Antybiotyki
jak ja jej psiknąć tam mam?
to musi być coś, że niby miziu -miziu. Na to mi może czasem pozwoli
Jak nie, to będę musiała kombinować z uśpieniem jej. Ale sedalin działa na nią.... dość pobudzająco :P poza tym, nie ma mowy żeby całą dawkę zjadła. Już 2 razy próbowałam. W trakcie zaczyna szaleć a tabletki zostawia....
to musi być coś, że niby miziu -miziu. Na to mi może czasem pozwoli
Jak nie, to będę musiała kombinować z uśpieniem jej. Ale sedalin działa na nią.... dość pobudzająco :P poza tym, nie ma mowy żeby całą dawkę zjadła. Już 2 razy próbowałam. W trakcie zaczyna szaleć a tabletki zostawia....
Paulinka i Dieselek
Re: Osłona układu trawiennego przy antybiotykoterapii.
Zawsze lepiej stosować coś, co jest z założenia dla zwierzaka, np. BiogenP. Z takich dla ludzi to chyba lakcid jeszcze najlepszy. Jogurty raczej mają za mało bakterii (szczególnie te robione przemysłowo). Probiotyki wspomagają florę jelitową - bo to ją niszczą najbardziej antybiotyki (przy okazji obciążając nerki i wątrobę), a nie żołądek (tam rządzi kwas solny i czasami helibacter).Jara pisze:Od dwoch dni moj bull jest na doustynym antybiotyku.
Co bedzie najlepsze na oslone zoladka? Jogurty, gotowe probiotyki z apteki czy moze cos innego?
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Moje małe kocie jest od dłuższego czasu na antybiotyku (już ze 2 tygodnie będą - walczymy z kk). Wet nie wspomniał o probiotyku, ja też nie pomyślałam. Kupy są ok ale mała ma od dwóch dni gazy. Co byłoby najlepiej jej dawać?
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Retriver, ale wg przeznaczenia to jest psie i nie wiem czy u kota można stosować.
W ogóle trochę się boję bo jeden z naszych kotów po probiotykach miał taką sraczkę, że po prostu tragedia.
A mała ma tylko gazy i to nie jakieś mega mocne.
W ogóle trochę się boję bo jeden z naszych kotów po probiotykach miał taką sraczkę, że po prostu tragedia.
A mała ma tylko gazy i to nie jakieś mega mocne.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Nina_Brzeg.
Jest coś takiego
http://www.kuchniapupila.pl/kot/zdrowie ... 1778209870
Polecają to moi weci jako probiotyk dla kotów przy antybiotykach.
Wiem, że na sztuki można to kupić. U mnie z zoologicznym np. jest.
Jest coś takiego
http://www.kuchniapupila.pl/kot/zdrowie ... 1778209870
Polecają to moi weci jako probiotyk dla kotów przy antybiotykach.
Wiem, że na sztuki można to kupić. U mnie z zoologicznym np. jest.
Gronkowiec u kota
Witam,
Po wykonaniu wymazu z zewnętrzenego kanału słuchowego u mojej 2 letniej kotki, ktora od dłuższego czasu miała problem z nawracającą brązową wydzieliną, stwierdzono wzrost drobnoustrojów gronkowca koagulazoujemnego. Wykazano wrażliwość bakterii na gentamycynę. I tu zaczyna się mój problem. Jako, że jestem niedoświadczoną osobą w tego typu przypadłościach, do tego straszną panikarą, chciałam prosić Was o poradę.
Dodam, że jeden weterynarz zaleca antybiotyk w formie iniekcji przez min 21 dni, drugi zaś przestrzega przed narażeniem nerek przy tak długim leczeniu i proponuje, antybiotyk w formie maści/kropli. Zależy mi na skutecznym leczeniu, ale bez ryzyka.
Jeśli któraś z Was posiada doświadczenie, badź opowiednią wiedzę w tym temacie. BArdzo proszę o porady.
pozdrawiam.
