Czy ktoś miał taki przypadek ?
W czwartek robiłam Skippiemu badania moczu w ALAB. Wyniki:
Ponieważ widok tego moczu dosłownie mnie przeraził - bardzo mętny, gołym okiem było widać, że coś w nim pływa, a poza tym w ALAB stwierdzili liczną florę bakteryjną (miesiąc temu wyszły mu w posiewie bakterie escherichia coli 10^4 i brał leki zakwaszające mocz) na drugi dzień pobrałam jeszcze raz mocz i dałam na badanie ogólne i posiew do ludzkiego labu (posiewu jeszcze nie mam). Mocz na drugi dzień był już zupełnie inny - prawie przezroczysty. Wyniki:
W pierwszym badaniu w ALAB stwierdzono liczne trójfosforany amonowo-magnezowe, następnego dni w ludzkim labie tych kryształów już nie było

Brałabym pod uwagę możliwość zamiany próbki w labie ale widziałam ten mocz na własne oczy - z dnia na dzień zrobił się prawie przejrzysty. Nie ma możliwość jakiegokolwiek zanieczyszczenia próbki - w obu przypadkach Skippi nalał pięknym strumieniem bezpośrednio do pojemniczka zakupionego w aptece.
Przyznam, że zupełnie nic z tego nie rozumiem

Czy ktoś może podać mi jakieś racjonalne przyczyny tego zjawiska ? Odnośnie tych kryształów w moczu - Skippi konsumuje tylko i wyłącznie BARF-a, a oprócz tego z uwagi na początki PNN jest codziennie regularnie dopajany.
[ Dodano: 2014-09-07, 18:50 ]
Cisza w temacie jak widzę
Wobec tego mam inne pytanie - Tośkowi wyszedł wczoraj dość wysoki białkomocz (wyższy niż u Skippiego z PNN - stosunek białko/kreatynina 0,1, samo białko 21,3 mg/dl

).
W badaniach krwi nic nie wskazuje na chorobę nerek, ma jedynie podwyższony fosfor (7,4 mg/dl przy normie 3-6,8 mg/dl) jakkolwiek u młodych kotów może być wzrost poziomu fosforu (Tosiek ma 9 miesięcy). Wapń, sód, chlorki w górnych granicach normy ale z sodem i chlorkami to bujam się jeszcze ze Skippim i Rico (dawałam za dużo soli, u nich też był sód i chlorki były podwyższone).
Wszystkie moje koty są na BARF-ie dla nerkowca (tzn. Skippiego) - Skippi i Rico parametry nerkowe mają bardzo dobre więc Tosiek tym bardziej nie powinien mieć problemów z nerkami bo jest na tej paszy od początku (no nieco więcej je, chociaż ostatnio widzę, że już wystarcza mu przydział na 4,6 kg kota czyli tyle, ile waży).
Flora bakteryjna w moczu wyszła mierna, ale na wszelki wypadek gościa trochę dopoję i dam mocz na posiew chociaż teoretycznie nic wyjść nie powinno.
Ciężar właściwy 1040, pH 8,5, w moczu pojedyncze trójfosforany amonowo-magnezowe (mocz co prawda stał dość długo w lodówce, ale w momencie pobrania był troszkę mętny więc myślę, że to wynik wiarygodny). Poza tym w moczu nic niepokojącego, wszystko w normie.
Jeżeli ten białkomocz nie wynika z choroby nerek to pozostaje chyba tylko jakieś zakażenie dolnych dróg moczowych. Do kuwety chodzi dość często, ale dużo nie pije.
Czy oprócz chorób nerek (no chyba że ma nie daj Boże PKD

musiałabym USG zrobić, no ale to by widać było po parametrach nerkowych we krwi) i zakażenia dolnych dróg moczowych mogą być jeszcze jakieś inne przyczyny białkomoczu ?