Warszawa - dyskusja o BARFnym zaopatrzeniu
Dzisiaj byłam na bazarku na Kondratowicza, ja zwykle zaopatruje się u Państwa w budce 136- koszt 8,8zł/kg, obok budka 137 (zapewne zezowaty Pan, lecz dzisiaj był tam jakiś nowy), cena u nich to 9,8zł/kg!!!.Odkryłam również budkę 140 gdzie Pan ma mrożone paczkowane (paczki różnej wagi) mielone korpusy z kurczaka w cenie 3,5zł/kg , nazwane przez niego karma mrożona :)
Wzięłam mielonki na spróbowanie, właśnie się rozmraża więc dam znać wieczorem jak to wygląda i czy jest jadalne przez wybredne futro :)
Wzięłam mielonki na spróbowanie, właśnie się rozmraża więc dam znać wieczorem jak to wygląda i czy jest jadalne przez wybredne futro :)
Pies powinien mieć więcej praw niż człowiek, jest bowiem jednostką zdecydowanie szlachetniejszą. - Joanna Chmielewska
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Dobra mielonki się rozmroziły ale dałam ją dopiero na śniadanie, wygląda ładnie, pachnie też fajnie a zmielone na miazgę, jakbym nie wiedziała że to korpusy mielone to bym nie uwierzyła. Futro się zajadało :) a za drobiem nie przepada, więc myślę że wprowadzę na stałe do menu :)
Mam zdjęcie ale nie wiem jak je dodać do postu...hmm
[ Komentarz dodany przez: Sojuz: 2014-05-10, 09:01 ]
Kurs wstawiania zdjęć
Mam zdjęcie ale nie wiem jak je dodać do postu...hmm
[ Komentarz dodany przez: Sojuz: 2014-05-10, 09:01 ]
Kurs wstawiania zdjęć
Pies powinien mieć więcej praw niż człowiek, jest bowiem jednostką zdecydowanie szlachetniejszą. - Joanna Chmielewska
W innym temacie pojawiły się informacje odnośnie BARFnego Zaopatrzenia w Warszawie:
Tufitka pisze:Pomyślałam, że ja mogę kupić za tę cenę [80zł/kg] nie kilo a więcej pod Halą Mirowską w swojej zaprzyjaźnionej budzie. I jest równie dobra, jak nie lepsza (sama jadam i mi smakuje).Snedronningen pisze:Wariatka, no nie wiem czy tyle kosztuje polędwica wołowa.
Tufitka pisze:Kupuję w budkach 119 i 122 ostatnio w tej 122. Udało mi się od Pani uzyskać w końcu telefon (mam podać hasło, żeby Pani wiedziała kto dzwoni)- czyli jestem już stałą, rozpoznawalną klientką
Maciejka pisze:W Hali Banacha polędwica wołowa po 89 zł/kg.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
No i jeszcze to....
Tufitka pisze:Sandra napisał/a:
Tufitka napisał/a:
w swojej zaprzyjaźnionej budzie
Jaki to numerek ? Przypomnij Tufitko ?
Kupuję w budkach 119 i 122 ostatnio w tej 122. Udało mi się od Pani uzyskać w końcu telefon (mam podać hasło, żeby Pani wiedziała kto dzwoni)- czyli jestem już stałą, rozpoznawalną klientką
-
Verano
W radio na okrągło reklamują Bazar Olkuska
Ktoś tam był? Można tam coś ciekawego kupić z barfnego punktu widzenia czy to raczej miejsce "bułkę przez bibułkę" z kosmicznymi cenami? Ja mam tam daleko, ale rybne stoisko mnie zaintrygowało.
Ktoś tam był? Można tam coś ciekawego kupić z barfnego punktu widzenia czy to raczej miejsce "bułkę przez bibułkę" z kosmicznymi cenami? Ja mam tam daleko, ale rybne stoisko mnie zaintrygowało.
-
martadorota
- Posty: 60
- Rejestracja: 2014-09-30, 12:43
- Lokalizacja: warszawa
Mięso z bazarku jest tańsze niż sklepowe. Ja kupuję pod Halą Mirowską. Mam kilka bud. Przykładowe ceny: szponder (z kostkami do wykrojenia) 10 zł./kg, antrykot (z małą kostką) 12 zł./kg Jak biorę większe ilości (tak do 30 kg mięsa) to mi już dają mały rabacik.
Oczywiście, żeby kupić ładne, dużo i to co chcę, muszę być wcześnie (najlepiej koło 6 rano). Kupuję najczęściej w soboty. Ale i w tygodniu (wtorek, czwartek) też można podjechać.
Mam tam też sklep z mięsem drobiowym - kupuję podroby, udźce indycze ze skórą i kością a kość mi trybują (nie muszę się bawić w domu) na miejscu. I też mam rabacik - jako stała klientka.
Oczywiście, żeby kupić ładne, dużo i to co chcę, muszę być wcześnie (najlepiej koło 6 rano). Kupuję najczęściej w soboty. Ale i w tygodniu (wtorek, czwartek) też można podjechać.
Mam tam też sklep z mięsem drobiowym - kupuję podroby, udźce indycze ze skórą i kością a kość mi trybują (nie muszę się bawić w domu) na miejscu. I też mam rabacik - jako stała klientka.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