Po wykonaniu wymazu z zewnętrzenego kanału słuchowego u mojej 2 letniej kotki, ktora od dłuższego czasu miała problem z nawracającą brązową wydzieliną, stwierdzono wzrost drobnoustrojów gronkowca koagulazoujemnego. Wykazano wrażliwość bakterii na gentamycynę. I tu zaczyna się mój problem. Jako, że jestem niedoświadczoną osobą w tego typu przypadłościach, do tego straszną panikarą, chciałam prosić Was o poradę.
Dodam, że jeden weterynarz zaleca antybiotyk w formie iniekcji przez min 21 dni, drugi zaś przestrzega przed narażeniem nerek przy tak długim leczeniu i proponuje, antybiotyk w formie maści/kropli. Zależy mi na skutecznym leczeniu, ale bez ryzyka.
Jeśli któraś z Was posiada doświadczenie, badź opowiednią wiedzę w tym temacie. BArdzo proszę o porady.
pozdrawiam.
Luslawa,
Nie wiem czy moja odpowiedź Ci pomoże, myślę, że odrobinę tak. Jako, że mam koty nerkowe, podczytywałam (m.in.w książce dot. nefrologii kotów i psów, ale i w necie) i podpytywałam wetów o leki nefrotoksyczne.Do takich należą antybiotyki z grupy aminoglikozydów, czyli m.in. gentamycyna właśnie (i wszystkie z końcówką -cyna, streptomocyna, amikacyna, neomycyna, etc.).
Na pewno jest to antybiotyk, którego powinno się unikać w przypadku zwierząt z problemem nerkowym, ale ja nie zastosowałabym również u zdrowych. Na pewno nigdy nie podałabym zastrzyku. Uważam, że dobrze i mądrze Ci ten jeden wet formę iniekcji odradza. Podobno gentamycyna w kroplach stosowana np. przy leczeniu problemów z oczami ma trochę łagodniejsze i mniej nefrotoksyczne działanie (nie przenika ponoć tak do krwioobiegu, załączałam gdzieś na forum kiedyś link po angielsku, gdzie było trochę na ten temat, musiałabyś wrzucić sobie w forumową wyszukiwarkę hasło gentamycyna). Moja Pani nefrolog formę kropli zapisywała nawet nerkowym kotom z problemem z oczkami.
Jeżeli w antybiogramie są jakieś inne możliwości co do zastosowania innych antybiotyków, podrążyłabym temat. W każdym razie, jeżeli nie będzie innego wyjścia jak ta gentamycyna, to moim zdaniem tylko maść/krople, żadnych zastrzyków/tabletek (nawet nie wiem czy gentamycyna w takiej formie występuje).
Nie wiem czy moja odpowiedź Ci pomoże, myślę, że odrobinę tak. Jako, że mam koty nerkowe, podczytywałam (m.in.w książce dot. nefrologii kotów i psów, ale i w necie) i podpytywałam wetów o leki nefrotoksyczne.Do takich należą antybiotyki z grupy aminoglikozydów, czyli m.in. gentamycyna właśnie (i wszystkie z końcówką -cyna, streptomocyna, amikacyna, neomycyna, etc.).
Na pewno jest to antybiotyk, którego powinno się unikać w przypadku zwierząt z problemem nerkowym, ale ja nie zastosowałabym również u zdrowych. Na pewno nigdy nie podałabym zastrzyku. Uważam, że dobrze i mądrze Ci ten jeden wet formę iniekcji odradza. Podobno gentamycyna w kroplach stosowana np. przy leczeniu problemów z oczami ma trochę łagodniejsze i mniej nefrotoksyczne działanie (nie przenika ponoć tak do krwioobiegu, załączałam gdzieś na forum kiedyś link po angielsku, gdzie było trochę na ten temat, musiałabyś wrzucić sobie w forumową wyszukiwarkę hasło gentamycyna). Moja Pani nefrolog formę kropli zapisywała nawet nerkowym kotom z problemem z oczkami.
