BARFne i nieBARFne plotki psich opiekunów

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

O matko, tacy są najgorsi. To po cholerę on tego psa brał? :-(
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
purr
Moderator
Posty: 176
Rejestracja: 2014-01-31, 23:12

Post autor: purr »

Bral? Nie bral tylko kupil? Tlumacze mu, ze chyba lepiej dobrze karmic zwierzaka niz na leki wydawac? Ze piesek jest mikro rozmiarow, malo zje i mozna kupic lepsza karme.
Mlody jest moze go jeszcze wyedukuje :niewiem:
bodzio
Moderator
Posty: 83
Rejestracja: 2014-08-11, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bodzio »

Czym się różni karma z Lidla od RC, oprócz opakowania i ceny, oczywiście?
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

purr trzymamy :kciuk: za udane przekonanie opiekuna psiaka, żeby dobrze karmił swojego psiaka :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Gunnila
Moderator
Posty: 151
Rejestracja: 2014-05-20, 07:36
Lokalizacja: Mielec

Post autor: Gunnila »

bodzio, prawie 20 % mięsa, więc 20 % węglowodanów mniej. Purr nie twierdzi, że będzie go przekonywać do pozostania na RC, jesteśmy na forum barfowym tak jakby :P
bodzio
Moderator
Posty: 83
Rejestracja: 2014-08-11, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bodzio »

Pytam, ponieważ nie znam składu tych karm a kiedyś szukając mokrej karmy z tauryną dla kotecka właśnie w Lidlu kupiłem, a w innych sklepach trudno dostać.
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

w Lidlu jest mokra karma dla kotów i ma 20 procent mięsa, serio??
Gunnila
Moderator
Posty: 151
Rejestracja: 2014-05-20, 07:36
Lokalizacja: Mielec

Post autor: Gunnila »

psy-i-koty, Pytanie brzmiało - czym się różni Karma z Lidla (ok 4 % mięsa) od RC (ok 25 % mięsa). Ja piszę o karmach suchych.

Bodzio, marketówki to niedokładnie dobra karma, nawet jeżeli mają dodatek tauryny.
Awatar użytkownika
ma_pe
Moderator
Posty: 75
Rejestracja: 2015-07-12, 12:17
Lokalizacja: Opole

Post autor: ma_pe »

U nas dzisiaj też bunt na pokładzie. :cry: Wczoraj dostały mieloną wolowinę z primexu i szału nie było. Tosia zjadła, ale tak bez emocji, Kapsel troszkę z ręki, reszta zostawiłam. Jak wróciłam z pracy miska była pusta, ale podejrzewam, że to Tośka wsunęła. Wieczorem Kapsel wypiął się na żwacze... musiałam mu posypać startym gotowanym jajkiem, ktore uwielbia, wtedy zjadł. Myślałam, że takie mielone im nie leży (dziwnie suchy ten primex, tak po prawdzie), pokroiłam więc wieczorem wolowinkę ze szpondra i Tośka zjadla, Kapsel kazał mi spadać. :hmm:
Dzisiaj rano żadne nie tknęło niczego z miski. Obraziłam się na nie :-P Miski schowane. Głodówka do popołudnia.

Jak się okaże, że hrabia niejadek Kapsel już się znudzil barfem to chyba... :banghead:
Ludzka matka Tosi i Kapsla
Awatar użytkownika
HoWaKo
Moderator
Posty: 267
Rejestracja: 2015-02-07, 23:51
Lokalizacja: Zamość

Post autor: HoWaKo »

ma_pe, może to ta mielonka z primexu? ;-) weź kobieto pójdź do mięsnego i kup im kawał porządnego ochłapa :food:
BARFny tercet egzotyczny: Honor-Wandysław-Kokoska :mrgreen:
[img]http://min_ek.fm.interiowo.pl/kotek/razem1.jpg[/img]
Awatar użytkownika
ma_pe
Moderator
Posty: 75
Rejestracja: 2015-07-12, 12:17
Lokalizacja: Opole

Post autor: ma_pe »

Mielona wołowina z primexu i mix podrobowy. :evil: :evil: Nie zjedli. Nie pomoglo podlanie krwią, a fuj, ani posypanie tartym jajkiem (jajko wydlubaliśmy). A chcialam sobie kurna życie ułatwić. :hmm:

Pokroilam im wieczorem serca, wszamali.
Dziś rano indyczek - zjedzony.
A w zamrażarce cała szuflada opisanych porcyjek gotowizny z primexu. :banghead:

Wcześniej mieli koninę z as-polu i też nie chcieli.

