Kącik wkurzonego barfera
Nie zwracaj uwagi na takie wpisy, dziwią mnie tacy ludzie, jeżeli nie podoba mi się kot lub pies ( a jeszcze takiego przypadku nie było
) lub nie chciałabym miec w domu jakiegoś gatunku to nie piszę nic, nie wszystko wszystkim się musi podobac, Twój kot ma fantastyczne uszka, i te łapki czy koty tej rasy również mruczą tak jak inne koty i lubię się przytulac, nie ma sierści więc wydzielane sebum trafia prosto na skórę stąd potrzeba częstego mycia. A zimą wyjście na dwór to pewnie tylko w ubranku. Mogłabym takiego kiciusia miec. 
Retriver
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
- Paula8chain
- Posty: 48
- Rejestracja: 2014-04-14, 17:49
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
Mam 2 kotki. Sfinksa i ragdolla. Sfinks mruczy.. hmm... 3 razy głośniej niż mój ragdoll. Jest też bardziej miziasta. Sfinksy są znane z tego, że chodzą za właścicielem jak pies i faktycznie to się zgadza. Schylam się po coś i mam kota na plecach, usiądę - na kolanach, jak stoję to wspina się po mnie jak po drzewie :D, w nocy śpi z nami pod kołdrą bo jej zimno, w chłodne noce chowa się calkowicie razem głową i przytula do jednej osoby, a tak normalnie to śpi jak człowiek, czyli ciałko pod kołdrą, a głowa np. na poduszce. Ragdollka też jest przekochana, ale delikatniejsza i nie narzuca się tak bardzo :)
Przy odpowiedniej pielęgnacji sebum na skórze naprawdę nie jest uciążliwe, nie zostawia śladów, a śpi często w jasnej, dziecięcej pościeli :)
I właśnie się obudziła - pierwsza rzecz - mruczenie i skok na mnie. Mruczy w pionie, tylne łapki na kolanach, przednie na mojej klatce piersiowej i buziaczki - oto zachowanie sfinksa :)
Przy odpowiedniej pielęgnacji sebum na skórze naprawdę nie jest uciążliwe, nie zostawia śladów, a śpi często w jasnej, dziecięcej pościeli :)
I właśnie się obudziła - pierwsza rzecz - mruczenie i skok na mnie. Mruczy w pionie, tylne łapki na kolanach, przednie na mojej klatce piersiowej i buziaczki - oto zachowanie sfinksa :)
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Sfinks to moje przeogromne marzenie. Gdyby trafił mi się taki cudak do adopcji, nie wahałabym się ani chwili. I nie chodzi o koszt zakupu tylko o moje zasady - zawsze najpierw wybieram te niechciane.
Przepiękny brzydal. I niech sobie ludzie mówią co chcą - łysole są przepiękne w swojej brzydocie i tyle
Przepiękny brzydal. I niech sobie ludzie mówią co chcą - łysole są przepiękne w swojej brzydocie i tyle
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Paula8chain
- Posty: 48
- Rejestracja: 2014-04-14, 17:49
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Paula8chain, zdaje sobie z tego sprawę
Dlatego pozostaje to w strefie marzeń. Jak będę kiedyś duża i bogata i będę miała miejsce dla dużej ilości kotów, to kto wie, może jeden łysy się pojawi. Na razie mamy miejsce tylko na sieroty życiowe 
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Agnieszkaa
- Posty: 108
- Rejestracja: 2014-07-03, 08:31
- Lokalizacja: Lublin
Kupiłam dzisiaj dla kotów królika, bo był w atrakcyjnej cenie i myślałam, że futra ucieszą się z nowego rodzaju mięsa. Każde z nich powąchało i nawet nie pomyślało o zjedzeniu kawałka, nawet Babka, która jest absolutnie wszystkożerna
Teraz mam dylemat- oddać królika rodzicielce na obiad czy zrobić planowaną mieszankę królika z indykiem licząc że się jednak skuszą...
Teraz mam dylemat- oddać królika rodzicielce na obiad czy zrobić planowaną mieszankę królika z indykiem licząc że się jednak skuszą...
ja bym spróbowała i zmieszała. Moje królika lubią. Na początku wołowina im nie podchodziła, ale jak z indykiem zmieszałam to wchodzi. A teraz to i samą też zjedzą - jak robię mieszanki to dopominają się o kawałeczki
Jak jedzą, to wiem, że mięso w porządku i jest zjadliwe (taki pierwszy test po kupnie mięsa)
Jak jedzą, to wiem, że mięso w porządku i jest zjadliwe (taki pierwszy test po kupnie mięsa)
Ostatnio zmieniony 2014-09-05, 12:22 przez Tufitka, łącznie zmieniany 1 raz.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
- Agnieszkaa
- Posty: 108
- Rejestracja: 2014-07-03, 08:31
- Lokalizacja: Lublin
-
Verano
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Agnieszkaa, ja bym po prostu domieszała do tego ulubione mięso Twoich kotów. Tak robię z kaczką, której Mefisto bardzo nie lubi - mieszam z duuużą ilością wołowiny. I kaczkę kroje na małe kawałki, żeby się gubiły 
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Agnieszkaa
- Posty: 108
- Rejestracja: 2014-07-03, 08:31
- Lokalizacja: Lublin