Jeżeli w antybiogramie są jakieś inne możliwości co do zastosowania innych antybiotyków, podrążyłabym temat. W każdym razie, jeżeli nie będzie innego wyjścia jak ta gentamycyna, to moim zdaniem tylko maść/krople, żadnych zastrzyków/tabletek (nawet nie wiem czy gentamycyna w takiej formie występuje).
Margo,
Dziękuję za zainteresowanie tematem i podzielenie się swoja wiedzą. Na pewno pomoglaś mi w całkowitym wyparciu pomysłu iniekcji.
Antybiogram wskazuje również na Sulfametoksazol + Trimetoprim.
Są to jedyne możliwości w tym przypadku.
Polecono mi 3 preparaty do wyboru, do ucha: Easotic/Virbac, Otomax/Ceva i Dicortineff.
Dwa pierwsze są z przeznaczeniem dla psów (tak przeczytalam w sieci), w związku z tym czy są odpowiednie również dla kotów?
Dziękuję za zainteresowanie tematem i podzielenie się swoja wiedzą. Na pewno pomoglaś mi w całkowitym wyparciu pomysłu iniekcji.
Antybiogram wskazuje również na Sulfametoksazol + Trimetoprim.
Są to jedyne możliwości w tym przypadku.
Polecono mi 3 preparaty do wyboru, do ucha: Easotic/Virbac, Otomax/Ceva i Dicortineff.
Dwa pierwsze są z przeznaczeniem dla psów (tak przeczytalam w sieci), w związku z tym czy są odpowiednie również dla kotów?
Niezbyt fajna alternatywa. To też są jedne z bardziej nefrotoksycznych antybiotyków.Luslawa pisze:Antybiogram wskazuje również na Sulfametoksazol + Trimetoprim.
Musisz ważyć korzyści vs. skutki uboczne, czyli pogadać z wetami, ale i poszukać na własną rękę informacji, który antybiotyk lepiej sobie poradzi z gronkowcem (co wskazują badania lub dośiwadczenia innych).
To co mogę doradzić, to dbanie w czasie antybiotykoterapii i jeszcze długo po o nawadnianie (dopajanie kota), aby te polekowe toksyny wypłukiwać. No i przy gentamycynie (zresztą przy innym antybiotyku też) jeszcze raz odradzam formę zastrzyków.
Załączam w kolejnym miejscu na forum spis antybiotyków i ocenę ich nefrotoksyczności oraz sugerowane dawki dla kotów z problemami nerkowymi (niestety znalazłam po angielsku).
http://books.google.pl/books?id=Qy9nB5x ... TS&f=false
Luslawa, 21 dni iniekcji gentamycyna to chyba nawet zdrowy kot z 3 nerkami moglby nie przetrwac...
Moliwe jest minimalne wchlanianie przez skore zwlaszcza uszkodzona, jednak wybralabym zdecydowanie leki do stosowania miejscowego.
Mechanizm nefrotoksycznosci aminoglikozydow i sulfonamidow jest inny, wiec w warunkach domowych (dopajanie) latwiej bedzie zapobiegac nefrotoksycznosci przy podaniu sulfonamidu, nalezypamietac, aby nie zakwaszac dodatkowo moczu.
Gentamycyna jest lekiem , ktory powinien sluzyc tylko i wylacznie do ratowania zycia i tylko i wylacznie gdy nie mamy innego wyboru...
Moliwe jest minimalne wchlanianie przez skore zwlaszcza uszkodzona, jednak wybralabym zdecydowanie leki do stosowania miejscowego.
Mechanizm nefrotoksycznosci aminoglikozydow i sulfonamidow jest inny, wiec w warunkach domowych (dopajanie) latwiej bedzie zapobiegac nefrotoksycznosci przy podaniu sulfonamidu, nalezypamietac, aby nie zakwaszac dodatkowo moczu.
Gentamycyna jest lekiem , ktory powinien sluzyc tylko i wylacznie do ratowania zycia i tylko i wylacznie gdy nie mamy innego wyboru...