A chciałam jakoś to menu im urozmaicić. Moje miasto wieprzowiną stoi. Albo ja nie umiem szukać. Zostaje mi tylko kurczak i indyk. :cry: No i wolowina, ale nie często spotykam taką gorszą, a ta co jest droga w cholerę. Z podrobów serca i żołądki. Trochę mało. :hmm:

Nie wiem czy to ze złości, że głodne czy z ogólnego pierdolca zrobiły mi taki kipisz w domu, że nie wiedziałam jak się pozbierać. Maty do sikania Tośkowe poszarpaliśmy w takie kawalątka, że cala podłoga w pokoju biała była. Jakby śnieg napadał. Do tego przeczytaliśmy kilka gazet i zużyliśmy papier toaletowy. Korzystaliśmy też chyba z netu, bo laptop leżał na podłodze (ale działa). :hair:
Ja wiem, że oni kilka razy dziennie mają takie akcje ganianek jakby im ktoś petardy w tyłki wsadził, ale takiego sajgonu to najstarsi górale nie pamiętają. :roll:
Ludzka matka Tosi i Kapsla
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

ma_pe, może jak te mieszanki poleżą trochę w zamrażarce, to się bardziej zjadliwe zrobią, czasem tak bywa
ja podroby wołowe w Auchan kupuję
Awatar użytkownika
ma_pe
Moderator
Posty: 75
Rejestracja: 2015-07-12, 12:17
Lokalizacja: Opole

Post autor: ma_pe »

U mnie w auchanie to tylko ewentualnie kości wołowe są, ale takie raczej bez mięsa i wielgachne. Czasami jak jestem poza Opolem to odwiedzam Intermarche. Tam maja czasami fajne mięska i kostki. Ale w Opolu nie ma tej sieci. Muszę chyba zrobić rajd po mieście i poszukać jakichś małych sklepików mięsnych, ale jak sobie o tym tylko pomyślę to mi się słabo robi. Nienawidzę łazić "po mieście". :evil:
Ludzka matka Tosi i Kapsla
Awatar użytkownika
Lena06
Moderator
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

Ja właśnie przez to, że wołowiny mało w mieście, postawiłam w diecie zwierzów na wieprza. Obecnie najchętniej jedzone przez nich mięso.
Wołowinę na szczęście (dość tanią) wprowadził mój sklepik osiedlowy, a wcześniej zaopatrywałam się głównie w Kauflandzie i Auchan. W moim Auchanie podrobów wołowych nigdy nie znalazłam, ale za to mięsko wołowe II klasy drobne było w przystępnej cenie. W Kauflandzie z kolei szponder głównie.
ma_pe, ja bym tak się nie poddawała i głodziła psiaki dopóki nie zjadłyby z miski. Pamiętam, że na początku Barfa też mieliśmy taki problem. Chyba trzy tygodnie Taco jadł każde mięso, a później - foch. Gdy tak mi się na to mięso obraził, popełniłam też błąd z dosmaczaniem i kombinowaniem. Pies się w końcu wycwanił i w ogóle nie chciał jeść, ale ja się mu wtedy postawiłam i wystawiałam miskę na 15 min i chowałam. Po paru dniach (nie pamiętam ile dokładnie był na głodzie) zmiękł i zaczął jeść.
Później już mieliśmy tylko problemy z suplementowaniem krwi, ale to inna bajka :twisted:
Ale fakt, z tych gotowych mielonek bym też zrezygnowała ;-)
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

u mnie w Auchan te podroby (zresztą mózgi, nerki, serca, wątroby, co kto chce) są na samym końcu mięs, razem z "batonami dla psów"
ODPOWIEDZ