BARFne i nieBARFne plotki psich opiekunów

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Jeżeli chodzi o używanie kantarka czy jest on bezpieczny chodzi mi o kręgosłup szyjny u psa i jego naciąganie podczas spaceru. Ja za swoim nie fruwam, czasem idzie lepiej czasem gorzej, przy nodze idzie ładnie, puszczony na lince ciągnie.
Retriver
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

Mój ma katar i obrożę o dwie smycze. Nie naciągane mu karku.
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Czyli ma zwykłą obróżkę ze smyczką oraz kantarek z drugą smyczką, dobrze myślę, czy jeszcze coś innego :?:
Retriver
Axelka
Moderator
Posty: 24
Rejestracja: 2014-08-31, 05:53
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Axelka »

a kicha przy tym katarze? :-P

ja swoje dwa laby nauczyłam chodzenia na luźnej smyczy i przy nodze - bo wcześniej mi ręce urywały, a zwłaszcza pies - on ma 47 kg żywej wagi :faja:
teraz idą grzecznie na zwykłych obrożach.
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Axelka, dla mnie nauka chodzenia na luźnej smyczy to kosmos, inne komendy jak najbardziej opanowane, chodzenie na luzie masakra, nawet na 1 m smycz jest napięta nie potrafię tego wyegzekwować u swojego. próbowałam systemu pies ciągnie stajemy lub robimy w tył zwrot, nie działa jestem za słaba nie potrafię. :oops:
Retriver
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Retriver, to teraz mi zazdrość, bo my na każdej luźno chodzimy, nie ważne czy sama rączka czy 20 metrów.
I napisz mi na PW dokładnie jak go uczyłaś to coś pokombinujemy.
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Już zazdroszczę i to bardzo.
Retriver
Verano

Post autor: Verano »

Snedronningen, napisz tutaj. Myślę, że nie tylko Retriverce się przyda taka wiedza. :kwiatek:
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Oj prawda Verano, prawie każdy szczęśliwiec posiadający zwierza ma takie problemy, my w jedną psy w drugą stronę. :mrgreen:
Retriver
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

Mój chodzi na luźnej, ale jest dość nerwowy w kwestii pewnych psów, a ja w drugiej ręce mam sumę na końcu smyczy. Suma jest histeryczka, ja się po prostu boje, że psa któregoś nie utrzyma w razie wypadku. Dokładnie chodzi na dwóch smyczach.
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

moje zawsze musialy sie uczyc chodzenia na luznej symyczy. Malamut ma uciag parowozu, wiec tu nie ma mowy zeby utrzymac sila wlasnych miesni (lub obciazeniem swojego ciala). Jak sa we 2, to juz w ogole nie ma o czym gadac
Dlatego z kazdym tymczasem to byla kwestia priorytetowa. Chociaz przyznaje, ze poczatki bywaly bardzo bolesne. Jak np kiedy mi sucza postanowila kota pogonic.... 20m rozbiegu i.... naderwane miesnie reki :P kolana tez wiecej czasu bywaly zdarte niz cale, bo przeciez tak zarazy ciagnely, ze czasem ciezko bylo utrzymac rownowage. ale to sa poczatki - wszystko sie da ;)

Nigdy nie uzywalam kantara (posiadam, ale pelni jedynie funkcje udawacza kaganca w autobusach).
Paulinka i Dieselek
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Dieselka, jeden z moich kumpli jak wie, że nie utrzyma to szuka najbliższego drzewa/znaku i przypina szybko do niego.
Jeżeli ktoś uważa, że jest w stanie siłą utrzymać dużego psa to dla mnie jest szaleńcem. Bo to nie tyle jest kwestia siły psa co jego uporu.
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

40 kg bardzo wkurzonego labradora to nie na moje ręce. Dlatego ma katar.
Kazia
Moderator
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Hm...nie wiedziałam, ze tak trudno psa nauczyć chodzenia przy nodze... :shock:
Moja sunie właściwie jak już miała kilka miesięcy, to chodziła na komendę przy nodze, niezależnie za smyczą czy bez, siadała, stawała (potrafiła na komendę nawet się zatrzymać goniąc kota czy innego psa, i wrócić do mnie), wracała do nogi na gwizdnięcie i w ogóle...jakoś żadnych takich problemów nie miałam.
A uczyłam ją z książki 400 rad dla Twojego psa czy jakoś tak...zaczęłam ją uczyć od razu jak tylko zaczęła wychodzić z domu po drugim szczepieniu.
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

Psy są różne, jedne uczą się szybko, inne potrzebują codziennej kontroli. Moje psy się na wzajem nakręca ja. Suka jest lękowa, reaguje agresja ze strachu na obce psy. Labrador się nakręca przez jej ujadanie wiec ja wolę trzymać rękę na pulsie i mieć ten kantar na dużym psie.
Ostatnio zmieniony 2014-09-11, 12:54 przez psy-i-koty, łącznie zmieniany 4 razy.
ODPOWIEDZ