Klub Kota Jasna 8

Przedstaw nam swój zwierzyniec, napisz kilka słów o sobie
Jasna8
Posty: 26
Rejestracja: 2012-05-10, 15:18
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Post autor: Jasna8 »

Były sobie 3 dziewczyny,które przedstawiłam w postach powyżej.
Więcej już nie miało być kotków :lol:

Ale 3 maja 2008 roku pojawił się w Bogaczewie Cesar.
Śmiało wszedł do otwartego na oścież budynku,
jak to na wsi i siedział przy otwartych drzwiach .
Nie uciekał.
Po 3 dniach zamknęłam drzwi , skoro nie uciekasz zostajesz.

Obejrzałam go dokładnie.
Brzydko rozwalona tylna łapka.
Wyjątkowo brzydko pachnące kupy...
Do weta.
Badania , leczenie..
Przez 3 miesiące nic nie pomagało...
Aż w końcu trafiłam na inną wetkę i zrobiła mu test na FIV/Felv.
Wyszedł FIV (+) :hair:

Rozpacz , strach , co ze stadem.
Badania, nikt się nie zaraził,
bo i jak skoro Cesar to jest bardzo spokojny kotek.

Najpierw był izolowany od stada,
a potem po zrobieniu wszechstronnego wywiadu na temat FIV
został znowu wpuszczony do gromadki.

Za nic w świecie nie można było uregulować mu spraw jelitowych.
Ile można pchać leków w kota.
Tak się zaczęły pierwsze próby BARFa a właściwie podawanie surowego mięsa,
które bez problemu postawiło jelita Cesara na nogi :lol:

Cesar jest bardzo spokojnym i zrównoważonym kotem.
Ma ok. 8 lat.
http://klubkotajasna8.blogspot.com/2012 ... czuch.html

[center]Cesar (FIV+)[/center]

[center]Obrazek [/center]

[center]Obrazek [/center]


[center]~~~~~~~~[/center]
Jasna8
Posty: 26
Rejestracja: 2012-05-10, 15:18
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Post autor: Jasna8 »

I znowu miało nie być więcej koteczków.

Ale znajoma wolontariuszka namawiała mnie ,żebym wzięła na DT persa.
Nie nie chcę...
Weź, weź zobacz jakie persy są fajne.
Nie, nie chcę.

W styczniu 2009 r. przyjechał Czekoladowy Joe.
Tak go nazwała dziewczyna z forum Miau.
Miał być krótko , na DT.

"Exotyk"bez papierów znaleziony na ulicy w zimę,
a na dworze -31 st.C wtedy było...

Wetka orzekła ,że ma ok 10-12 lat ,
więc teraz miałby tak z ok 15 lat.
Ile ma naprawdę nie wiem.

Horror był niesamowity, bo on nie akceptował stada , a stado jego.
Na dokładkę problemy z nerkami , z okiem .
O mały włos nie odszedł za TM.
Ta walka o jego życie sprawiła ,że bardzo pokochaliśmy się
i Czekoladka został na stałe
Trzyma się bardzo dobrze .

Czekolada na słodko :lol:
http://klubkotajasna8.blogspot.com/2012 ... olada.html

[center]Czekoladowy Joe nie lubi, kiedy robi mu się zdjęcia[/center]

[center] Obrazek[/center]

[center]Czekoladka oburzony[/center]

[center]Obrazek [/center]

[center]~~~~~~~~~~[/center]
ODPOWIEDZ