Nakładaj im po prostu karmę i pozwól zjadać po trochę co jakiś czas, jak czują głód. Koty mają bardzo małe żołądki, przystosowane do pobierania często małych ilości pokarmuagatus84 pisze:...i jeszcze powinno być ciut chrupek na kolację. Ale widzę, że te moje koty jedzą znacznie mniej! Nie wiem, czy zjedzą nawet to co powyżej. Moja teoria jest taka, że do tej poty jadły chrupki w dowolnej ilości, szły sobie pochrupać jak chciały- możliwe, że mają żołądki przystosowane do bardzo małej ilości naraz? Mam im tą porcję mokrej karmy wydzielać 6 razy dziennie? Oszaleję :)
Parafka i Rudy przechodzą na BARF
czyli ustalić 3 posiłki i nie zabierać, póki nie zjedzą? Niektórzy piszą, że zabierają po posiłku to co zostanie, aż kot się nauczy zjadać wszystko. Z jednej strony, po co ma wciskać na siłę. Z drugiej- przy barfie, jak ta surowizna leży dłużej... No i wtedy nie mam kontroli który ile zje. Może być opcja, że Rudy będzie zjadał 2/3 swojej dawki, a Parafka za mało.
U mnie barf stoi 24 godziny na dobę. Jak widzę, że w misce jest pusto, to wykładam nową porcję. Jeśli kot nie cierpli na przewlekłe choroby, które powodują, że bezwzględnie trzeba kontrolować ile czego zje, to nie widzę powodu, żeby wciskać mu jedzenie na siłę w trzech posiłkach dziennie, skoro wydaje Ci się, że nie przejadając się będzie jadł tyle samo w kilku czy kilkunastu posiłkach na dobę.
ok, może faktycznie świruję. Ostatnimi czasy nic im nie musiałam tak dokładnie odważać :)
powtórzę jeszcze jedno moje pytanko:
dlaczego w suplementach dodaje się sól niejodowaną, a potem suplementuje dodatkowo jod z alg? Pamiętam, że jak za 1 razem próbowałam ambitnej wersji barfa z naturalnymi suplementami, to koty wyjadały mięska a zostawiały ten suplementowy sosik. I właśnie chyba głównie przez algi suszone, te wiórki im nie smakowały kompletnie. Jak się któryś przykleił do języka, to machały głową z jęzorem na wierzchu, żeby go strzepnąć :D
dzięki, pozdrawiam
powtórzę jeszcze jedno moje pytanko:
dlaczego w suplementach dodaje się sól niejodowaną, a potem suplementuje dodatkowo jod z alg? Pamiętam, że jak za 1 razem próbowałam ambitnej wersji barfa z naturalnymi suplementami, to koty wyjadały mięska a zostawiały ten suplementowy sosik. I właśnie chyba głównie przez algi suszone, te wiórki im nie smakowały kompletnie. Jak się któryś przykleił do języka, to machały głową z jęzorem na wierzchu, żeby go strzepnąć :D
dzięki, pozdrawiam
hm, tam chyba obok chlorku sodu jest po prostu jodek sodu? Czy jest jakoś gorzej tolerowany przez koty niż przez ludzi? Bo skoro jest dopuszczony do spożycia przez ludzi, i odkąd tak jest, to odsetek chorujących na tarczyce spadł- to chyba się przyswaja?
Pytam, bo chciałabym uniknąć w przyszłości podawania w barfie tych suszonych alg...
Pytam, bo chciałabym uniknąć w przyszłości podawania w barfie tych suszonych alg...
Jodek potasu.agatus84 pisze:tam chyba obok chlorku sodu jest po prostu jodek sodu?
Poczytaj temat o soli:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=19
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
słuchajcie, przerzuciłam swoje dwa koty z suchej karmy TOTW na mokrą Feringa (plus rano jakaś mini porcja mięska, żeby je przyzwyczajać do nowości). Mamy na celu odchudzanie się. Ale koty zjadają tej mokrej karmy i tak mniej! Powinnam się tym martwić?
Daję im rano 20-25g mięska, powinny jeszcze zjeść 100 g mokrej karmy i 15g chrupków na noc. A one nie zjadają nawet tej mokrej karmy do końca, to wychodzi nawet mniej niż na 4kg kota! A ważą 5kg. Nie zagłodzę ich? :)
Daję im rano 20-25g mięska, powinny jeszcze zjeść 100 g mokrej karmy i 15g chrupków na noc. A one nie zjadają nawet tej mokrej karmy do końca, to wychodzi nawet mniej niż na 4kg kota! A ważą 5kg. Nie zagłodzę ich? :)
A upominają się o jedzenie mimo, że jest dostępne? Jak nie, to sobie same regulują. Ja swoim też podaję jak zjedzą jedną albo już się zeschnie to wymieniam na świeże. Zeschnięte chętnie dojada sunia - jej zeschnięcie karmy nie przeszkadza 
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
