Suplementy w żywieniu kotów

Dodatki uzupełniające dietę BARF, witaminy, minerały i inne
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Bodzio, ale nie przekonuje Cię bo co? Jasne, można dyskutować, ale Ty nie podajesz żadnych argumentów. Tylko piszesz, że dużo czytałeś. Ale czytałeś co?

W interesie żadnego użytkownika forum nie jest pakowanie w kota jak największej ilości suplementów, nikomu nie przynosi to korzyści majątkowych, bo nikt tu nie prowadzi zarobkowej sprzedaży supli, nikt też nie ma chorej potrzeby pozbawiania ludzi bezsensownie ich pieniędzy. Przeciwnie, w wielu wątkach dywagujemy, jak obniżyć ilość suplementów, ich koszty i koszty zakupu mięsa do minimum ;-) na przykład w tym :-D
Awatar użytkownika
madź
Posty: 30
Rejestracja: 2014-08-25, 12:01
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madź »

bodzio, a czym Ty karmisz swoje koty? dajesz im całego kurczaka ze wszystkimi wnętrznościami albo myszy? IMHO przy mięsie ze sklepu nie jesteśmy w stanie zapewnić kotu odpowiedniej dawki niezbędnych witamin. Owszem niektóre suplementy można odjąć, tak jak mączkę kostną, bo do mieszanki mięsnej można skręcić kości, ale tauryne trzeba uzupełniać jak się kota karmi mięsem ze sklepu.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Jeśli się karmi całymi tuszkami to rzeczywiście suplementów potrzeba minimum :-D taki model nazywa się whole prey i ja tak karmię jedną z moich kotek.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

mięso kupowane w sklepie (bazarze itp.) jest bez krwi, a krew zawiera żelazo. Dlatego podajemy suszoną krew np. wołową jako naturalny suplement żelaza.

Staramy się złożyć, z tego co mamy dostępne to co jada wolno żyjący kot. (mysz, ptaka, itp). Wolno żyjący upoluje sobie myszkę czy ptaszka i zjada w całości. Czasem uda mu się dobrać do jajek w gnieździe.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
psy-i-koty
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

no przecież nawet psom się suplementuje BARF więc dlaczego kotom nie miałoby się dodawać supli?
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

bodzio, czym suplementujesz swojego psa :?: :?:
Retriver
bodzio
Posty: 83
Rejestracja: 2014-08-11, 12:54
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bodzio »

Retriver, Mój pies dostaje codziennie mix warzywno-owocowy, olej lniany, zestaw witaminowy w proszku, czasami jajko w całości, skrupki z jajek

[ Dodano: 2014-08-29, 08:22 ]
Ines, Np. czy w naturze kot poluje na łososia albo dorsza?
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Bobtaile kurylskie podobno łapią rocznie kilka kg ryb :mrgreen: Nie wiem tylko jakiego gatunku te ryby.
A dachowiec sąsiadów podkradał u siostry ryby z oczka wodnego... ;-)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Bodzio, w naturze kot poluje na dzikie drobne zwierzęta, których życie na łonie natury gwarantuje w ich organizmach dawki wit D i nienasyconych kwasów tłuszczowych na odpowiednim poziomie. U zwierząt hodowlanych, które często niewiele zażywają słońca i ruchu, ilość tej witaminy i tych kwasów jest za mała. Dziki łosoś uzupełnia i jedno i drugie, jest suplementem.
Hekate811
Posty: 220
Rejestracja: 2013-10-25, 13:14
Lokalizacja: Lędziny (śląsk)

Post autor: Hekate811 »

madź, sprawdź na forum ile ci miesięcznie zejdzie tego oleju z łososia, byś nie wpakowała się w za duże opakowanie. Większość olei trzeba zużyć w ciągu 4 tyg od otwarcia i to trzymane w lodówce, później jak to tłuszcz jełczeje. Niektórzy konserwują wit E, chyba parę osób też mrozi, ale są różne opinie co do tego czy ubożeje lub nie we właściwości.
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

Święte słowa...
Lunderland z tego co wiem ma ważność na 8 tyg.
Ja niestety kupiłam 500 ml, 8 tydzień mija, a w butelce oleju że huhu.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Można kupić większą butelkę i część zamrozić ;-)
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

Czyli co... Np. kupuję te 500 ml, odlewam powiedzmy połowę i reszta do zamrażalki?
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Dokładnie :-D a jak Ci się skończy, to rozmrażasz.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

I co, te rozmrożone może 8 tygodni stać :shock:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