scarletmara pisze:Pytanie na co Twój znajomy był nastawiony ?
Naprawdę nie wiem po co takie sugestie i podteksty. Był nastawiony na legalne sprzedawanie nadwyżek z produkcji dla siebie samego czyli dokładnie tym samym o co zapytuje Nina_Brzeg.
scarletmara pisze:Ale to nie znaczy, że mała wędzarnia nie ma zupełnie żadnego sensu bo przecież są ludzie, którzy się tym zajmuję -choć przyznam, że też kokosów tu nie widzę szczególnie jakby ktoś chciał wyżyć tylko i wyłącznie z tego.
Owszem, to właśnie dokładnie to znaczy. Pokaż mi małą wędzarnię działającą w 100% legalnie i przynoszącą zysk

A z barfnego podwórka... jak kupujecie mięso "w budkach" to ile razy dostajecie paragon? A tam nie stoją ludzie co sprzedają 20 kg miesięcznie, nie czarujmy się. I nie ma się co ludziom dziwić, że wałki kręcą, bo jakby chcieli w 100% wszystko uczciwie zapłacić to poszliby z torbami, a my bylibyśmy skazani na kupowanie mytych ludwikiem ochłapów w marketach. Niestety taka jest smutna prawda.