BARFne i nieBARFne plotki psich opiekunów
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Axelka, dla mnie nauka chodzenia na luźnej smyczy to kosmos, inne komendy jak najbardziej opanowane, chodzenie na luzie masakra, nawet na 1 m smycz jest napięta nie potrafię tego wyegzekwować u swojego. próbowałam systemu pies ciągnie stajemy lub robimy w tył zwrot, nie działa jestem za słaba nie potrafię. 
Retriver
-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
moje zawsze musialy sie uczyc chodzenia na luznej symyczy. Malamut ma uciag parowozu, wiec tu nie ma mowy zeby utrzymac sila wlasnych miesni (lub obciazeniem swojego ciala). Jak sa we 2, to juz w ogole nie ma o czym gadac
Dlatego z kazdym tymczasem to byla kwestia priorytetowa. Chociaz przyznaje, ze poczatki bywaly bardzo bolesne. Jak np kiedy mi sucza postanowila kota pogonic.... 20m rozbiegu i.... naderwane miesnie reki :P kolana tez wiecej czasu bywaly zdarte niz cale, bo przeciez tak zarazy ciagnely, ze czasem ciezko bylo utrzymac rownowage. ale to sa poczatki - wszystko sie da ;)
Nigdy nie uzywalam kantara (posiadam, ale pelni jedynie funkcje udawacza kaganca w autobusach).
Dlatego z kazdym tymczasem to byla kwestia priorytetowa. Chociaz przyznaje, ze poczatki bywaly bardzo bolesne. Jak np kiedy mi sucza postanowila kota pogonic.... 20m rozbiegu i.... naderwane miesnie reki :P kolana tez wiecej czasu bywaly zdarte niz cale, bo przeciez tak zarazy ciagnely, ze czasem ciezko bylo utrzymac rownowage. ale to sa poczatki - wszystko sie da ;)
Nigdy nie uzywalam kantara (posiadam, ale pelni jedynie funkcje udawacza kaganca w autobusach).
Paulinka i Dieselek
-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Hm...nie wiedziałam, ze tak trudno psa nauczyć chodzenia przy nodze...
Moja sunie właściwie jak już miała kilka miesięcy, to chodziła na komendę przy nodze, niezależnie za smyczą czy bez, siadała, stawała (potrafiła na komendę nawet się zatrzymać goniąc kota czy innego psa, i wrócić do mnie), wracała do nogi na gwizdnięcie i w ogóle...jakoś żadnych takich problemów nie miałam.
A uczyłam ją z książki 400 rad dla Twojego psa czy jakoś tak...zaczęłam ją uczyć od razu jak tylko zaczęła wychodzić z domu po drugim szczepieniu.
Moja sunie właściwie jak już miała kilka miesięcy, to chodziła na komendę przy nodze, niezależnie za smyczą czy bez, siadała, stawała (potrafiła na komendę nawet się zatrzymać goniąc kota czy innego psa, i wrócić do mnie), wracała do nogi na gwizdnięcie i w ogóle...jakoś żadnych takich problemów nie miałam.
A uczyłam ją z książki 400 rad dla Twojego psa czy jakoś tak...zaczęłam ją uczyć od razu jak tylko zaczęła wychodzić z domu po drugim szczepieniu.
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Psy są różne, jedne uczą się szybko, inne potrzebują codziennej kontroli. Moje psy się na wzajem nakręca ja. Suka jest lękowa, reaguje agresja ze strachu na obce psy. Labrador się nakręca przez jej ujadanie wiec ja wolę trzymać rękę na pulsie i mieć ten kantar na dużym psie.
Ostatnio zmieniony 2014-09-11, 12:54 przez psy-i-koty, łącznie zmieniany 4 razy.