła w nim zarówno jedyneczkę i dwójeczkę, Arda i Aurelka również się nie krępowały. Zapach jest delikatny, przyjemny, kotom absolutnie nie wadzi.
Wczoraj wdepnęłam w kuwetę stojącą w przedpokoju, która "testuje" nowy żwirek. Żwirek się rozsypał i uznałam, że to w sumie dobry sposób na przetestowanie noszenia się. Rozsypałam żwirek tak, żeby koty przechodząc przez przedpokój za każdym razem przechodziły po żwirku. Nic mi się nie naniosło do salonu.
Nie można go niestety spłukiwać w wc, więc cieszę się, że dobrze pochłania zapachy - bałam się, że mi będzie zaiwaniało kocimi siuśkami spod zlewu, ale jest ok. Do dwójeczki mało co się przylepia, więc ją wrzucam do wc.
Zbryla nie rewelacyjnie, ale ok. Nie przykleja się do kuwety, łatwo się wybiera, choć większe grudki trochę się sypią.
Czy jest wydajny - trudno powiedzieć na ten moment, ale obserwując kuwetę z zeoliem i z kukurydzianym wydaje mi się, że wychodzi podobnie.
No i cena. Kukurydziany kosztuje przy gigapaczce ok 1,90 zł za litr. Bentonitowe podobnie. Zeolit w hurcie 1,20zł za litr, czyli w sumie podobnie, ale nieco taniej - przy większych zakupach różnica do odczucia.
Tak "na świeżo" żwirek wygląda zachęcająco. Będę testować dalej i mam nadzieję, że przy bliższym poznaniu będzie równie fajny.
Na pierwszy ogień poszła lawenda - czyli chrzest bojowy, bo koty nigdy nie używały zapachowych żwirków. Tula natychmiast po wysypaniu żwirku postawiła w nim zarówno jedyneczkę i dwójeczkę, Arda i Aurelka również się nie krępowały. Zapach jest delikatny, przyjemny, kotom absolutnie nie wadzi.
Wczoraj wdepnęłam w kuwetę stojącą w przedpokoju, która "testuje" nowy żwirek. Żwirek się rozsypał i uznałam, że to w sumie dobry sposób na przetestowanie noszenia się. Rozsypałam żwirek tak, żeby koty przechodząc przez przedpokój za każdym razem przechodziły po żwirku. Nic mi się nie naniosło do salonu.
Nie można go niestety spłukiwać w wc, więc cieszę się, że dobrze pochłania zapachy - bałam się, że mi będzie zaiwaniało kocimi siuśkami spod zlewu, ale jest ok. Do dwójeczki mało co się przylepia, więc ją wrzucam do wc.
Zbryla nie rewelacyjnie, ale ok. Nie przykleja się do kuwety, łatwo się wybiera, choć większe grudki trochę się sypią.
Czy jest wydajny - trudno powiedzieć na ten moment, ale obserwując kuwetę z zeoliem i z kukurydzianym wydaje mi się, że wychodzi podobnie.
No i cena. Kukurydziany kosztuje przy gigapaczce ok 1,90 zł za litr. Bentonitowe podobnie. Zeolit w hurcie 1,20zł za litr, czyli w sumie podobnie, ale nieco taniej - przy większych zakupach różnica do odczucia.
Tak "na świeżo" żwirek wygląda zachęcająco. Będę testować dalej i mam nadzieję, że przy bliższym poznaniu będzie równie fajny.
- Nina_Brzeg
- Moderator
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Ines, a jak z pyleniem? Nie wiem czy używałaś np Benka super Compact - ja go bardzo lubię ale zrezygnowałam przez to, że się mocno pylił (a ja jestem alergiczką i sprzątanie kuwety było dla mnie tragedią).
My od paru tygodni używamy benka corcat i jestem zachwycona. W porównaniu z Benkiem bentonitowym w ogóle się nie przykleja do kuwety. Nie nosi się, co przy Cat's Best było zmorą.
Jedyna wada to dla mnie to, że rozpada się dosłownie na mąkę. Sypie go więc małą ilość i często wymieniam.
My od paru tygodni używamy benka corcat i jestem zachwycona. W porównaniu z Benkiem bentonitowym w ogóle się nie przykleja do kuwety. Nie nosi się, co przy Cat's Best było zmorą.
Jedyna wada to dla mnie to, że rozpada się dosłownie na mąkę. Sypie go więc małą ilość i często wymieniam.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Nina, nie zauważyłam, żeby się jakoś szczególnie pylił. Ja nie mam porównania, bo nigdy bentonitowego nie używałam.
Żwirek o którym mówię to: http://www.prezentdlakota.pl/ na wystawie rozdawany był cennik, z którego wynikało, że przy większym zamówieniu 20kg żwirku kosztuje 25zł. Niestety gdzieś mi się zapodziała kartka z cennikiem
wg informacji na stronie producenta w standardowej ofercie paczka 10kg kosztuje 30zł.
Żwirek o którym mówię to: http://www.prezentdlakota.pl/ na wystawie rozdawany był cennik, z którego wynikało, że przy większym zamówieniu 20kg żwirku kosztuje 25zł. Niestety gdzieś mi się zapodziała kartka z cennikiem
Mam ten cennik. Mam jednak wrażenie, że jest on trochę bez sensu... cena za jedno 20-kilogramowe opakowanie 42 zł. Przy zamówieniu powyżej 120 kg cena spada do 30 zł za opakowanie - to jest cena, która widnieje w sklepie internetowym i na Allegro. Przy dostawach paletowych (50 opakowań wchodzi na paletę) cena wynosi 25 zł za opakowanie.
